Sztandar Biblijny nr 318 – 2024 – str. 23
opuszczenia Go przez Boga. Gdy to wszystko skończyło się i gdy zniósł to wszystko, zachowując doskonałość myśli, motywów, słów i czynów, Pan Jezus dobrowolnie, cicho i pokornie spuścił głowę i umarł – cichy i święty Baranek Boży wypił ostatnie krople ze swego kielicha.
KILKA LEKCJI Z NASZYCH ROZWAŻAŃ
Z naszego rozważania o piciu kielicha przez Jezusa, który dał Mu Ojciec, wypływa dla naszego dobra kilka lekcji, które pragniemy wyciągnąć.
Pierwsza z lekcji wypływająca z tych rozważań: Doceniajmy tę wielką ofiarę Boga, który dał Syna swego serca, by ten Syn odczuł picie z tego kielicha. Większość ludzi nie potrafi dostrzec w tym wielkiej ofiary Boga. Creda ciemnych wieków przedstawiały Boga jako przepełnionego zemstą wobec swego Syna będącego zastępcą grzesznika, a tym samym nie oddają Bogu chwały z powodu tej transakcji. W świetle biblijnych faktów, to Bóg głównie cierpiał podczas tego wydarzenia. Na ponad 34 lata Bóg poświęcił osobistą społeczność z Logosem dla dobra swych nieprzyjaciół. Bóg widział Go zdegradowanego w naturze, czci i urzędzie ze względu na nich. Widział Jezusa wystawionego na wielki trud, niedostatek, znużenie, samotność, niezrozumienie i sprzeciw podczas Jego trzyipółletniej służby, a ostatecznie był świadkiem picia przez Jezusa Jego gorzkiego kielicha.
Jak Bóg mógł znieść to, czego nie byłby w stanie znieść najbardziej miłujący ziemski ojciec? To Jego oddanie dla prawdy, sprawiedliwości i świętości, to Jego miłość do swych prospektywnych synów, sług i ludzkości, to Jego miłość do swego Syna, którego pragnął uczynić swym Dziedzicem, Wykonawcą i Zastępcą, Jego miłość do przyszłych stworzeń, każde z nich z osobna i wszystkie razem sprawiły, że pił kielich ze swym Synem. Jaki prawdziwy ojciec w takich okolicznościach nie byłby głównym cierpiącym, tak jak Abraham − typ Boga, cierpiał bardziej niż Izaak − typ Jezusa podczas typicznej transakcji. Charakter, taki jak ten okazany tutaj przez Boga, jest najwyborniejszym, największym, najlepszym, jaki kiedykolwiek istniał lub będzie istniał. Stąd zasługuje on na najwyższe, największe i najlepsze uznanie, jakie może być Mu okazane. Zatem niech te rozważania o udziale Ojca w kielichu Jezusa, sprawią, że oceniamy Go tak wysoko, jak nasze biedne, słabe i upadłe zdolności są w stanie odczuwać i wyrażać. O tak, przybliżmy się i uczcijmy oraz skłońmy nasze kolana przed Tym, który okazał tak wspaniały charakter, jak tylko mógł, dla dobra wszystkich zainteresowanych, znosząc picie kielicha przez Jezusa! Czcijmy Go i adorujmy! Oddajmy nasze wszystko we wdzięcznej i oceniającej miłości!
Druga lekcja, której powinniśmy się nauczyć z tego rozważania: Oceniajmy wysoko Jezusa − Jego osobę, charakter, słowa i dzieła okazane w piciu przez Niego kielicha tak chętnie, tak łagodnie, tak pokornie, tak wiernie i tak doskonale! Pamiętajmy, że On nie był zmuszony do podjęcia żadnego z tych kroków przygotowujących do picia Jego kielicha czy też związanych z jego piciem. Pan Jezus bez szemrania pozbył się natury Logosa, czci i urzędu z nią związanego, by stać się jako ludzka istota zdegradowanym w naturze i czci. Bez szemrania zniósł 34 lata nieobecności swego Ojca w tym trzy i pół roku trudu, niedostatku, zmęczenia, samotności, niezrozumienia i opozycji. Chętnie też wypił każdy gorzki łyk swego kielicha niedoli aż został on opróżniony do dna. Z chęcią wykonał i zniósł wszystko, co upodobało się Jego umiłowanemu Ojcu, a także by pozyskać wszystkie klasy wybrane, by odkupić i błogosławić świat, by odzyskać pokutujących upadłych aniołów, by stać się Boskim Dziedzicem, Wykonawcą i Zastępcą, aby móc skuteczniej szerzyć prawdę, sprawiedliwość i świętość na Boską chwałę oraz dla dobra innych. Rozmyślając nad Jego charakterem, którego piękno było bardzo widoczne podczas picia Jego kielicha, zbliżmy się do Niego i pokłońmy się oraz oddajmy Mu chwałę, klęknijmy przed Nim jako Tym, który dzieli tron z Bogiem i który okazał się tego godny. Charakter Jezusa jest oprócz charakteru Boga najbardziej godny podziwu i uznania, najbardziej godny chwały i najszlachetniejszy ze wszystkich w Boskim wszechświecie. Tak, „[…] Godzien jest ten Baranek zabity wziąć moc i bogactwo, i mądrość, i siłę, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo”! Z rozmyślań nad piciem kielicha przez Jezusa, nauczmy się doceniać Go najwyżej po Ojcu jako Tego wspaniałego, pełnego piękna świętości.
Trzecia lekcja, jakiej bardzo dobrze możemy się nauczyć z tego, jak Jezus pił swój kielich to: Szczerze uwierzmy, że nasz kielich jest nam dany przez Boga. Mamy wielkie skłonności, by obwiniać Szatana i świat o nasze niepomyślne, trudne i nieprzyjemne doświadczenia. Choć oczywiście, oni mają z nimi coś wspólnego, jako czynniki drugorzędne, jednak nie są ich główną przyczyną. Oni nie mogą nic zrobić dla nas ani przeciwko nam, jeśli Bóg na to nie dozwoli. Zasada, którą Chrystus wyraził do Piłata w słowach: „[…] Nie miałbyś żadnej władzy nade mną, gdyby ci to nie było dane z góry […]” (Jana 19:11, BW), stosuje się do wszystkich członków Jego Ciała. Dlatego nikt nie może im nic zrobić bez zgody Boga. Niepomyślne doświadczenia nie zdarzają się świętym przypadkowo, ponieważ w życiu ludu Bożego nie