Sztandar Biblijny nr 311 – 2023 – str. 11
mniej przestraszeni i przewrażliwieni. Cisza radości i pokoju wynikająca ze społeczności z Panem i przyjęcia przez nich Jego Świętego Ducha okazuje się w nich, nie tylko w tonie ich głosu, lecz także w ich spojrzeniu. Stopniowo, jeśli jest to wynikiem głębokiej przemiany, zmarszczki i inne oznaki trosk czasami zaczną blednąć, chociaż mogą nie zniknąć całkowicie.
Jednakże jest pewna różnica. Nie opisujemy tych, którzy są jedynie nominalnymi chrześcijanami, lecz opisujemy bardzo szczególną klasę chrześcijan, którzy znają swego Pana oraz Jego Słowo i są przez Niego znani, ci zobowiązali się podążać śladami Jezusa. Codziennie starają się odkładać wszelki ciężar i osaczający ich grzech, tak, że mogą cierpliwie biec w wyznaczonym im wyścigu (Żyd. 12:1). Przeciwnie, można uczestniczyć w nabożeństwach religijnych w dużych kościołach i obserwować twarze tych, których tam się spotyka i zwykle dostrzega się na nich różne oznaki grzechu, trosk, smutku, strachu, bólu i kłopotów. Rzeczywiście, z pewnością znajdować się tam będzie bardzo niewielu z rodzaju, jaki właśnie opisaliśmy, u których posiadanie pokoju Bożego przewyższającego wszelkie zrozumienie, panującego w ich sercach i umysłach, objawia się na ich twarzach.
Ci z nas, którzy są w stanie cieszyć się niewypowiedzianą radością, nawet podczas pokus i utrapień oraz trudności, z pewnością należą do klasy, do której Pan zwraca się w tym wersecie: „[…] Ufajcie, Jam jest, nie bójcie się”. To właśnie ze względu na to, że poświęcone dzieci Boże usłyszały ten głos i doszły do harmonii z Tym, który to powiedział i Jego słowami, mają powód do radości we wszystkich okolicznościach i warunkach.
WIEDZA I UCZUCIE
Niektórzy wyznaniowi chrześcijanie, będąc głębokimi badaczami Jego Słowa, którzy potrafią przenikliwie rozumować i wyjaśnić wiele rzeczy z Biblii, wydają się raczej zimni, przyziemni i okazują niewiele − jeśli w ogóle − żarliwej miłości lub głębokich uczuć wypływających z chrześcijańskiego doświadczenia. Z drugiej strony spotykamy takich bardzo emocjonalnych i wylewnych chrześcijan, uczestniczących w uczuciowych religijnych spotkaniach, którzy wraz z innymi wymachują ramionami i wołają: Alleluja, Chwała Bogu itp. Wydają się mało przejmować studiowaniem
Kol.2
czy uczeniem się prawdy Boskiego Słowa, szczególnie jej głębszych zarysów. Gdy niektórzy, szczególnie nowi wierzący, poznają te różniące się rodzaje wyznaniowych chrześcijan, są dość zakłopotani co do właściwej drogi, jaką chrześcijanin powinien podążać.
————-
w ramce
[Serce – Umysł] –RÓWNOWAGA
„[…]Ja jestem, nie bójcie się. Mar. 6:50, BT
Chrześcijanin powinien myśleć o sobie skromnie. Rzym. 12:3, UBG
————–
Szatan jest ekstremistą. Chciałby zawrócić każdego chrześcijanina z właściwej drogi, spowodować, aby źle się rozwijał, używając różnych sposobów: „tylko głowa bez serca” lub „tylko serce bez głowy”. I w wielu przypadkach odnosi sukces, powodując, że chrześcijanie stają się ekstremistami w większym lub mniejszym stopniu, podążając w jednym bądź drugim kierunku. Chrześcijanin powinien być umiarkowany, trzeźwo myślący, powinien „skromnie rozumieć” o sobie (Rzym. 12:3; Filip. 4:5), zwracając uwagę zarówno na siebie jak i na doktrynę (1Tym. 4:16), trwając „w wierze i w miłości, i w świątobliwości, i w skromności” (1Tym. 2:15, BW).
Z jednej strony ktoś, kto jest obdarzony zdolnością krasomówstwa i może rozumieć tajemnice oraz mieć dużą wiedzę, lecz zaniedbywać wzrostu w łaskach Ducha, szczególnie miłości – jest „niczym” w Boskiej ocenie (1Kor. 13:2). Z drugiej strony, pewne osoby mogą okazywać dużą emocjonalność i może nawet „skaczą koło ołtarza” (1Król. 18:26), zbliżając się do Pana swymi ustami i czczą Go wargami, a jednak ich umysł i uczucia serca nie są naprawdę skupione na Nim i Jego Słowie na tyle, aby chcieli poznać Jego cel, plan i wolę wobec siebie. Zatem czczą Go na próżno, nauczając doktryn i przykazań ludzkich (Mat. 15:8, 9), a będąc niechętni i odmawiając uważnego studiowania prawdy Słowa Bożego, szczególnie głębszych zarysów poddawanych ich uwadze − również nie podobają się Panu.
Bóg nie chce, abyśmy pozostawali słabi i nie rozwijali się w wiedzy (1Kor. 13:11; 14:20; Efez. 4:13,14; Kol. 1:9,10; Żyd. 5:12-14; 6:1,2; 2Piotra 1:5, 8-11; Oz. 4:6; 6:6). On jest bardzo zadowolony z naszego wzrostu w wiedzy dotyczącej Jego Słowa i planu. Jesteśmy nakłaniani do codziennego analizowania Pisma Świętego, do studiowania, aby być pracownikami uznanymi przez Boga, którzy nie muszą się wstydzić, właściwie rozważając słowo prawdy (Jana 5:39; Dz. 17:11; 2Tym. 2:15); „Nadstawiając