Sztandar Biblijny nr 310 – 2022 – str. 82

CHRZEŚCIJAŃSKA WALKA

„Gdyż oręż naszej walki nie jest cielesny, ale z Boga, i ma moc burzenia twierdz warownych” (2Kor. 10:4 UBG).

      UMIŁOWANI braterstwo, ten czas jest czasem naszej próby. Wybrani i wierni słudzy Boga zawsze mogą ufać, że istnieje wystarczająca łaska dla wiernych, która zawsze występuje w obfitości. Nie jest jej za dużo, lecz ona wystarcza do zaspokojenia ich potrzeb, gdy jest z wiernością wykorzystana.

————-
w ramce

UŻYWAMY POTĘŻNEJ BOSKIEJ BRONI,

NIE broni świeckiej, BY BURZYĆ TWIERDZE LUDZKIEGO ROZUMU I OBALAĆ FAŁSZYWE ARGUMENTY.
————–

      Zatem, gdy nie korzystamy z łaski Bożej z wiernością, to Diabeł, świat i ciało szybko wykorzystają taką okazję i wówczas poniesiemy porażkę w czasie próby, jeśli energicznie nie powstaniemy, nie odrzucimy ich i nie odnowimy naszej wierności. Zgodnie z Boskim zarządzeniem, będzie to zależało od nas, czy nam się powiedzie czy też nie. Jeśli upadniemy, jak wielka będzie to strata, a jeśli zwyciężymy, jak wielki będzie nasz sukces! Czy nie powinniśmy zatem uzbroić się w Pańskiego ducha wierności, aby z zapałem podążać w dobrym dziele, do którego Pan nas powołał? Oprócz tego ducha powinniśmy uzbroić się na wszelkie możliwe aspekty chrześcijańskiego życia, a zatem na aspekty związane ze służbą, rozważaniu których ten artykuł jest szczególnie poświęcony. Słowem, „podążajmy wszyscy w tym kierunku”, w jakim nasz wspaniały Wódz prowadzi nas do walki z wrogiem. Bądźmy napełnieni duchem pieśni: „Chrystusowi, hej, żołnierze”.

      Wielu śpiewa: „Chrystusowi, hej, żołnierze”, lecz dokładnie nie rozumie znaczenia tych słów oraz ważności chrześcijańskiej walki. Jest to walka o wolność w najwyższym i najlepszym znaczeniu tego wyrażenia. Cywilizacja, która sama częściowo opiera się na ocenie zasad sprawiedliwości, a po części na lekcjach z historii, stara się nakreślić zasady działania państw, tak aby zapewnić prawa wszystkim. Jednak nie dziwi nas, że – ze względu na samolubstwo z natury rządzące we wszystkich sercach – ani reguły, ani praktyki najbardziej cywilizowanych ludzi nie są doskonałe. To znaczy, że nie

Kol.2

zawsze jest zapewniony największy zakres ochrony i wolności jednostki.

      Nie ma takiego miejsca, w którym dowód naszej zdolności do kierowania własnym duchem, mógłby być lepiej okazany niż w naszym własnym domu. Samokontrola w relacjach pomiędzy mężem i żoną jest bardzo ważną kwestią. Kierowanie własnym duchem, umysłem, usposobieniem, oznacza konflikt, który pod pewnymi względami jest podobny do zdobywania miasta, ponieważ niezależnie od tego, gdzie rozpoczniemy, znajdujemy zakorzenione w nas liczne umocnione i przeciwne moce. One mają nad nami władzę przez dziedziczenie – są w nas jako rezultat upadku. A jeśli minęły już dni naszej młodości, one są jeszcze mocniej w nas zakorzenione i ich usunięcie wymaga jeszcze większych umiejętności i samokontroli. Lecz niezależnie od tego, czy ktoś zaczął wcześnie czy późno, ten, kto chce odnieść powodzenie w zarządzaniu swym własnym duchem, musi „toczyć dobry bój”. Musi „bojować dobry bój wiary” aż do samego końca swej obecnej egzystencji.

      Kiedy weźmiemy pod uwagę, że zarówno wszyscy prawodawcy jak i wykonawcy prawa są niedoskonali, stronniczy, samolubni, to słusznie jesteśmy zdziwieni poziomem sprawiedliwości i wolności, jaki widzimy na świecie. Gdyby wszyscy prawodawcy byli święci, zupełnie zgodni z Boskimi zarządzeniami, a ograniczeni jedynie niedoskonałością swych śmiertelnych ciał, to nie moglibyśmy się spodziewać o wiele lepszych praw niż te, jakie są na świecie. A gdyby nie to, że Pismo Święte wyraźnie wskazuje nam, że Kościół, jako Królowie i Kapłani w Pośredniczącym Panowaniu, będzie absolutnie doskonały pod każdym względem i wspierany przez Boską mądrość i moc, nie moglibyśmy przewidywać nic lepszego niż to, co obecnie mamy ze względu na działania władz.