Sztandar Biblijny nr 305 – 2022 – str. 11
uczyń według swego zdania, ja będę stał z boku, lecz prywatnie powiem ci, iż wierzę, że dokonasz szlachetnego czynu dla naszego narodu, a także będzie to w interesie króla, który nawet dla samego siebie jest wrogiem i lepiej, żeby umarł. Zwróćmy uwagę, jak różne od tego było postępowanie Dawida. Uznajmy, że każde inne zachowanie nie podobałoby się Bogu i oznaczałoby porażkę Dawida w tej próbie.
Podobnie jest z nami. Nie tylko sami nie powinniśmy postępować niesprawiedliwie, nie powinniśmy mówić, myśleć ani postępować źle wobec przyjaciela czy wroga, lecz powinniśmy tak szczerze stać po stronie sprawiedliwości, że jeśli ktoś sugeruje dokonanie zła w naszym interesie, to zgodnie z Boską wolą i prawem braterskiej miłości powinniśmy z całą energią sprzeciwić się takiemu działaniu.
6. DANIEL POWIEDZIAŁ „NIE”
Pomijając wybitne przykłady trzech hebrajskich młodzieńców (Dan. 3.), tak jak pominęliśmy liczne godne uwagi przykłady tych, którzy mieli odwagę powiedzieć „nie”, rozważymy przypadek Daniela, zapisany w księdze Daniela, w rozdziale 6. Medowie i Persowie podbili królestwo babilońskie, a Med imieniem Dariusz panował jako król. On zorganizował królestwo pod rządami 120 starostów, nad którymi postanowił trzech książąt, wśród których najważniejszy był Daniel (Dan. 6:1, 2).
Z powodu wspaniałego ducha i wierności Daniela ten król miał zamiar postanowić go nad całym królestwem (Dan. 6:3). Inni książęta i starostowie zaczęli mu bardzo zazdrościć i usiłowali znaleźć jakiś powód do wystąpienia przeciw niemu, lecz nie mogli znaleźć w nim błędu ani winy (Dan. 6:4). Planowali zniszczenie Daniela usidlając króla, by podpisał niezmienny dekret zarządzający, że ktokolwiek w ciągu 30 dni modliłby się o cokolwiek do jakiegoś boga lub człowieka oprócz króla, zostanie wrzucony do jaskini z lwami (Dan. 6:4-9).
Co teraz zrobi Daniel? Czy na trzydzieści dni zaprzestanie modlić się do swego Boga, a swe prośby będzie kierował wyłącznie do Dariusza, czy nadal będzie się modlił do swego Boga przymierza i Dobroczyńcy, i w wyniku tego zostanie wrzucony do jaskini lwów? Czy powie „tak” na żądanie króla, czy będzie miał odwagę powiedzieć „nie”? Niektórzy chrześcijanie obecnie pod taką presją mogliby nie widzieć żadnej szkody w rezygnacji z przywileju modlenia się do Boga przez miesiąc – w istocie rzeczy, niektórzy zaniedbują swe życie modlitewne i nie łączą się codziennie ze swym Niebiańskim Ojcem. Zapominają o słowach Jezusa, że ludzie „[…] powinni zawsze się modlić i nie ustawać” (Łuk. 18:1, BW; 21:36; Rzym. 12:12; Efez. 6:18; 1Tes. 5:17). Jednak Daniel nie zapomniał o swym Bogu ani zaniedbywał przychodzenia do Niego w modlitwie; wolał stanąć w jaskini przed lwami. Zatem odważnie i z wiernością wobec swego Boga przymierza powiedział rozkazowi króla „nie”. Pamiętając o modlitwie Salomona (1Król. 8:44-49; por. Ps. 5:8; 28:2; 138:2) Daniel miał zwyczaj modlenia się do Boga z twarzą zwróconą ku odległemu Jeruzalem: „[…] miał w swym górnym pokoju okna otwarte w stronę Jeruzalemu […]” (Dan. 6:11, BW). Zatem teraz „[…] trzy razy dziennie padał na kolana, modlił się i wysławiał swojego Boga, jak to zwykle dotąd czynił”.
Wtedy szpiegujący go zazdrośni wrogowie „[…] zastali Daniela modlącego się i błagającego swojego Boga” (Dan. 6:12, BW). Zdrajcy bezzwłocznie donieśli o tym Dariuszowi. W wyniku ich intryg król znalazł się w kłopotliwej sytuacji: musiałby odwołać swój dekret (a oni szybko przypomnieli mu o niezmiennym prawie Medów i Persów mówiącym, że „[…] żadne zarządzenie lub nakaz, wydany przez króla, nie mogą być zmienione” – Dan. 6:16, BW) lub posłać Daniela do jaskini lwów, co było przeciwne jego życzeniom. Jako król nie mógł odwołać dekretu, zatem dał zgodę na wrzucenie Daniela do jaskini lwów, mówiąc mu: „[…] Twój Bóg, któremu tak wytrwale służysz, uratuje cię” (Dan. 6:17, BT).
Po czym król udał się do swego pałacu i spędził bezsenną noc, poszcząc (Dan. 6:19, BW). Wstał bardzo wcześnie rano i w pośpiechu udał się do jaskini lwów, wołając smutnym głosem: „[…] Danielu, sługo Boga żywego! Czy twój Bóg, któremu nieustannie służysz, mógł cię wybawić od lwów?” Daniel odpowiedział, że wszystko jest w porządku i że Bóg uratował go. „Wtedy król bardzo się z tego ucieszył i rozkazał wyciągnąć Daniela z jamy […]” (Dan. 6:20-24, BW). Wówczas król zgotował oskarżycielom Daniela taki sam los, jaki oni knuli przeciwko Danielowi i „[…] wystosował do wszystkich narodów, plemion i języków na całej ziemi pismo […]”, wysławiając imię Boga Daniela: „[…] On bowiem jest Bogiem żywym i trwa na wieki, a jego królestwo jest niezniszczalne i władza jego jest nieskończona” (Dan. 6:25-28, BW). O, gdyby było więcej takich ludzi jak Daniel, którzy nawet w obliczu jaskini lwów, byliby w stanie wiernie i odważnie powiedzieć „nie”! Jakże wspaniały przykład mamy w nim!
7. JEZUS POWIEDZIAŁ „NIE”
Jako nasz siódmy przykład tych, którzy w wystawiających na próbę okolicznościach byli na tyle silni, by powiedzieć „nie”, rozważmy najpiękniejszy charakter i największy wzór, jaki ludzkość kiedykolwiek znała – naszego Pana Jezusa. Jako istota ludzka w wieku trzydziestu lat rozpoczął swą