Sztandar Biblijny nr 307 – 2022 – str. 35
dowodem jego wiary w Boga. Bez tej wiary nie byłby kimś wyjątkowym. To jego wiara wzmacniała go i dawała spokój w sercu nawet w trudnych okolicznościach i warunkach. To jego wiara i lojalność wobec Tego, w którego uwierzył, zachowała go w godzinie pokusy, gdy był członkiem domu Potyfara. To jego wiara triumfowała w więzieniu i to dzięki niej miał sposobność pocieszania i wspierania innych, wiara też nauczyła go współczucia innym w nieszczęściu. To jego wiara pobudzała go do takiej społeczności z Bogiem, jaka dała mu możliwość interpretacji snów oraz dała mu wywyższenie do władzy i wpływów. To jego wiara wciąż umożliwiała mu korzystanie z tych możliwości bez utraty panowania nad sobą, co pokazało, że ma ducha zdrowego osądu i dobre serce.
Mojżesz był wielkim człowiekiem zarówno w słowie jak i w czynie, prawdopodobnie bardziej niż wszystkie inne postacie Starego Testamentu. Jednak chociaż jego wielkość jako przywódcy i prawodawcy błyszczy i wyróżnia go jako wspaniałą postać, to wiara jest najbardziej wybitną zaletą jego życia. To nie znaczy, że w jego przypadku czy w przypadku innych, kwestia wiary jest eksponowana i wystawiana na nasz podziw – raczej mówi się o niej w ten prosty sposób, który zawiera mocne przekonanie. Dostrzegamy wiarę w działaniu bez mówienia nam o niej. Mojżesz bez Pana Boga byłby nikim. Mojżesz z Panem, ale bez wiary, nie dokonałby niczego, ponieważ Bóg nie użyłby go, lecz znalazłby inne narzędzie do służby dla Niego. To połączenie – Boga, Mojżesza, wiary i posłuszeństwa Mojżesza – umożliwiło to wybitne osiągnięcie, które dostrzegamy w jego życiu oraz sprawiło, że w oczach świata stał się jedną z największych postaci w historii. Tak wielki był Mojżesz, że w prostocie i bez próżnej mowy mógł napisać: „[…] Proroka, jak ja, spośród braci waszych wzbudzi wam Pan, Bóg […]” (Dz. 3:22, BW) – w odniesieniu do wielkiego Mesjasza – Głowy i Ciała, którego Bóg wzbudził podczas tego Wieku.
————-
w ramce
Wiara nie powoduje, że SPRAWY STAJĄ SIĘ ŁATWE, ona sprawia, że staja się możliwe. Łuk. 1:37, UBG
————–
Te rzeczy, będąc prawdziwe, uczą nas, że najważniejszą dla nas sprawą, by mieć Boską łaskę, uznanie
Kol. 2
i błogosławieństwo, jest przede wszystkim, posiadanie bezwarunkowej wiary w Boga. A ta wiara, którą odkrywamy w Piśmie Świętym i z doświadczenia, ma się rozwijać – rosnąć. Nasza wiara powinna wzrastać w siłę z każdym dniem, miesiącem i rokiem naszego życia, tak, aby nasze końcowe dni były pełne ufności. Lecz tutaj musimy dostrzec niebezpieczeństwo i trudność, jakie istnieją wśród tych, którzy usiłują rozwijać wiarę: Przeciwnik przedstawia wiarę w człowieka i w ludzkie słowa oraz teorie, w miejsce wiary w Boga i w Jego Słowo. Jak wielu zostało powstrzymanych, zawróconych z właściwej ścieżki przez błędną wiarę! Jak wielu obecnie czci creda i teorie ludzkie, a zaniedbuje Słowo Pana!
Jak niezbędne jest dla nas – jeśli uznajemy fakt, że Bóg zawsze używał rzeczników i wodzów wśród swego ludu – abyśmy także uznawali fakt, że Szatan ma wielu rzeczników i dostarcza wielu wodzów oraz że naszą metodą odróżniania prawdziwych od fałszywych proroków powinna być ich wierność wobec Słowa Bożego, jak jest napisane: „[…] Jeśli nie będą mówić według tego słowa, to w nim nie ma żadnej światłości” (Izaj. 8:20, UBG). Postanówmy więc nie tylko pielęgnować wiarę, ale zadbajmy także o to, aby miała ona podstawę w Słowie Bożym.
Zadbajmy o rozwój takiej miłości dla prawdy, takiej oceny dla Boskiego Słowa, która skłoni nas do poświęcania czasu i energii, pieniędzy – wszystkiego, abyśmy mogli poznać prawdę i zostać przez nią uwolnieni. Dlatego każdy, kto kocha pieniądze, chwałę u ludzi, zaszczyty od ludzi itd., bardziej niż Boga czy Jego Słowo, to prawdopodobnie nie zdobędzie ani nie zachowa właściwej wiedzy o Bogu, na której jedynie można budować właściwą wiarę i posłuszeństwo.
W SZKOLE DYSCYPLINY
Nie wystarczyło, by Abraham miał wiarę na początku, tak że był gotów pójść za zaproszeniem Pana, aby opuścić swój własny kraj dla innego, do którego jak dotąd, nie miał żadnego prawa prócz Boskiej obietnicy. To właśnie ze względu na to, że Abraham miał taką wiarę i był w stanie ją okazywać, Bóg uznał go za godnego, by w ogóle otrzymać obietnice. Wtedy przyszła próba, dotycząca tego, jak mocno on trzyma się obietnic – na przykład próba związana z jego synem, którego narodziny były centralnym punktem wszystkich Boskich obietnic. Przez dwadzieścia pięć lat Bóg próbował wiarę Abrahama na tym punkcie, aż Abraham się zestarzał i gdy urodził się Izaak, Abraham miał sto lat. Zauważmy ponownie, jak Bóg prowadził Abrahama w szkole dyscypliny, próbując jego wiarę nie w celu złamania lub zniszczenia jej, lecz przeciwnie, stosując próby, aby ta wiara wzrastała, by stawała się mocniejsza i pod każdym względem lepsza. Zwróćmy na przykład uwagę, że Izaakowi pozwolono wyrosnąć na młodego człowieka,