Sztandar Biblijny nr 312 – 2023 – str. 21
i córkami pociechy w Syjonie, nauczą się tej lekcji od wielkiego Nauczyciela – aby nie walczyć i karać, nie korygować, nie strofować i nie karcić. Unikać tego, na ile to możliwe i pytać nie tyle o przeszłe sprawy, co o obecny stan: Jaka jest obecna postawa grzesznika wobec Pana i Jego trzody?
POCIECHA I POCIESZANIE POTRZEBNE
Pełnym uznaniem faktu, że kościół bardziej potrzebuje pocieszania, niż łajania i nagany, było to, co nasz Pan powiedział: „[…] Jeśli ja nie odejdę, Pocieszyciel [Duch Święty] nie przyjdzie […]”. Zasługa Okupu musiała być przedstawiona Niebiańskiemu Ojcu w „Świątnicy Najświętszej”, zanim Jego błogosławieństwo mogło być udzielone. To błogosławieństwo przyniosłoby pocieszenie obdarowania Duchem oraz pocieszenie nadzwyczaj wielkimi i cennymi obietnicami dla tych, którzy przyjęli Jezusa – i tych, którzy uwierzą w Niego przez Jego słowo. Jest prawdą, że nasz Pan mówił o Duchu Świętym jako o ganiącym – lecz nie ganiącym Kościół. On powiedział: „A On, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu i o sprawiedliwości, i o sądzie”. Sugestią najbliższą naganie w odniesieniu do działania Ducha Świętego wobec Kościoła, jest ta udzielona przez Apostoła, gdy mówi: „A nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia”. I ponownie mówi „Ducha nie zagaszajcie” (Efez. 4:30, BW; 1Tes. 5:19).
————-
w ramce
Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie […].
————–
Wspaniałe dzieło, podjęte w celu pocieszenia Pańskiego ludu, wyraźnie wskazuje na potrzebę takiego pocieszenia; ta potrzeba nie jest też trudna do odkrycia. Lud Pana z każdej strony jest osaczony niekorzystnymi warunkami – świat, ciało, Przeciwnik – usiłującymi zastraszać, zniechęcać lub usidlać chrześcijanina tak, aby przeszkodzić w jego rozwoju w łasce, wiedzy i miłości, a ostatecznie powstrzymać go przed osiągnięciem przyszłej doskonałości i chwały, jaką Bóg obiecał jedynie wiernym. Tym, czego potrzebujemy, aby uczynić nas synami i córkami pociechy w kościele, jest większa miara miłości i sympatii w naszych sercach. Proporcjonalnie do tego, jak pojawia się sympatia i miłość, będą one usuwać ducha walki i sporu, osądzania i znajdowania win, tak jak na początku usuwały ducha ciała – gniew, złość, nienawiść, walkę i próżną chwałę.
Z reguły (choć prawdopodobnie są wyjątki od każdej reguły) ci, którzy mają ducha pomocy, pociechy, pocieszenia i są w stanie wlewać ten balsam do zranionych serc innych osób, najczęściej są tymi, którzy sami przeszli poważne utrapienia, trudności, karania i zostali poruszeni poczuciem niemocy naszego rodu. Co więcej, są poruszeni współczuciem z powodu prób, słabości i przeciwności, atakujących braci w ich wysiłkach, by postępować według ducha – a nie według ciała. Ci, którzy nie mają „serdecznego współczucia”, mają mało sympatii, i nie chcą wyciągać pomocnej dłoni do słabych lub potykających się czy do tych, schodzących z właściwej drogi, mają jeszcze wiele do nauczenia się w kwestii prawdziwego znaczenia słowa miłość w jego wyższym znaczeniu – doskonałej miłości. Ta doskonała miłość to miłość do braci, miłość, która rozszerza się na całą ludzkość, nawet na nieprzyjaciół, jeśli jest ku temu sposobność, a „szczególnie do domowników wiary”.
DUCH ŚWIĘTY POCIESZA KOŚCIÓŁ RÓŻNYMI SPOSOBAMI
(1) Duch Święty pociesza nas, umożliwiając nam osiągnięcie takiej jedności z prawdą i z Panem, że w znacznym stopniu możemy nie tylko dostrzegać sprawy z Boskiego punktu widzenia, lecz także jesteśmy w stanie oceniać i odczuwać je z tego samego punktu widzenia. Bo chociaż duch prawdy znajduje się w Słowie Prawdy, niemniej jednak istnieje potrzeba, aby oczy naszego zrozumienia były otwarte, abyśmy mogli pojmować Słowo Prawdy. Ta podwójna pociecha jest naszym udziałem przez posiadanie Ducha Świętego − proporcjonalnie do tego, jak on obfituje i rozlewa się w naszych sercach. Oczywiście Duch Święty obfituje i rozlewa się w Słowie Bożym, lecz to nie wystarczy. Musi być żywą mocą w naszych sercach. O pierwotnym kościele czytamy: „[…] Kościół umacniał się, żył w bojaźni [czci] Bożej i cieszył się pomocą Ducha Świętego” (Dz. 9:31, BWP).
(2) On pociesza nas przez Pismo Święte, Boskie obietnice, prawdę – bo czy to nie jest duch prawdy? Słowo Boże, jako przewód prawdy, ma nas pocieszać proporcjonalnie do tego, jak Duch Święty prowadzi nas do jej zrozumienia. Tak jak czytamy: „Cokolwiek bowiem przedtem napisano, dla naszego pouczenia napisano, abyśmy przez cierpliwość i przez pociechę z Pism nadzieję mieli” (Rzym. 15:4, BW).
(3) Kościół, bracia, proporcjonalnie do tego, jak napełniają się Duchem Świętym i wiedzą prawdy, którą ten Duch poddaje ich ocenie i zrozumieniu,