Sztandar Biblijny nr 224 – 2008 – str. 63

      Chociaż podczas bytowania w ciele w Wieku Ewangelii, Nowe Stworzenie, „wewnętrzny człowiek”, było obciążone, jednak nie pragnęło zewleczonego, nagiego stanu – nieświadomego, pozbawionego ciała stanu śmierci – lecz przyodzianego stanu, kiedy śmiertelność została „pożarta przez żywot”, w nowym domu, „wiecznym w niebiosach” (2Kor. 5:1, 4; 1Kor. 15:54).

      To Sam Bóg pracował nad przekształcaniem charakteru Swych Nowych Stworzeń, niezbędnym do dostosowania ich do niebiańskiego dziedzictwa. On udzielił im Ducha Świętego, Swego świętego usposobienia, jako przedpłaty lub zastawu, aby, jeśli będą wierni, otrzymali w zmartwychwstaniu swe nowe duchowe ciała (2Kor. 5:5). Dlatego, zachowując ten cel swej wiary w umyśle i mając świadomość, że Bóg działał w nich i przygotowywał do ich wiecznego domu w niebie (w. 1, 2, 5 ), Nowe Stworzenia w Chrystusie Jezusie były pewne i chętne (dosłownie bardzo zadowolone), by w harmonii z Boskim zarządzeniem, we właściwym czasie wejść w stan śmierci (być nie obecni w ciele – jako ich domu czy miejscu mieszkania), a potem, w zmartwychwstaniu (gdy Jezus przyjął ich do Siebie – Jana 14:3), by byli obecni z Panem (w. 8; „iść na mieszkanie do Pana”).

      Jakże jasno 2Kor. 4:16-5:10 interpretuje się sam, jako stosujący się wyłącznie do Nowych Stworzeń – tylko do tych, którzy przez Świętego Ducha Bożego zostali spłodzeni do duchowego życia, do „powołania niebieskiego uczestników” (Żyd. 3:1)! Ten fragment w ogóle nie dotyczy ogółu ludzkości. On nie mówi ani słowa o tym, że ktoś jest świadomy w stanie śmierci. On nie uczy, że będąc nieobecny w ciele, ktoś jest wówczas obecny z Panem, choć niektórzy przewrotnie stosują 2Kor. 5:8 twierdząc, że właśnie tego dowodzi. Przeciwnie, ten werset, jak i wszystkie inne wersety Biblii mówiące na ten temat, wykazują, że być nieobecnym w ciele – znajdować się w stanie śmierci, bez ciała, jako „nadzy”, „zewleczeni” – to zupełnie co innego, niż być obecnym z Panem. Dwa oddzielne stany są tutaj wskazane: (1) nieobecność w ciele, i (2) obecność z Panem. Pierwszy stan rozpoczyna się ze śmiercią tych, którzy byli Nowymi Stworzeniami; a drugi wraz z obudzeniem ich w zmartwychwstaniu, w Dniu Sądu, podczas drugiej obecności Jezusa.
SB '08,62-63; BS '08,60-61.

STWORZENIE MATKI EWY

      O ile stworzenie Adama miało miejsce przy końcu szóstego dnia, to jest wskazane, że stworzenie Matki Ewy zostało dokonane niedługo potem, także przy końcu szóstego dnia (1Moj. 1:26, 27, 31). Jakby nie patrzeć na tę sprawę, pierwsza para została stworzona tuż przed początkiem Siódmego Dnia, czyli Epoki, której zakończenie jest niedalekie. Matka Ewa była jedynie częścią Adama, oddzieloną od niego w szczególnym celu – w celu rozmnażania ludzkości. Pierwotnie Adam posiadał zarówno cechy męskie, jak i kobiece, które później zostały rozdzielone pomiędzy niego i jego żonę, kiedy została wyjęta z jego boku – 1Mojżeszowa 2:21-23; 1Koryntian 11:8.

      Przez pewien czas Adam był sam w Edenie, nie znajdując w zwierzętach i ptakach odpowiedniego towarzystwa dla siebie. Matka Ewa była jego towarzyszką, kością z jego kości i ciałem z jego ciała. Różnica charakteru i usposobienia sprzyjała ich wzajemnym kontaktom, ponieważ każde z nich znajdowało w swym towarzyszu upragnione uzupełnienie. Ta para była jednością; żadne z nich nie było zupełne bez drugiego. Adam nadal posiadał kobiece cechy doskonałości – w Matce Ewie.

poprzednia stronanastępna strona