Sztandar Biblijny nr 230 – 2009 – str. 55
nam wyścigu, patrząc na Jezusa, tak jak czynił to Paweł, ze wszelką potrzebną siłą i pociechą.
Powracając do naszej lekcji, w rozstaniu się umiłowanego Apostoła ze starszymi kościoła w Efezie, którzy przyszli, by pożegnać go przed rejsem do Jeruzalem i otrzymali od niego radę na pożegnanie, znajdujemy następną pamiątkę jego wierności i cenny przykład do naśladowania.
Paweł mówił do nich: „Wiem, że już nigdy nie będziecie oglądali oblicza mego. Dlatego oświadczam wam dzisiaj, że nie jestem winien niczyjej krwi [on miał na myśli swą własną odpowiedzialność, jako Pańskiego szafarza i jej pełne powagi znaczenie, jak zostało to wskazane przez Proroka Ez 33:7-9]; ponieważ nie uchylałem się od głoszenia wam całej rady Bożej” (Dz.Ap.20:25-27, KJV). Apostoł Paweł nie wchodził w żadne kompromisy w sprawach prawdy, nie łączył jej z żadną ludzką filozofią, by uczynić ją łatwiejszą do przyjęcia przez Żydów czy pogan lub by w jakiejś mierze uniknąć nieuchronnego prześladowania. Chrześcijański nauczyciel, który prawdziwie może nieść takie świadectwo w takich okolicznościach, jest rzeczywiście żołnierzem krzyża.
Zwróćmy uwagę na jego ojcowską radę dla tych starszych, by kontynuowali pracę Apostoła wobec siebie i współbraci z taką samą gorliwością i starannością, jakiej on zostawił im przykład (Dz.Ap. 20:28-31). Zauważmy też jego wierne ostrzeżenie przed fałszywymi nauczycielami, którzy z pewnością pojawią się wśród nich; on ostrzega ich przed wilkami w owczych skórach, którzy nie oszczędzą nikogo ze stada, samolubnie starając się o własne doczesne korzyści. Apostoł nie radził im, by obchodzili się z tymi wilkami bardzo delikatnie, jak doradzają niektórzy nauczyciele dzisiaj. Paweł nie powiedział im, że muszą ich wszystkich nazywać braćmi i mówić im, że prawdopodobnie są tak blisko prawdy jak oni sami oraz że mają okazywać wielkie miłosierdzie dla wszelkiego rodzaju próżnych filozofii itp. Nie, Paweł nie był człowiekiem takich kompromisów (Rzym. 16:17, 18; 2Tes. 3:6, 14; 2Kor. 6:14-18; 2Tym. 2:15-19).
Zauważmy jego wzruszające słowa w Dziejach Apostolskich 20:32-35 – wymowność szlachetnych czynów, napomnienie w postaci żywego przykładu, błogosławieństwa miłującego serca, kadzidło uświęconego i świątobliwego życia.
Ponieważ żarliwa modlitwa sprawiedliwego człowieka jest bardzo skuteczna, to nie możemy wątpić, że serca ich wszystkich były odświeżone i pocieszone błogosławionym odczuciem Boskiej łaski w tym czasie i w czasie każdej innej potrzeby, chociaż łzy obficie płynęły z ich oczu na myśl o rozstaniu i o tym, że nie spotkają go więcej, aż w błogosławionym dniu ich ostatecznej nagrody (Dz.Ap. 20:36-38).
Nasz tekst został dobrze wybrany, choć popularne tłumaczenie sugeruje znaczenie różniące się od nauk Pana i Apostołów (Mat. 20:25-28; 2Kor. 1:24; 1Piotra 5:1-3). Spośród zgromadzenia ludu Pańskiego, Pan nie powołał władców, lecz wiernych wodzów, którym należy się rzetelny szacunek i których wiara oraz przykład powinny być naśladowane.
SB ’09,53-55; BS '09,53-54.