Sztandar Biblijny nr 220 – 2007 – str. 84
Aby być w Szkole Chrystusa i w „Szkole Proroków”, niezbędne są pewne rzeczy. Po pierwsze, trzeba mieć pewne zdolności możliwe do rozwinięcia czy to do publicznego przemawiania, czy prowadzenia badań w zborze, czy też nabożeństw oświadczeń. W „Szkole Proroków” uczy się tych rzeczy i powinno się je wyjaśnić na korzyść nowych uczestników.
To znaczy, że ten, który jest w „Szkole Proroków”, nie jest pod wpływem nałogu palenia tytoniu, picia alkoholu czy brania narkotyków. Udzielenie takiej osobie stanowiska w Szkole Chrystusowej jest poważnym błędem. By przyjąć Boskie przykazania, musimy okazać pełne zaangażowanie, zupełne poświęcenie się Bogu. Przez słowa „kto ma przykazania moje”, nasz Pan ma na myśli osobę, która przyjmuje Jego nauki i naśladuje Go, tym sposobem dowodząc swej miłości do Niego.
Teraz przechodzimy do słów „i zachowuje je.” Te przykazania nie są konkretnym wersetem biblijnym. Nie jest to Dziesięć Przykazań. One nie są Przymierzem Zakonu, ponieważ Chrystus położył kres Przymierzu Zakonu, przybijając go do Swego krzyża dla każdego, który odtąd przyjmował Jezusa. Jest to uświęcenie w najbardziej absolutnym sensie, nie tylko początkowe poświęcenie, lecz oddanie się Bogu przez całe życie. Poświęcenie jest pracą aż do śmierci, dziełem życia.
List do Filipian 2:12: „Przeto moi mili! Jak zawsze posłuszni byliście, … z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.” Wiemy, że słowo „bojaźń” oznacza cześć, a drżenie nie zawiera myśli o lęku przed Bogiem, lecz obawę i brak zaufania do siebie, a poleganie bardziej na Panu.
WROGOWIE POSŁUSZEŃSTWA
Rozważmy teraz pewnych wrogów posłuszeństwa. O, mamy ich wielu! Jestem pewny, że bez trudu wiele z nich moglibyście wyliczyć. Oczywiście naszym największym wrogiem jest szatan, diabeł, przeciwnik. On skłania nas do nieposłuszeństwa i jest w tym niezwykle wytrwały. On przedstawi wam tysiąc i jeden powodów, dla których powinniście postępować jego drogami, zamiast drogami Boga, postępując raczej według jego przykazań, niż według Boskich przykazań. On czynił tak wobec naszego Pana, jednak bez skutku i czyni tak z mniejszym lub większym powodzeniem wobec ludu Bożego.
Następnym wrogiem jest świat; nasza rodzina i nasi przyjaciele, którzy dążą do tego, by nas odciągnąć od drogi, którą powinniśmy kroczyć; są to ludzie, jakich znamy i z którymi mamy kontakt w naszej świeckiej pracy. Oni będą was ośmieszać i naśmiewać się z was, pozwalając wam odczuć ich wyższość. Każdy, kto był w wojsku stwierdzi, że gdy przełożeni dowiedzą się, że ktoś jest w opozycji do służby wojskowej, będą go traktować jako obywatela drugiej kategorii!
Zdarza się nawet, że naszymi wrogami są ludzie z różnych kościołów, którzy są chrześcijanami, lecz jedynie z nazwy. Nawet nasi bracia w pewnych sytuacjach mogą być naszymi wrogami. „Dlaczego?”, powiecie, „to niemożliwe”! O, tak! Spójrzcie na Apostoła Piotra. „Panie, zmiłuj się nad Sobą, nie przyjdzie to na Ciebie!” Piotr nie mógł zaakceptować myśli, że Pan Jezus miał cierpieć i umrzeć. Co Pan mu odpowiedział? „Idź precz, szatanie!” Tak, Piotr nieświadomie przyjął stronę przeciwnika w opozycji do dzieła wyznaczonego Jezusowi, jako Odkupiciel i Zbawca (Jana 3:16).
Kolejnym wrogiem jest nasze ciało i nie jest ono najmniejszym z nich. Nasze upadłe ciało i światowe uczucia bardzo nas atakują. Wszystkie te rzeczy walczą przeciwko nowemu sercu, umysłowi i woli.