Sztandar Biblijny nr 316 – 2023 – str. 91

WŁAŚCIWE I NIEWŁAŚCIWE SĄDZENIE

„Gdybyśmy sami siebie należycie osądzali, nie bylibyśmy sądzeni, lecz kiedy Pan wymierza nam karę, to nas upomina, abyśmy nie zostali potępieni wraz ze światem” (1Kor. 11:31, 32, BP).

      W tekście tym Apostoł Paweł zdaje się mówić, że gdybyśmy my jako chrześcijanie, rozsądzali samych siebie, badali nasze postępowanie i starali poprawić się, to nie było by potrzeby, aby Pan się tym miał zajmować i nas sądzić. Lecz jeżeli zaniedbamy sądzenia samych siebie, wtedy Ojciec Niebiański musi to A czynić, ponieważ przyjął m nas do swojej rodziny, M pod swoją rodzicielską opiekę. Celem tego karcenia nie jest wyrządzenie nam krzywdy, ale ono ma zapobiec temu, byśmy nie byli potępieni wraz ze światem. Sądzimy samych siebie wtedy, gdy poddajemy krytycznej ocenie nasze postępowanie, słowa, myśli, motywy i porównujemy je z zasadami zawartymi w Biblii – sprawiedliwością, miłosierdziem, miłością i prawdą – a następnie staramy się poprawiać samych siebie tam, gdzie to jest konieczne. Tak, jak nasz Pan nas nauczył, jeśli zauważymy, że uczyniliśmy komuś coś złego, to powinniśmy zostawić naszą ofiarę przed ołtarzem i najpierw pójść i przeprosić naszego brata (Mat. 5:23, 24).

————-
w ramce

      Boże, Czy zwrócisz moją uwagę na osobę, której jeszcze nie przebaczyłem? Przekonaj mnie, że potrafię zareagować i przebaczyć tak, jak Ty przebaczyłeś mi!
————–

      Sądzenie samych siebie zobowiązuje nas do czynienia tego, co jest sprawiedliwe. Gdy zrobimy coś złego, nie wystarczy powiedzieć: „Tak, pomyliłem się, ale przecież nikt nie jest doskonały”. Takie postępowanie nie zgadzałoby się z duchem naszego tekstu. Duch ten mówi nam, że naszym świętym obowiązkiem jest naprawić każdy zauważony przez nas błąd na tyle, na ile jesteśmy w stanie. Jeżeli z naszej strony zło polegało na nieżyczliwych myślach względem kogoś, to nie ma potrzeby abyśmy szli do tej osoby i tłumaczyli się z tego, lecz powinniśmy sami nad tym się zastanowić i nad okolicznościami temu towarzyszącymi i wtedy rozsądzić samych siebie i dać sobie naganę. Powinniśmy pouczyć siebie samych w tej kwestii, a tym sposobem okazać, że nasze pobudki są dobre i że w sercu jesteśmy wolni od złego.

Kol. 2

      Zgodnie z tymi myślami, Bożą wolą względem nas jest to, abyśmy sądzili samych siebie. Jeśli zauważymy, że wyrządziliśmy komuś krzywdę naszym językiem lub w jakiś inny sposób, winniśmy udać się do tej odpowiednio przeprosić sposobem sprawę naprawić. Później powinniśmy łożyć na siebie samych pewnego rodzaju karę, którą będziemy dobrze pamiętać. Jeśli poniesienie tej kary wymagałoby znacznego upokorzenia, to tym lepiej. Lecz jeżeli zaniedbamy ukarania samych siebie, to damy tym powód, że nasze serce nie t we właściwym stanie, takim razie najlepszą dla nas rzeczą byłoby, by Pan poddał nas srogiemu karceniu. To jednak niekoniecznie musi mego dnia, tygodnia lub miesiąca, kiedy miało miejsce nasze złe postępowanie.

      Jednak możemy być pewni, że jeżeli nie będziemy postępować właściwie, to Pan da nam próby i doświadczenia, które nauczą nas potrzebnej lekcji. On może dozwolić, aby ktoś zrobił coś w stosunku do nas lub powiedział o nas coś, co ukaże nam, gdzie zawiedliśmy w czynieniu dobra. On może także dozwolić, abyśmy znaleźli się w takiej sytuacji, która sprowadzi na nas dyscyplinujące cierpienie. Celem takiego porządku – że, jeśli my nie będziemy się sądzić, to Pan to zrobi – jest to, abyśmy uniknęli potępienia wraz z całym światem.

      Podczas przyszłego wieku cały rodzaj ludzki będzie na próbie, na sądzie (Dz. 17:31). Jeśli bylibyśmy z tego świata, to sąd nasz nastąpiłby wówczas zamiast teraz. Lecz nie jesteśmy z tego świata, jesteśmy uczniami Chrystusowymi, ponieważ Pan powołał nas z tego świata (Jana 15:19). „Albowiem czas jest, aby się sąd począł od domu Bożego […]” (1Piotra 4:17).

      W naszym przypadku może to wyglądać tak samo, jak będzie ze światem w przyszłości, to znaczy, że pozostawiamy pewne plamy na naszym