Sztandar Biblijny nr 305 – 2022 – str. 14

      Szatan kusi poświęcone dzieci Boże, by urządzały wielkie widowiska przed światem i nominalnym kościołem, aby wszelkimi sposobami przyciągnąć ich uwagę, aby wykorzystywać udzielone przez Boga duchowe zdolności i błogosławieństwa do dokonywania pewnych wielkich i szokujących rzeczy, przemawiających do zwykłego człowieka i zapewnić sobie szybki i wielki sukces, a nie przez przyciąganie ich uwagi głoszeniem o krzyżu Chrystusowym. Szatan chciałby, abyśmy stosowali nieuprawnione metody, zamiast spokojnej i mniej rzucającej się w oczy pracy szukania słyszących uszu oraz przedstawiania duchowych rzeczy tym, którzy są duchowo usposobieni.

      Ta praca może być wykonywana przez świadczenie o prawdzie (Jana 18:37) słowem mówionym lub drukowanym. Sprowadzi ona prześladowanie, szczególnie ze strony sekciarzy i religijnych wodzów popularnych wyznań, tej samej klasy, która prześladowała Jezusa (Jana 15:18-21; 2Tym. 3:12). Jeśli nie dostosowujecie się do tego świata (Rzym. 12:2), większość ludzi będzie was unikać, stwierdzając, że jesteście dziwni i będzie was prześladować.

CZY BĘDZIEMY STARAĆ SIĘ OSIĄGAĆ REZULTATY DROGĄ KOMPROMISU?

      Możemy przypuszczać, że trzecia pokusa była przedstawiona przez Szatana w podobnie przyjacielski i sympatyczny sposób, wskazując na chęć współdziałania z Jezusem w Jego wielkim dziele. Szatan zabrał go na wysoką górę – nie literalnie, lecz umysłowo. W rzeczywistości, nie ma żadnej wysokiej góry blisko Jeruzalem ani nigdzie na świecie, z której można byłoby zobaczyć wszystkie królestwa świata wraz z ich chwałą. Szatan oddziałując na myśli wziął naszego Pana na bardzo wysoką symboliczną górę (królestwo). Przedstawił Jezusowi ogrom swej (Szatana) własnej władzy nad całym światem, swoje panowanie nad wszystkimi narodami świata, co nasz Pan później przyznał, gdy odniósł się do Szatana, jako „księcia świata tego” (Jana 14:30).

      Panoramiczne przedstawienie przez Szatana, jego władzy i wpływu na całym świecie, miało na celu wywarcie na umysł Jezusa wrażenia, że przyjaźń i pomoc Szatana byłyby bardzo cenne – mające niemalże decydującą wartość dla powodzenia Jego misji – i dlatego szczęśliwie się składa, że w tej krytycznej chwili Szatan zwrócił się do Niego tak przyjaźnie i najwyraźniej szczerze przyjął wysiłki Jezusa oraz że jest gotowy do współpracy.

      Szatan zaproponował Jezusowi królestwo obejmujące wszystkie narody ziemi i że Jezus panowałby nad nimi wszystkimi, i byłby w stanie przeprowadzić błogosławione reformy zamierzone przez Boga. Wymagał On tylko spełnienia jednego warunku, mianowicie, by on jako duchowa istota był uznany za tego, który ma główny wpływ na ludzkość.

      Wydawało się, że Przeciwnik dostrzega to, co uważał za korzystną okazję do urzeczywistnienia swojego pierwotnego planu. Nie możemy przypuszczać, że jego pierwotnym zamiarem było zdobycie kontroli nad umierającą i zdeprawowaną ludzkością, lecz że on o wiele bardziej wolałby być panem lub władcą najbardziej oświeconych i uzdolnionych ludzi. Dlatego Przeciwnik chętnie widziałby wprowadzenie w czyn całego chwalebnego dzieła zaplanowanego przez Boga i chętnie zreformowałby się sam i stałby się wodzem reform, jedynie pod warunkiem uznania go za głównego władcę na Ziemi. Dlatego też chciał, aby Jezus oddał mu szacunek lub cześć – by uznał jego wpływ i współpracę w tym dziele. Nawet przez chwilę nie przypuszczamy, iż Szatan spodziewał się, że Jezus uklęknie przed nim i będzie go czcił jak Boga.

      Tutaj ponownie, nasz Pan z naciskiem odpowiedział „nie”. Rozumiał, że w sercu Szatana nie było prawdziwej reformy, że on nadal był ambitny, samolubny jak na początku, gdy zaczął się staczać. Nasz Pan zdawał sobie sprawę, że dyskusja na ten temat z kimś, kto w ten sposób wyjawił swoje prawdziwe uczucia, byłaby nielojalnością wobec Ojca. Stąd Jego słowa: „[…] Idź precz, szatanie! Albowiem napisano: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz”.

      Będąc w pełni lojalny wobec swego Ojca, Jezus nie poszedł na kompromis z przeciwnikiem. On nie mógł być częścią żadnego programu przeciwnego Boskiej woli, jakkolwiek ponętne mogłyby być niektóre jego zarysy, obiecujące szybki podbój świata oraz szybkie ustanowienie panowania sprawiedliwości i błogosławienia całej ludzkości, a także obiecujące, że uniknie On osobistych cierpień prowadzących do śmierci – do haniebnej śmierci na krzyżu.

      Podobne pokusy na pewno przyjdą na każdego naśladowcę naszego Pana w tej lub innej formie, od tego samego Przeciwnika. Bóg dozwala na te próby w celu wypróbowania naszych charakterów, podobnie jak wypróbowany był Jezus. Szatan przez różnych przedstawicieli, nieustannie mówi do naśladowców Jezusa: „Istnieje bardziej pomyślny sposób spełnienia waszego celu niż ten, który realizujecie, bardziej pomyślny od Boskiego sposobu. Skręćcie trochę z drogi, pójdźcie na kompromis z duchem świata, nie trzymajcie się tak ściśle Boskiego Słowa i przykładu Jezusa oraz Apostołów. Powinniście być bardziej podobni do świata, aby mieć na nich wpływ – wmieszajcie się trochę w ich nieuświęcone, bezbożne postępowanie, włączając w to ich liberalne obyczaje, nie bądźcie tacy prawi,