Sztandar Biblijny nr 307 – 2022 – str. 40

i najlepsze prawa oraz najmądrzejszy i najlepszy stopień przestrzegania tych praw, a także największą prawdziwą wolność dla ludzi w rozsądnych granicach znajdujemy w tych krajach, które najbardziej szanują Boskie przesłanie – Biblię. Jest to mocny argument, że Słowo Boże ma nie tylko wpływ na wybranych, którzy traktują je bardzo poważnie i odrzucają wszelki ciężar i przeszkody światowych ambicji, by z cierpliwością podążać śladami Jezusa, lecz ono wywiera także wpływ na umysły wielu tych, którzy nigdy nie podjęli kroku zupełnego poświęcenia. Słowem – wolność, przez którą Chrystus czyni nas wolnymi, nie jest wolnością rozpusty, lecz wolnością rozsądku, sprawiedliwości oraz miłości i na tyle, na ile ktoś otrzymał ducha Boskiego nauczania, na tyle jest wolny.

————-
w ramce

„Ale Pan stał przy mnie i dodał mi sił […]” 2Tym. 4:17, BW
————–

      Dlatego dziękujemy Bogu za pewną miarę narodowych swobód panujących na świecie, choć wyraźnie dostrzegamy z proroctw Pisma Świętego, jak również z doniesień codziennej prasy, że na całym świecie szybko rozpowszechnia się wielka deformacja wolności, która ostatecznie doprowadzi do ruiny obecną cywilizację podczas anarchii.

      Cywilizowany świat, niczym szkoła, dzieli się na różne klasy, niektóre bardziej, a niektóre mniej zaawansowane.

      Najniższa klasa zupełnie błędnie pojmuje wolność, myśląc o niej jedynie jako o rozpuście, samowoli i nie uznaje faktu, że ponieważ rządzi samolubstwo i występuje sprzeczność interesów, to ta koncepcja wolności jest nierozsądna i szkodliwa.

      Następna klasa ocenia wolność i bardziej rozsądnie poddaje się wszędzie tam, gdzie jest to konieczne i nie więcej. W ich przypadku, jest to kwestia taktyki, a nie zasady. Ta klasa uznaje wolność dla mas, bo w przeciwnym razie masy zbuntowałyby się. Ona zwiększa zakres swych przywilejów do takiego stopnia, na jaki pozwala większość. Samolubstwo kontroluje każdy akt przyznania jakiejś wolności i z każdą próbą zapewnienia sobie większej wolności i przywilejów, one są udzielane innym. W obecnym czasie jedynie konflikt interesów utrzymuje pewną miarę wolności, z której świat obecnie korzysta.

Kol.2

      Trzecia klasa posiada koncepcję wolności, której pozostałe dwie klasy nie są w stanie zrozumieć ani ocenić – wolność służenia i świadczenia dobra wszystkim ludziom, nie z powodu samolubstwa, lecz z miłości do wszystkich. Ten chrześcijański ideał jest dla ogółu świata głupstwem. Chociaż oni wzrośli w szacunku do wielkiego Nauczyciela i Jego Apostołów, którzy przedstawiali ten chrześcijański pogląd wolności, to czują się uprawnieni, by jako głupców potępiać żyjących przedstawicieli tej samej doktryny – mówiącej, że doskonałym prawem wolności jest miłość i służba dla Boga Jehowy i naszych bliźnich.

      Ci, którzy zalecają i praktykują miłość z tego biblijnego punktu widzenia, są przez swych bliźnich uznawani za „głupców pod każdym względem”, potępiani jako niepraktyczni, naiwni, a czasami potępiani jako hipokryci. Cała wolność istniejąca w obecnym świecie została opłacona: nic nie zostało osiągnięte bez ofiar. Dlaczego? Ponieważ samolubstwo jest tak obwarowane w ludziach, że gdyby nie walczono o prawa i wolności to ci, którzy posiadają władzę, autorytet, przywileje, możliwości, chcieliby zachować je dla siebie, co byłoby niekorzystne dla innych i powodowałoby ich zniewolenie.

      Patrząc wstecz na historię narodów i nie pochwalając wojen, każdy rozsądny umysł może jednak dostrzec, że ludzkość otrzymała liczne swobody jedynie dzięki wojnom. Błędem, jaki wielu obecnie popełnia, jest twierdzenie, że ludzkość kiedyś będzie w stanie osiągnąć stan zupełnej równości i braku samolubstwa dzięki prawom lub wojnom czy jakimś innym sposobom, jakie są w gestii Adamowego rodu.

      Pismo Święte wskazuje, że istnieje granica, której przekroczenia przez samolubną ludzkość nie powinniśmy oczekiwać – że wszelki postęp poza tę granicę musi pochodzić z góry, przez ustanowienie Królestwa drogiego Syna Bożego. Chociaż bogactwo, wpływy i talenty ulegną presji mas dla swej własnej ochrony i poprawy, to one nie zapewnią wszystkiego, lecz sprawią, że cała struktura społeczna rozpłynie się raczej, niż podda powszechnemu zrównaniu, które jest celem socjalizmu.