Sztandar Biblijny nr 306 – 2022 – str. 19
z Adamem. To staje się jasne na podstawie całego tego fragmentu, szczególnie gdy zwrócimy uwagę na związek myśli podanych w wersetach 16. i 18. Werset 16. wskazuje, że wyrok wydany na Adama był wyrokiem skazującym, a werset 18. rozszerza tę myśl, pokazując, że ten skazujący wyrok przez Adama spadł na wszystkich ludzi. Rezultatem przestępstwa jednego człowieka było potępienie wszystkich ludzi. Cała ludzkość odziedziczyła po Adamie nie tylko śmierć, lecz także wyrok śmierci.
Jest to również widoczne z 1Kor. 15:22 (BW): „[…] jak w Adamie wszyscy umierają […]”. To nie znaczy, że wszyscy w Adamie rzeczywiście wejdą w stan śmierci, lecz że wszyscy w Adamie faktycznie podlegają wyrokowi śmierci. Cały plan Boga, a szczególnie jego centralny zarys – okup, koncentruje się na myśli, że cała ludzkość jest pod wyrokiem śmierci w Adamie i że ona jest w procesie umierania nie tylko z powodu odziedziczenia od niego niedoskonałego życia i nie tylko dlatego, że musi wieść egzystencję w niedoskonałym otoczeniu prowadzącym do śmierci, lecz także dlatego, że ciąży na niej odziedziczony po Adamie wyrok Boskiej sprawiedliwości, którym jest śmierć (Jana 3:36). Chociaż ten wyrok spadł na wszystkich w Adamie pośrednio, tzn. przez niego, to fakt, że ich obejmuje, nawet jeśli tylko pośrednio, jest niemniej jednak faktycznym włączeniem ich pod ten wyrok. Zaprzeczanie temu twierdzeniu jest w gruncie rzeczy zaprzeczaniem okupowi.
Ponieważ wszyscy z rodu Adama byli w jego biodrach, gdy zgrzeszył i ściągnął na siebie potępienie na śmierć, to łatwo jest zrozumieć słowa Apostoła w Rzym. 5:12: „Przetoż jako przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć; tak też na wszystkich ludzi śmierć przyszła, ponieważ wszyscy zgrzeszyli”. Choć jeszcze się nie urodziliśmy, byliśmy w biodrach Adama i dlatego byliśmy jego częścią, gdy zgrzeszył. Ze względu na to, że wszyscy z rodu Adama są tak samo potępieni na śmierć, nikt nie mógł uzyskać życia dla siebie, nie było też nikogo, kto jakimkolwiek sposobem mógłby odkupić swego brata lub dać Bogu okup za niego (Ps. 49:8) – wszyscy byli potępieni i w procesie umierania. Jednak bardzo trudna sytuacja człowieka stała się sposobnością dla Boga: On dostarczył Tego, który pochodząc z tego samego ludzkiego rodzaju, czyli natury, jednak nie z potępionego rodu Adama (lecz z nieba), który mógł dać okup (równoważną cenę) i stać się możliwym do przyjęcia jako Odkupiciel za Adama i ród w jego biodrach. Z powodu swego grzechu Adam i jego ród zostali odcięci, oddzieleni od drzew życia w Edenie i nie mogli żyć wiecznie (1Moj. 3:22-24). Jednak obecnie ludzkości przedstawiany jest Jezus – Chleb życia, dar z nieba, którego przyjęcie przywróci życie i utracone błogosławieństwa.
Kol.2
————-
w ramce
Ja jestem chlebem żywota.
————–
CHLEB ŻYWY
W naszym wersecie Pan Jezus odnosi się do siebie mówiąc, że jest „chlebem żywym, który z nieba zstąpił”. On przyszedł jako pokarm, by uratować od śmierci umierającą ludzkość, ofiarując samego siebie w swym doskonałym człowieczeństwie, swoje prawo do życia i prawa życiowe jako prawdziwy pokarm, aby ludzkość mogła mieć życie wieczne. Gdyby Pan Jezus miał ludzkiego ojca i nie pochodził z nieba (gdyby nie miał przedludzkiego życia, które stało się nasieniem, zapładniającym komórkę jajową dziewicy, zamiast nasienia ludzkiego mężczyzny), nie mógłby stać się chlebem żywym; ponieważ mając ludzkiego ojca, On sam potrzebowałby chleba życia i nie mógłby dostarczyć go innym. On rzeczywiście był chlebem, „[…] który z nieba zstąpił [… ] kto spożywa ten chleb, żyć będzie na wieki” (Jana 6:58, BW).
Chociaż Jezus był tym chlebem życia, to jednak zachodziła potrzeba, aby został złamany, ofiarowany – aby umarł za nas, zanim ktokolwiek z naszego potępionego rodu będzie mógł skorzystać z Jego zasługi. Będąc doskonałym człowiekiem, On dał samego siebie jako równoważną cenę za Adama, aby unieważnić przekleństwo śmierci, które spadło na Adama i ród w jego biodrach w czasie, gdy Adam zgrzeszył. Obecnie każdy potępiony w Adamie, gdy zostanie pociągnięty przez Ojca (Jana 6:44), może przyjść i spożywać z tych doskonałości i praw, które Jezus dostarczył dla nas, przez swą ofiarę złożoną za ludzkość. My spożywamy, czyli przyswajamy sobie przez wiarę ciało Jezusa, tzn. przez wiarę uświadamiamy sobie, że On był okupem za nas i przez wiarę przyswajamy dla siebie te zasługi, które On, jako doskonały człowiek posiadał, a które złamał, czyli ofiarował za nas.
Oceniamy piękno Boskiego zarządzenia, że chociaż ofiara jest wystarczająca dla wszystkich, nikt nie może przez nią otrzymać życia, jeśli nie uzna i nie przyjmie Jezusa, jako swego Życiodawcy i nie będzie uczestniczył w spożywaniu żywego chleba. Dostrzegamy, że uznanie okupu jest niezbędne do życia nie tylko podczas Wieku Ewangelii, lecz będzie to prawdą także w czasie nadchodzącego Wieku Tysiąclecia. To zawsze będzie prawdą: „jeśli nie będziecie jedli