Sztandar Biblijny nr 308 – 2022 – str. 59

      Rozważymy inne przykłady z tego samego okresu: pierwszy – Judasz, który był nieczysty, został skazany na zniszczenie. Poszedł na wtórą śmierć, ponieważ zaniedbał wykorzystanie udzielonych mu okoliczności. Tak jak możliwy był upadek Judasza, tak również my możemy upaść – w większym lub mniejszym stopniu. Jak Judasz został usunięty z Boskiej służby z powodu nieczystego serca, miłości do pieniędzy itp., tak możemy być pewni, że wszyscy, którzy nie mają czystego serca, zostaną usunięci z tej służby. Tak, jak nikt nie mógłby być przyjęty do tej służby, gdyby nie miał czystego serca, podobnie, gdy ktoś stanie się nieczysty, zostanie z niej usunięty. Jest to zilustrowane przez przypadek Ananiasza i Safiry (Dz. 5:1-11), którzy zostali odcięci – usunięci z przynależności do wiernego ludu Pańskiego z powodu swej miłości do pieniędzy i próby oszustwa. Pamiętamy o tym także w przypadku czarownika Szymona Magusa (Dz. 8:9) oraz innych, wspomnianych w Nowym Testamencie. Niektórzy mają splamione serca, a inni mogą tego nie rozpoznać. Jak nadmienia Pismo Święte (np. Łuk. 16:15), niektórzy wysoko oceniani przez ludzi, mogą być obrzydliwością w Boskich oczach. A tacy, którzy nie są zbyt wysoko oceniani przez ludzi są wysoko oceniani przez Boga. „[…] Dlatego świat nas nie zna, że jego nie poznał” (1Jana 3:1, BW; PT 1955, s. 4 – TP 2007, s. 54).

      Diakon Filip (a nie Apostoł Filip) nie był w stanie przekazywać darów Ducha innym, ponieważ był to wyłącznie przywilej Apostołów. Dlatego on wysłał wiadomość do Jeruzalem i bezzwłocznie Piotr i Jan przybyli do Samarii, włożyli swe ręce na wierzących i udzielili im cudownych darów, które były częścią Pańskiego zaopatrzenia dla Kościoła w tamtym czasie. Jednak diakon Filip – narzędzie Boskiej opatrzności, użyte do wprowadzenia etiopskiego eunucha na wąską drogę uczniostwa, a przez tego eunucha prawdopodobnie użyte do zapoznania Afryki z ewangelią – był właśnie takim człowiekiem, jakiego Panu upodobało się użyć jako swego rzecznika w służbie prawdy. Dowiódłszy swej wierności w mniej ważnej pracy służenia stołom, został wywyższony i stał się ambasadorem Boga w głoszeniu ewangelii w Samarii, a wówczas został poprowadzony jeszcze dalej i użyty przez Pana w Jego błogosławionej służbie. Jest tutaj zachęcająca lekcja dla wszystkich, którzy mają tego samego Ducha – to samo pragnienie służenia Panu i Jego sprawie. Wierność w małych rzeczach z pewnością sprowadza większe sposobności.

      Nie mamy informacji, w jaki sposób Pan „przemawiał do Filipa”, wysyłając go na drogę, na której znalazł się powóz eunucha. Jednak możemy być pewni, że wskazówka była dla Filipa wystarczająco wyraźna, że była czymś więcej niż tylko przypuszczeniem czy odczuciem. Powinniśmy również

Kol.2

pamiętać, iż był to czas, kiedy Pan wykorzystywał cudowne środki porozumiewania się, bez wątpienia w celu utwierdzenia wiary Jego sług jak również ich dzieła. Obecnie postępujemy bardziej wiarą niż widzeniem. „Mamy więc słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie, trzymając się go niby pochodni […]” (2Piotra 1:19, BW). Światło prawdy, świecące teraz z Boskiego planu i Boskiego Słowa jest obecnie tak jasne, że możemy bezpiecznie powiedzieć, iż pod każdym względem mamy dużą przewagę nad ludźmi z tamtych czasów. Nie było wówczas żadnych pism Nowego Testamentu – nic, oprócz Ksiąg Zakonu i Proroków, by wspierać i prowadzić Apostołów i pierwszych ewangelistów, z wyjątkiem bardziej lub mniej cudownych interwencji Boskiej opatrzności.

      Nawet po tym, gdy dowiedzieliśmy się o szczególnej Boskiej opiece nad wszystkimi z Jego ludu, jesteśmy skłonni się dziwić, że pojedyncza osoba może być otoczona tak szczególną opieką, jak ten eunuch – że został do niego wysłany szczególny posłannik, by pouczyć go o sprawiedliwości. Oczywiście Boska opatrzność nie prowadzi całej ludzkości w ten sam sposób. Najwyraźniej było coś w charakterze tego eunucha, coś w postawie jego serca wobec Boga, co podobało się Panu, było godne przyjęcia przez Niego i co spowodowało uczynienie tego cudu dla niego – aby mógł otrzymać niezbędne pouczenie dotyczące prawdy. Ten eunuch należał do królestwa Meroe, które leżało na prawym brzegu rzeki Nil, od jej skrzyżowania z Atbarą – aż do Chartum, na południu, a stamtąd na wschód od Błękitnego Nilu do gór Abisynii. Był urzędnikiem dworskim, bez wątpienia głęboko religijnym, który zetknął się z religią żydowską i był pod jej wrażeniem. W swym religijnym zapale, przybył do Jeruzalem, aby się modlić oraz zdobyć dodatkową wiedzę o prawdziwym Bogu. Jego przypadek oraz przypadek Samarytan i przypadek Korneliusza wskazują, że te wydarzenia miały miejsce po zakończeniu „siedemdziesięciu tygodni” szczególnej łaski dla Izraela, ponieważ ten eunuch nie był Żydem w pełnym tego słowa znaczeniu – eunuchowie nie byli w pełni przyjęci jako prozelici ani nie mieli przywileju zgromadzania się (5Moj. 23:1). Do tego czasu eunuch, podobnie jak Korneliusz i wierzący Samarytanie, byli częścią klasy Łazarza, leżąc u bram gospody i pragnąc być nakarmieni okruchami z obfitego stołu błogosławieństw i obietnic, jakich Bóg udzielał Izraelowi. Teraz nadeszła zmiana. Dom Izraela został odrzucony. Nadszedł koniec szczególnej łaski dla Izraela w odniesieniu do ewangelii; przyszedł czas przyjęcia klasy Łazarza na łono Abrahama. Filip, jako anioł lub posłannik Pana, został wysłany, by przenieść tego reprezentanta klasy Łazarza w ramiona Ojca Abrahama, którego prawdziwym dzieckiem był przez wiarę.