Sztandar Biblijny nr 237 – 2010 – str. 76
odrzucił wszystko, co mi proponowano, jako irracjonalne. Mówiłem: Bóg, któremu ja oddaję cześć, musi być większą istotą niż ja – większą niż jakakolwiek ludzka istota, nie tylko w mocy do wykonywania Swej woli, lecz także w mądrości do tworzenia mądrych zarządzeń dla Swoich stworzeń oraz Istotą doskonałą w sprawiedliwości, by czynić dla nich to, co On chciałby żeby czynili dla Niego, gdyby On był stworzeniem, a oni byliby Bogiem. On musi także być doskonały w miłości, która jest najszlachetniejszą cechą charakteru. Mówiłem do siebie: taki musi być Bóg, który był Stworzycielem naszego rodu, ponieważ On umieścił w ludzkości pewne stopnie tych różnych cech i nie mógłby dać człowiekowi tego, czego Sam nie posiada, nie spodziewamy się też, że stworzyłby człowieka o większej sprawiedliwości, mądrości, miłości i mocy, niż ta, którą Sam posiada. Przed tym wielkim Bogiem skłoniłem moje serce, umysł i każdą zdolność, jaką posiadam. Przed Nim wciąż się pochylam i zasyłam dzięki, że przez Jego łaskę mogłem poznać Jego charakter, Jego Plan i Jego Słowo bardziej wyraźnie niż w przeszłości. Dziękuję Bogu za to, że obecnie mogę dostrzegać, w jaki sposób Jezus ostatecznie stanie się „światłością świata” – a nie tylko Światłem dla Kościoła (Jana 8:12). Odrzucając doktrynę o wiecznych mękach, miałem także zamiar odrzucić Biblię, ponieważ wierzyłem, że Biblia była podstawą tej nierozumnej teorii, która przedstawiała w moim umyśle Boga, jako demona w najgorszym z możliwych do wyobrażenia rodzaju. Lecz dzięki Bogu, drodzy przyjaciele, Pan usłyszał moją modlitwę o światło i o wiedzę o Nim. Po tym, jak przeglądnąłem pogańskie creda, jak również creda chrześcijańskie i przekonałem się, że one wszystkie są nielogiczne, nierozsądne i niesatysfakcjonujące, ponownie zwróciłem się do Biblii, mówiąc, że może nie oddałem Biblii sprawiedliwości; być może nieświadomie przypisałem Biblii nauki tych wyznań wiary. Być może czytałem ją przez kolorowe i zanieczyszczone okulary. Modląc się do Boga o kierownictwo, podjąłem badanie Biblii w zupełnie inny sposób niż poprzednio. Zacząłem studiować Biblię tak, jak powinienem to zrobić na początku – bez odnoszenia się do żadnych wyznań wiary. Zacząłem pozwalać, by Bóg mnie uczył. Przestałem mówić: czytamy „w ten sposób”, lecz to musi mieć znaczenie odwrotne. Biblia mówi „tak i tak”, lecz to nie może oznaczać tego, lecz coś przeciwnego. Innymi słowy, przestałem próbować uczyć Boga i pragnąłem być nauczany przez Boga, przez Jego Słowo, pod przewodnictwem Jego Świętego Ducha.
MIĘDZYNARODOWE BADANIE BIBLII
To było 38 lat temu. Dzięki Pańskiemu błogosławieństwu znalazłem Klucz do interpretacji Pisma Świętego – nie z powodu zdolności, lecz wierzę, że dlatego iż nadszedł właściwy czas na zrozumienie Biblii – przy końcu tego Chrześcijańskiego Wieku i w zaraniu Dnia Tysiąclecia. Mając Klucz i używając go dla siebie, od tego czasu czynię najlepsze starania, by wkładać ten Klucz w ręce poświęconego ludu Bożego na całym świecie. Nie mam z czego się chlubić, drodzy przyjaciele, lecz mam wiele powodów do zadowolenia. Przede wszystkim, cieszę się niewysłowioną radością ze względu na siebie samego, że obecnie znam mojego Niebiańskiego Ojca i mogę mieć ufność w Nim oraz miłość do Niego, jak nigdy przedtem. Jestem wdzięczny dlatego, że do pewnego stopnia zdołałem przekazać podobne radości i podobne błogosławieństwa innym z Jego drogiego ludu ze wszystkich denominacji, we wszystkich częściach świata. Z roku na rok Pan stopniowo powiększał moje sposobności służby. Nie buduję sekty – nie tworzę też nowej denominacji – nie zakładam Kościoła! I tak mamy ich już zbyt wiele. Nie tylko mamy Kościół Metodystyczny, Kościół Prezbiteriański i inne, lecz stało się zwyczajem, że każdy duchowny mówi tak, jak gdyby był właścicielem Kościoła; jak na przykład, Kościół wielebnego Doktora A. Stało się również zwyczajem, że kaznodzieje mówią o ludziach, „mój lud”, „mój Kościół”. To wszystko jest niewłaściwe. Ja nie chcę być częścią tego ani brać w tym udziału. Nie mam żadnego Kościoła ani nie pragnę mieć. Jest tylko jeden Kościół – „Kościół Chrystusowy”, „Kościół Boga Żywego”, „Kościół Pierworodnych, których imiona są zapisane w niebie”. Ten Kościół obejmuje swym członkostwem każdego prawdziwego świętego Boga, wywodzącego się z jakiejkolwiek denominacji, który wierzy w zasługę Chrystusa i pragnie kroczyć Jego śladami. Ziemskie systemy, z którymi oni się utożsamiają, nie mają Boskiego upoważnienia. Ich stanowisko w Boskich oczach wynika jedynie z ich utożsamiania się z