Sztandar Biblijny nr 303 – 2021 – str. 73
DOSKONAŁE PRAWO WOLNOŚCI
„Ale kto wejrzał w doskonały zakon wolności i trwa w nim, nie jest słuchaczem, który zapomina, lecz wykonawcą; ten będzie błogosławiony w swoim działaniu” ( Jak. 1:25, BW).
PODNIEŚCIE swe głowy! Nasz Pan, Jezus, mówiąc o rozpaczy narodów w czasie końca – co jest aż nazbyt oczywiste w naszych czasach – dał nam także powód do radości: „A gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze” (Łuk. 21:28, BW). Jakie było znaczenie przesłania Pana Jezusa? On z pewnością powiedział nam, że bolesne, śmiertelne spazmy opresyjnych rządów Szatana, są także bólami porodowymi nowego porządku, ponieważ królestwa tego świata staną się wkrótce Królestwem naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zbliża się odkupienie wasze! Wkrótce będziecie wolni!
Czy my, poświęcone dzieci Boże, jesteśmy zatem więźniami? Czy jesteśmy poddani siłom, które ograniczają naszą wolność, ukierunkowują nasze myślenie, kontrolują nasze działania i w konsekwencji rządzą naszym życiem? Jest to smutną prawdą w przypadku większości ludzkiego rodu, a nawet my, którzy mamy światło ewangelii Chrystusa, do pewnego stopnia jesteśmy skrępowani przez wady i ograniczenia naszego upadłego ciała, znajdującego się pod Adamowym przekleństwem, a także z konieczności jesteśmy poddani siłom istniejącym w tym niedoskonałym świecie.
Uczestnicząc w nabożeństwie w swym rodzinnym mieście Nazaret, Pan Jezus czytał z Proroctwa Izajasza (Łuk. 4:16-19). Te myśli znajdujemy w Proroctwie Izajasza 61:1 (BT): „Duch Jahwe, Pana nade mną, bo Jahwe mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę”.
Jezus zamknął księgę i można sobie wyobrazić szmer oczekiwania, gdy oczy wszystkich w synagodze były skupione na Nim. On powiedział: „[…] Dziś wypełniło się to Pismo w uszach waszych” (Łuk. 4:20, 21, BW).
WYPEŁNIONE TEGO DNIA
Tak, wówczas nasz Pan był już namaszczony do dzieła odkupienia ludzkości. Nawet przy Jego narodzeniu niektórzy w perspektywie widzieli wyzwolenie Izraela oraz całego świata. Sprawiedliwy i pobożny Symeon uważał to niemowlę za tego, który przynosi zbawienie: „Światłość, która oświeci pogan, i chwałę ludu twego izraelskiego”. A prorokini Anna powiedziała o Nim „[…] wszystkim, którzy oczekiwali odkupienia Jerozolimy” (Łuk. 2:32,38, BW). Lecz pełne dzieło odkupienia nie jest kwestią kilku krótkich lat. To nie jest tylko zapłacenie ceny za grzech, po którym szybko następuje uwolnienie całej ludzkości spod wyroku śmierci. Wolność zbyt szybko udzielona nieprzygotowanym, może być niebezpiecznym podarunkiem. Nawet w obecnym niedoskonałym porządku społecznym podejmowane są pewne próby resocjalizacji więźniów, by dostosować ich do obowiązków życia poza bramami więzienia.
Uwolnienie z aresztu daje to, co w filozofii określa się jako wolność negatywną. Panowanie nad sobą, zdolność wyboru i realizacji życiowej drogi jest określana jako wolność pozytywna. To taką pozytywną wolność posiadali Adam i Ewa, nasi pierwsi rodzice, zanim Szatan – wielki zwodziciel, zdradził ich zaufanie i wziął ich w niewolę, a wraz z nimi, przez genetyczne dziedziczenie, całe ich potomstwo.
Jest to nie tylko uwolnienie z niewoli, lecz faktyczne przywrócenie doskonałej wolnej woli, które Bóg obiecał. Mamy Jego zapewnienie udzielone przez Apostoła Pawła, że całe stworzenie – każdy członek ludzkiej rodziny – zostanie wyzwolony spod obecnego poddania władzy Szatana – boga tego świata, by cieszyć się wspaniałą wolnością jako dzieci Boga, który w zaraniu ludzkiej historii tchnął w nie tchnienie życia (2Kor. 4:4; Rzym. 8:21).
KIEDY ZBAWISZ LUD?
Pieśń Ebenezera Elliota rozpoczyna się takimi opartymi na Ps. 115:13 słowami tęsknoty: „Będzie błogosławił tym, którzy się boją Pana, małym i wielkim”. Kiedy? Odpowiedź brzmi, że wielu już zostało zbawionych. „Albowiem łaską jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, dar to Boży jest” (Efez. 2:8).
Zbawieni przez wiarę! A ta wiara jest policzona jako sprawiedliwość, sprawiając – choć w rzeczywistości nadal jesteśmy niedoskonali – że jesteśmy godni przyjęcia przez Boga i On w pewnym stopniu przyjmuje nas jako swe dzieci i dziedziców. „Wszak nie wzięliście ducha niewoli, […] lecz wzięliście ducha synostwa […]” (Rzym. 8:15, BW). Syn uwolnił nas i my rzeczywiście jesteśmy wolni, jeśli chodzi o pragnienia i intencje naszego serca. Jesteśmy traktowani jako będący pod „doskonałym prawem wolności”, które może być określone jako prawo miłości, jaka nie wyrządza żadnej szkody bliźniemu ani nie okazuje żadnej niewdzięczności czy lekceważenia wobec Boga, ponieważ jest święta, sprawiedliwa i dobra.