Sztandar Biblijny nr 217 – 2007 – str. 40

zagięć, jeśli nie będziecie aktywni w rozwijaniu dobrych przyzwyczajeń i nakłanianiu myśli na ścieżki, które są dobre, sprawiedliwe i prawdziwe; on powróci do starych sposobów automatycznie. Po niedługim czasie wasz wewnętrzny człowiek serca będzie działał zgodnie z torami starego umysłu, co do których przypuszczacie, że je opuściliście. Zatem rozwój tych złych nawyków jest łatwy. Jesteśmy tak samo skłonni do grzechu, jak iskry lecące w górę, jak o tym czytamy w Przypowieściach. Co więcej, jesteśmy skłonni myśleć, że nasza droga jest właściwa. Tak więc widzicie, że możemy nabyć złe przyzwyczajenie, a myśleć iż ono jest dobre oraz do tego stopnia zachłysnąć się własną opinią na ten temat, że będziemy uważać iż mamy rację, a inni są w błędzie. Pokora umysłu pomoże nam w tym względzie.

      Przyzwyczajenie rozwija upodobanie do realizacji w czynach. Jeśli zaczniecie dokonywać dobrych czynów, to będziecie je miłować. Wasze przyzwyczajenia rozwiną upodobanie do tych czynów, które praktykujecie. Na przykład, jeśli nigdy nie uczęszczaliście na zebrania badań biblijnych, a teraz powiecie: „Teraz nie mogę na to pozwolić. Chcę chodzić na te zebrania.” Uczęszczacie na badania Biblii i po krótkim czasie stwierdzacie: „Wiesz, zaczynam je lubić! Na początku myślałem, że nie polubię tych zebrań.” Na przykład, niektórzy bracia nie lubią zebrań oświadczeń. Oni mówią: „Dobrze jest pójść na zebranie, na badanie bereańskie, lecz nie lubię wstawać i mówić o moich doświadczeniach oraz uwielbiać Pana w zebraniu oświadczeń. Ja po prostu nie lubię zebrań oświadczeń.” Co wtedy zrobicie? Nowa wola przyjdzie wam tutaj z pomocą i powie: „Tutaj mam zamiar rozwijać nawyk tego, co Pan mówi, abym czynił, nie opuszczając zgromadzania się razem z innymi w tej samej drogocennej wierze; szczególnie dlatego iż dzień się przybliża. Być może potrzebuję zebrań świadectw bardziej niż to sobie uświadamiam; zatem zamierzam pójść. Gdy uczynicie to pierwszy raz, będzie to pierwszym złożeniem papieru. To jest najtrudniejsze; wstać pierwszy raz i złożyć oświadczenie jest bardzo trudno. Jeśli nie wierzycie, spróbujcie, a wtedy drugi raz będzie trochę łatwiejszy; trzeci jeszcze łatwiejszy.

DOBRE PRZYZWYCZAJENIA

      Kiedy rozwiniecie właściwe przyzwyczajenia, to one sprawią, że dobre czyny staną się łatwiejsze do wykonania. Nawyk będzie twoim najlepszym przyjacielem, jeśli skierujesz go na właściwe tory. Z drugiej strony, jeśli tego nie uczynisz, stanie się twym najgorszym wrogiem. Przyzwyczajenie rodzi upodobanie do dobrych rzeczy, jeśli będziecie rozwijać dobre przyzwyczajenia i one będą panować nad waszą mową, postawą, sposobem ubierania się, zachowaniem; przyzwyczajenie kieruje wami bardziej niż to sobie uświadamiacie. Strzeżcie się waszych złych nawyków, nie tylko duchowych w zakresie przeciwieństw łask Ducha Świętego, lecz także cielesnych. Możecie znacznie ulepszyć swą służbę dla Pana, jeśli jesteście diakonami lub starszymi w zgromadzeniu i jeśli nauczycie się jak przekazywać instrukcje i jak przemawiać publicznie.

      Ktoś powie: „Lecz ja mam pewne nawyki, które rozwinąłem do tego stopnia, iż nie sądzę, abym był w stanie z nimi zerwać.” Nie bądźcie zniechęceni. To prawda, że jeśli stale praktykujecie złe nawyki i nie staracie się ich korygować, to one staną się nieusuwalną częścią waszego ostatecznego charakteru w przyszłości. Pan nigdy nie powie: „Dobrze uczyniłeś sługo dobry i wierny”, jeśli nie pokonacie tych złych nawyków. Dodatkowo Pan wskazuje nam na to, na przykład w Jer. 13:23 (KJV). „Czyż może Etiopczyk zmienić swą skórę lub lampart swoje plamki? Także i wy: czy będziecie mogli dobrze czynić, jeśli przyzwyczailiście się czynić źle?” Przyzwyczailiście się! Nawyk! Nawyk jest zwyczajem. Wy, którzy macie nawyki czynienia zła i trwacie w czynieniu zła oraz postępujecie według tych nawyków, nie będziecie w stanie się zmienić, gdyż ostatecznie staniecie się niezmiennie utwierdzeni w tych złych rzeczach. Wówczas nie będziecie mogli się zmienić. Czy Etiopczyk może zmienić kolor swej skóry? Czy lampart może zmienić swe plamki? Nie! One są nieusuwalnie z nimi związane. Dlatego Pan mówi: „Przetoż rozproszę ich niczym źdźbło, które ulatuje w pustynnym wietrze.” Czy takiego losu pragniemy? Nie! To ostatecznie oznacza wtóra śmierć. Bóg nie może zbawić dobrowolnych grzeszników, którzy trwają w swej niegodziwości aż ich zachowanie stanie się niemożliwe do zmiany. Widzicie zatem, że zły nawyk jest bardzo, ale to bardzo niebezpieczną rzeczą. Ponadto, im bardziej jest rozwijany, tym bardziej niebezpieczny się staje.

      Właśnie tak przedstawia się sprawa złego nawyku. Zabierzcie się za niego od razu, a będziecie mogli łatwo się go pozbyć. Jeśli on zostanie w znacznym stopniu rozwinięty w waszym charakterze, to prawdopodobnie będziecie musieli walczyć, walczyć i jeszcze raz walczyć z Pańską

poprzednia strona – następna strona