Sztandar Biblijny nr 307 – 2022 – str. 42
się przed otwarciem Drogi Świętości, poświęcają się na śmierć, lecz w tym przypadku wymaga tego również konieczność, ponieważ dopóki Szatan pełni kontrolę, tak długo niemożliwe jest zupełne dokonanie poświęcenia bez codziennego umierania, gdyż warunki obecnego złego świata sprzyjają grzechowi, a nie sprzyjają sprawiedliwości. Każdy kto jest wierny Panu w tych warunkach, musi być wierny kosztem swoich ludzkich praw, tzn. musi poświęcić się na śmierć”.
Pierwszy wybuch entuzjazmu w Pańskiej służbie, na ile jesteśmy w stanie docenić ją i na ile ją doceniamy, może być tylko pospiesznym wytworem płytkiej gleby serca, które natychmiast z zadowoleniem przyjmuje prawdę, lecz ten entuzjazm nie mając w sobie korzenia, przetrwa jedynie przez krótki czas. Później, gdy pojawią się utrapienia i prześladowania, takie osoby szybko się gorszą (Mar. 4:16, 17, BW). Takie charaktery nie są w stanie przetrwać ognistych prób tego złego dnia, o którym jest napisane: „[…] przez ogień [tego dnia] zostanie objawione i ogień wypróbuje, jakie jest dzieło każdego” (1Kor. 3:13, UBG).
Dlatego Apostoł Piotr (1Piotra 4:12, BW) mówi: „Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu”. Wszyscy Boży wybrani muszą być wypróbowani, a błogosławiony będzie ten, kto wytrwa do końca. Pewne słowo prorockie wskazuje, że w końcowych scenach historii kościoła wystąpią poważne konflikty i wielkie utrapienia. „Albowiem przyszedł dzień on wielki gniewu jego, i któż się ostać może?” (Obj. 6:17). Jesteśmy ostrzegani o wielkiej potrzebie włożenia zupełnej zbroi Bożej, abyśmy mogli wytrwać w tym złym dniu (Efez. 6:13).
Dlatego każdemu, kto ma nadzieję być wierny jako zwycięzca, wypada przygotować się na ostrzejsze konflikty oraz próby wiary i cierpliwości, jakie nagle i bez ostrzeżenia mogą w niego uderzyć. Podczas obecnej walki, tak jak podczas wszystkich innych walk, przeciwnik usiłuje zaskoczyć i nagle zaatakować oraz zmiażdżyć lud Boży. Dlatego jedynym sposobem przygotowania się, jaki można zrobić w takich niebezpiecznych sytuacjach, jest stała czujność i modlitwa oraz włożenie zupełnej zbroi Bożej – prawdy i jej ducha.
„W cierpliwości waszej posiadajcie [zachowajcie] dusze wasze” (Łuk. 21:19). Żadna inna łaska nie będzie bardziej potrzebna niż ta, w ognistych doświadczeniach tego złego dnia, ponieważ bez wielkiej cierpliwości nikt nie będzie w stanie wytrwać do końca. Jest tylko kwestią czasu, kiedy na swej drodze chrześcijanin spotka nowy kryzys -często takie próby mają pozornie znikomą ważność, jednak chrześcijanin uświadamia sobie, że
Kol. 2
one mogą być punktem zwrotnym w jego chrześcijańskim biegu. Kto ich sobie nie uświadamia? Czasem przychodzi pokusa w formie znużenia czynieniem dobra, łącznie z sugestią wybrania łatwiejszej drogi czy też wyrośnie mały korzeń pychy lub ambicji wraz z podszeptami co do sposobów i środków podsycenia i zaspokojenia ich. Następnie, po jakimś czasie, przychodzi czas decyzji, gdy musisz wybrać tę lub tamtą drogę. I tak oto dotarłeś do krytycznego momentu!
Którą drogę wybierzesz? Najprawdopodobniej wybierzesz ten kierunek, w którym zmierzają pielęgnowane przez ciebie uczucia, niezależnie od tego, czy będzie to właściwa czy zła droga. Jeśli to będzie zła droga, najprawdopodobniej nie będziesz w stanie wyraźnie jej rozpoznać, ponieważ niewłaściwe uczucia, które pielęgnujesz, wypaczą twój osąd. „Niejedna droga zda się człowiekowi prosta, lecz w końcu prowadzi do śmierci”. „Serce przewrotne zadowala się swoimi zabiegami […]” (Przyp. 14:12, 14, BW). Zatem jak bardzo potrzebna jest modlitwa, abyśmy w każdej kryzysowej sytuacji pomyślnie mogli przejść próbę. Nie możemy też bezpiecznie zwlekać z czuwaniem i modlitwą, aż nadejdzie kryzys. Czujność i modlitwa powinna być naszą stałą postawą.
Życie żołnierza będącego zawsze na służbie i w pogotowiu nie jest wcale łatwym życiem ani też Pismo Święte nie daje podstawy do takich oczekiwań ze strony chrześcijańskich żołnierzy. Przeciwnie, ono mówi: „Staczaj dobry bój wiary […]”, „Znoś razem ze mną trudy jak dobry żołnierz Chrystusa Jezusa”, itp. A jednak wydaje się, że wielu chrześcijan ma zupełnie przeciwny pogląd. Ich ideałem chrześcijańskiego życia jest życie bez burz lub nawet bez bryzy – życie w ciągłym spokoju. Rzeczywiście, takie życie było bardziej możliwe przed wybuchem czasu wielkiego ucisku w 1914 roku, niż potem. Dziennik New York Times komentuje, że „rok 1913 był ostatnim normalnym rokiem w ludzkiej historii”.
Z obecnymi wstrząsami w ludzkich sprawach, powszechnym upadkiem pod względem fizycznym, umysłowym, moralnym i religijnym, niepewnością, rozterkami oraz korupcją szerzącą się w sferach finansowych, politycznych, rządowych, handlowych, naukowych, społecznych i religijnych – to wszystko, razem z obecnymi odkryciami, wynalazkami, udogodnieniami, luksusem, pokusami i atrakcjami, wskazuje, że lojalny żołnierz krzyża jest otoczony przez wszystko oprócz pokojowych warunków. Pokusy ze strony świata, ciała i Diabła są pod wieloma względami bardziej subtelne i silniejsze niż kiedykolwiek przedtem. A opozycja z ich strony z każdym dniem staje się coraz bardziej intensywna, gdyż Szatan uświadamia sobie,