Sztandar Biblijny nr 312 – 2023 – str. 22
tym samym stają się przedstawicielami Ducha Świętego w kościele – pocieszycielami. Taka jest myśl Apostoła, gdy mówi: „A Bóg, który jest źródłem cierpliwości i pociechy, niech sprawi, abyście byli jednomyślni między sobą na wzór Jezusa Chrystusa” (Rzym. 15:5, BW).
Przedstawiając powyższy porządek z innego punktu widzenia i rozważając sposób, w jaki bracia mają pocieszać kościół, dostrzegamy, że mają tego dokonywać jako przewody Ducha Świętego i jako rzecznicy Słowa Bożego. Nikt nie jest uprawniony, by być pocieszycielem, jeśli przedtem nie otrzymał pocieszenia od Boga.
————-
w ramce
Cieszcie, cieszcie lud mój![…] Izaj. 40:1
Pocieszenie sugeruje odprężenie i spokój, ale kiedy Bóg mówi o pocieszeniu , nie tylko zmienia to, jak się czujemy. On zmienia nas zaszczepia poczucie bezpieczeństwa. Bóg pragnie, abyśmy zachęcali Jego lud. Udzielali mu odwagi w zniechęceniu, mówili do niego łagodnie sprawiali by poczuł się inaczej.
————–
Inaczej mówiąc, lud Pański zaczyna otrzymywać pocieszenie w momencie, gdy zaczyna przyjmować zapewnienia Słowa Bożego dotyczące Jego miłości i miłosierdzia, objawionych w Chrystusie Jezusie, w tym, że On umarł za nasze grzechy. W swej ocenie przez wiarę tej Boskiej łaski dla niego, ma pierwszy posmak tego pocieszenia – pokój, radość, błogosławieństwo. W miarę jak postępuje i coraz dokładniej uczy się drogi Pana, otwierają się przed nim drzwi dostępu do jeszcze dalszej łaski – łaski zaproszenia, by być z Chrystusem w Królestwie oraz by wziąć udział w Jego wspaniałym dziele pocieszania i podnoszenia z grzechu ogółu ludzkości (Rzym. 5:2).
Kiedy te drzwi łaski zostały otwarte, dodatkowa pociecha, radość, pokój i błogosławieństwo zostały dodane, zrozumiane i docenione. A potem, gdy obdarzeni tą łaską poświęceni kroczyli naprzód w służbie prawdy, wzmacniani przez Ducha Świętego stawali się coraz bardziej zdolni do właściwego rozważania Słowa Prawdy oraz doceniania jej różnych zarysów, w takim samym stopniu ich wiara stawała się mocniejsza, a pociechy i radości, jakie otrzymali, pomnażały się dzięki wzrastającej i pogłębianej wiedzy o Bogu i Jego planie.
Ponadto, gdy w zwierciadle Boskiego Słowa ujrzeli chwałę Pana, to światło odbijające się od Jego chwalebnego charakteru rozświetliło ich serca i wraz z innymi wszystkimi świętymi zrozumieli długość i szerokość, wysokość i głębokość Boskiej miłości, a to prowadzi do jeszcze większej ufności i pociechy. A każdy z tych kroków, właściwie przyjmowany oraz każdy dodatkowo rozwijany element charakteru, przygotowuje ich do korzystania z przywileju pocieszania innych. Prawdą jest, że gdy ktoś sam otrzymał pierwsze elementy pocieszenia, jego obowiązkiem i przywilejem było rozpoczęcie pocieszania innych, i ciągłe udzielanie pocieszenia w miarę, jak sam je otrzymywał. Rzeczywiście z doświadczenia i ze Słowa Bożego wiemy, że jeśli dana osoba nie skorzystała w ten sposób z łask i błogosławieństw oraz nie okazała uznania dla łaski Bożej, oświecając nią innych, to jej przyćmione światło stawało się coraz słabsze i w końcu gasło. Lecz punktem, który pragniemy podkreślić jest to, że zdolność do pocieszania zależy od wzrostu w łasce i w wiedzy, ponieważ nikt prócz tych, którzy sami są pocieszani, nie może udzielać tej łaski innym.
APOSTOLSKA ZACHĘTA DO POCIESZANIA
Zwróćmy uwagę na zachętę Apostoła dotyczącą tego tematu i w zgodzie z podkreślonymi już wątkami. W swym drugim liście do Koryntian (2Kor. 1:3-7, UBG) pisze: „Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, abyśmy i my mogli pocieszać tych, którzy są w jakimkolwiek ucisku, taką pociechą, jaką sami jesteśmy pocieszani przez Boga. Jak bowiem w nas obfitują utrapienia Chrystusa, tak też przez Chrystusa obfituje nasza pociecha [pocieszenie]. Jeśli więc doznajemy ucisku – to dla waszego pocieszenia i zbawienia, które sprawia, że znosicie te same utrapienia, które i my cierpimy; i jeśli doznajemy pociechy – to dla waszego pocieszenia i zbawienia. A nasza nadzieja co do was jest mocna, bo wiemy, że jak jesteście uczestnikami utrapienia, tak i pociechy [pocieszania]”.
Dziesięć razy w tych wersetach Apostoł używa tego słowa „pocieszenie”. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jak bardzo kościół potrzebował takiej pociechy i jak bardzo Bóg wszelkiej pociechy pragnął, aby Jego wierni byli pocieszani oraz jak bardzo, nawet najmocniejsi w kościele − Apostołowie, potrzebowali pocieszenia. O jaki lepszy dowód moglibyśmy prosić niż ten, że duch pociechy i pocieszenia, przejawiany przez Niebiańskiego Ojca i przez Pana Jezusa, okazywany przez Apostołów, do przejawiania którego są wzywani wszyscy wierzący w Chrystusie Jezusie, jest rzeczywiście duchem prawdy, Duchem Świętym! Zatem ci, którzy dokonują największego postępu w tym działaniu, jako pocieszyciele w Syjonie, najbardziej wzrastają w łasce. Możemy być pewni, że oni także będą najbardziej zdolni do wzrostu w wiedzy i do pomocy kościołowi w każdym tego