Sztandar Biblijny nr 306 – 2022 – str. 27
zdumieni, że On oferuje nam przyjaźń i pragnie nawiązać z nami rozmowę.
DLACZEGO BÓG OFERUJE NAM PRZYJAŹŃ?
Przez nieposłuszeństwo naszych pierwszych rodziców razem z całą ludzkością odpadliśmy od łaski, nie zasługując już na przywilej synostwa i zostaliśmy oderwani od tej ciepłej zażyłości, która istniała na początku, kiedy PAN Bóg przechadzał się i rozmawiał z Adamem i Ewą w ogrodzie podczas wieczornego chłodu (1Moj. 3:8).
————-
w ramce
Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Jahwe. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna. Izaj 1:18
————–
A jednak On jest skłonny – nawet nalega na nas, aby naprawić tę zerwaną przyjaźń: „Chodźcie teraz, a rozsądźmy”. Zatem czy może być tak, że On jest gotowy, by pominąć nasze dziedziczne i nabyte wady i niedociągnięcia oraz zaprosić nas z powrotem do społeczności z sobą? Czy nasz Niebiański Ojciec ubolewał nad nami, tak jak ojciec marnotrawnego syna z przypowieści Pana Jezusa, czy współczuł nam ze względu na naszą słabość, na koniec ciesząc się, gdy dostrzegł nas z daleka, jak patrzyliśmy w Jego kierunku? Tak pewnie było. Lecz – rozsądźmy – skoro Bóg sprawiedliwie potępił Adama i jego potomstwo, to czy na pewno nie mógł odwrócić swojego wyroku? Czy Boska miłość mogła unieważnić Jego atrybut sprawiedliwości? Nie!
Pismo Święte i rozum potwierdzają nasze wewnętrze przekonanie, że Bóg nigdy nie gwałci swej własnej sprawiedliwości. Jak powiedział Psalmista: „Sprawiedliwość i prawo są podstawą tronu twego, łaska i wierność idą przed tobą” (Ps. 89:15, BW). A Abakuk oświadcza: „[…] Panie […] Boże mój […] Twoje oczy są zbyt czyste, aby mogły patrzeć na zło, nie możesz spoglądać na bezprawie […]” (1:12, 13, BW) – sprawiedliwy Bóg nie może aprobować zła ani popierać grzechu.
JAK ZATEM MOŻEMY PRZYJŚĆ DO NIEGO?
Możemy przyjść do Niego, ponieważ On mówi nam, że: „Choćby były grzechy wasze jako szarłat, jako śnieg zbieleją; choćby były czerwone jako karmazyn, jako wełna białe będą”. Lecz jak można to osiągnąć, gdy wiemy, że jesteśmy zrodzeni w grzechu i ukształtowani w nieprawości? Odpowiedź nie jest żadną tajemnicą. Ona jest logiczna i rozsądna.
Kol.2
W swej wielkiej miłości Bóg zapewnił sposób uwolnienia świata od skutków grzechu. To przez przestępstwo jednego (Adama) wszyscy zostali odłączeni od Boga i potępieni na śmierć. To przez zastępczą ofiarę innego (Jezusa) Adam i jego potomkowie mają być uwolnieni. Szkarłatna plama grzechu jest wymazana dla tych, stosujących dla siebie oczyszczającą krew doskonałego człowieka Jezusa, który jako jedyny, mógł zaspokoić Boską sprawiedliwość. Gdy Bóg patrzy na nas obecnie, nie widzi już naszych plam grzechu, lecz dostrzega nasze przykrycie sprawiedliwością Chrystusa – symboliczną białą szatę, przykrywającą nasze skazy. I mówi: „Chodźcie teraz, a rozsądźmy”!
JESTEŚMY ODKUPIENI
To nie cierpienie Zbawiciela nas zbawia, choć cierpienie jest częścią procesu umierania. To Jego śmierć, zamiast nas, uwalnia nas spod wyroku. On zapłacił Boskiej sprawiedliwości wymaganą cenę, aby uwolnić Adama i wszystkich w nim, którzy w przeciwnym razie umarliby bez wyjątku. Rozum objawia nam tutaj Boską ekonomię w tym, że skoro wystarczy jeden Zbawiciel, to we właściwym czasie wszyscy w Chrystusie zostaną ożywieni (1Tym. 2:6; 1Kor. 15:22). Logicznie myślący umysł rozumie również, że życie, które Jezus złożył, musi być ofiarowane na zawsze. On nie może odzyskać ceny, którą zapłacił. Dlatego przy swoim zmartwychwstaniu nasz Pan nie został przywrócony do ludzkiego życia, lecz został wzbudzony do Boskiej natury i tak jak powiedział: „[…] świat nie będzie mnie już więcej oglądał […]” (Jana 14:19, UBG). Logiczne? Tak! Uzasadnione? Tak!
BÓG SZANUJE NAS, JEŚLIMY GO SZANUJEMY
Prawdziwa przyjaźń jest spotkaniem umysłów i serc opartym na poszanowaniu, oddaniu i lojalności. Dobry ziemski ojciec jest bardzo zadowolony z zaufania i gotowości swoich dzieci do omawiania z nim swoich spraw i wielu ojców w ten sposób rozwiązuje rodzinne problemy przynajmniej do czasu, gdy młodzi zaczną sądzić, że wyrośli z tej potrzeby!
Tak, nasz Niebiański Ojciec zaprasza nas, abyśmy opowiedzieli Mu o naszych codziennych sprawach, o naszych sukcesach i porażkach, naszych nadziejach i obawach. Jeśli być może mamy problem