Sztandar Biblijny nr 303 – 2021 – str. 68

a Jego prawdziwy lud rozpozna go i zgromadzi się wokół niego – wówczas ci, którzy będą gotowi i god­ni, zostaną zabrani, a inni zostaną.

      Pokarm „teraźniejszej prawdy” (ciało lub padli­na) obecnie dostarczany przez naszego Pana oraz gromadzenie się Jego ludu wokół niego, idealnie pasuje do opisu tego proroctwa. Obecne powoła­nie nie jest z jednego „młyna” do innego „młyna”, ani z jednego „łoża” do innego, podobnej wielko­ści. Nie jest to gromadzenie przez jednego człowie­ka lub wielu ludzi do niego samego lub do nich, do jakiegoś nowego wyznania – lecz gromadzenie do samego Chrystusa – jedynego prawdziwego Mistrza i Nauczyciela.

      Gdzie i kiedy do tej pory odbyło się takie pub­liczne uznanie wszystkich, którzy ufają drogocen­nej krwi Chrystusa i są Mu poświęceni jako jeden dom wiary złożony z samych braci i jedynego Pra­wodawcy – Chrystusa, niezależnie od ludzkich cred i dogmatów związanych z innymi tematami? Nigdy i nigdzie od czasów Apostołów, na ile możemy to ocenić.

      Co więcej, warto zauważyć, że wspaniałe ludzkie umiejętności, zdolności oratorskie itp., które często wiązały się z innymi ruchami, nie mają znaczenia w tym gromadzeniu do Pana. Tutaj to prawda, du­chowy pokarm dawany przez Jezusa, jest jedynym czynnikiem przyciągającym. Ludzkie ozdobniki i oratorstwo nie znajdują tu pola do działania. Tego tu nie ma, ale do znalezienia jest coś lepszego. Gro­madzeni i gromadzący schodzą się razem, ponieważ czują głód i pragnienie sprawiedliwości i znajdują zaspokojenie w tym, co podaje Pan – i każdy z nich się tym karmi.

      Ci, którzy nie żyją blisko Boga i Jezusa nie mogą znać ani docenić nieograniczonej siły, jaką Oni dają w każdej potrzebie poświęconym, którzy z wiarą o to proszą i pilnie poszukują Słowa Bożego, Du­cha i opatrzności w odpowiedzi na swoje modlitwy i analizują je.

      „Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś, że wieczny Bóg, PAN, Stwórca krańców ziemi, nie ustaje ani się nie męczy i że jego mądrość jest niezgłębiona? On dodaje siły spracowanemu i przymnaża mocy temu, który nie ma żadnej siły. Młodzież [ze świata, która nie szuka siły u Boga] ustaje i mdleje, a mło­dzieńcy [w sile wieku, napełnieni wszelką mocą, jaką może dać świat] potykają się i padają; Ale ci, którzy oczekują PANA, nabiorą nowych sił; wzbiją się na skrzydłach jak orły, będą biec [dzięki niezawodnej sile danej od Boga], a się nie zmęczą [Gal. 6:9], będą chodzić [ścieżkami sprawiedliwości, drogą, którą wskazuje Bóg – Ps. 23:3], a nie ustaną” (Izaj. 40:28-31, UBG). Jak wspaniałe dziedzictwo czeka nas, oczeku­jących na PANA; odnawiamy nasze siły i wznosimy się jak orły!

      Prawda jest potężna i zwycięży. Rozpowszech­niajmy ją gorliwie, zamiast ją hamować i sprzeciwiać się jej postępowi! Niech płynie swobodnie i będzie wysławiana naszymi rękami!

BS 2021, s.66-68

ŻYWE OFIARY

„Proszę więc was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali wasze ciała jako ofiarę żywą, świętą, przyjemną Bogu, to jest wasza rozumna służba” (Rzym. 12:1, UBG).

      JEST to logiczne, że każdy, kto nie dostrzega, że „członkowie ciała” Chrystusa cierpieli z Nim ofiarniczo (po tym, gdy zostali „usprawiedliwieni przez wiarę w Jego krew”), wkrótce będzie stopnio­wo ograniczany tak, aby interpretować ofiary i cier­pienia w jakiś inny sposób. Niektórzy nierozsądni bracia w prawdzie na czasie już tak czynią. Mówią, że my składamy jedynie „ofiarę dziękczynienia” (Ps. 116:17), „ofiarujmy Bogu ofiarę chwały” (Żyd. 13:15). Prawdą jest, odpowiadamy, że słowo ofiara jest użyte w tym szerokim znaczeniu, nawet jeśli wychwalanie Boga jest bardziej przyjemnością niż ofiarą, tak jak słowo ofiara jest obecnie powszechnie używane. Ta ofiara pod Prawem Zakonu była repre­zentowana przez „ofiary spokojne” i „ofiary dzięk­czynienia”.

      Oczyma zrozumienia uznajemy, że Małe Stadko, jako członkowie Ciała Chrystusa, cierpiało z Nim ofiarniczo (po tym, gdy zostali „usprawiedliwieni przez wiarę w Jego krew”). Apostoł Paweł nakłania nas, abyśmy składali nasze „[…] ciała jako ofiarę żywą, świętą, przyjemną Bogu […]” (Rzym. 12:1, UBG). On jak również i nasz Mistrz dają do zrozumienia, że przed nami jest o wiele trudniejsza ofiara, niż ofiarowanie chwały, gdy już opuściliśmy wszystko i wzięliśmy swój krzyż, by podążać za Nim wąską drogą. Apostoł Paweł nalega: „Wyjdźmy więc do niego poza obóz, znosząc pohańbienie jego”. On utożsamia te słowa z ofiarą za grzech, wskazując, że zarówno krew wołu jak i kozła z ofiary za grzech były przenoszone przez kapłana za drugą zasłonę do Świątnicy Najświętszej. On określa je ponownie przez swe odniesienie do palenia obu zwierząt „poza obozem”. Porównajcie proszę Żyd. 13:11-13, BW i 3Moj. 16:27. Jeśli kiedyś dostrzegaliście piękno tego zastosowania „lepszych ofiar”, a teraz nie widzicie go, uznajcie ślepotę, która was ogarnęła