Sztandar Biblijny nr 302 – 2021 – str. 61
niebezpieczeństwu, ponieważ jej szczególną sferą działania są niebezpieczne okoliczności w życiu człowieka. Bojaźliwość lub tchórzliwość w obliczu niebezpieczeństwa jest pierwszą przesłanką do odniesienia porażki, natomiast odwaga okazana w takim niebezpieczeństwie, jeśli wszystkie inne rzeczy są takie same, jest przesłanką do zwycięstwa. Ponieważ nasz werset mówi „bądź dzielny”, to musimy uczynić dobry użytek z odwagi, aby właściwie i skutecznie stawić czoła niebezpieczeństwom chrześcijańskiego życia.
————-
w ramce
2Kron. 19:11, BWP „(…) Odwagi więc i do dzieła (gdy wykonujecie swoje obowiązki), a Jahwe niech będzie z wami (z tymi, którzy czynią dobrze)”.
————–
Jej drugą funkcją jest osiąganie zwycięstwa. Prowadzimy najpoważniejszą ze wszystkich walk, ponieważ od niej zależą kwestie życia – zwycięstwo lub porażka. To jest taka walka, której ostateczny rezultat nie zna kompromisów – będzie to zwycięstwo lub porażka, sukces lub niepowodzenie, życie wieczne lub wieczna śmierć dla poświęconego dziecka Bożego. Sprawą odwagi jest umożliwienie uniknięcia porażki oraz osiągnięcie zwycięstwa, ponieważ jeśli będziemy wierni i odważni, na pewno zwyciężymy, lecz jeśli będziemy niewierni i tchórzliwi, przegramy walkę.
Trzecią funkcją odwagi jest ochrona słabych. Tak jak podczas fizycznej walki silni i odważni mają chronić słabszych braci żołnierzy, tak w naszej walce ze złem – w walce poświęconego umysłu, serca i woli, która toczy się w sferze naszego usposobienia – silni i odważni mają chronić i zachęcać swych słabszych braci. Oni mają przywilej dać tym słabszym przykład odwagi, a następnie przez słowa zachęty, rozproszyć ich obawy oraz pobudzić ich odwagę, a ostatecznie osłaniać podczas ich służby wartowniczej, gdy wykazują agresywność, obronność i wytrwałość.
Jej czwartą funkcją jest ratowanie bardzo strapionych lub pokonanych towarzyszy walki. Jak wskazują liczne przykłady, często taka jest właśnie funkcja odwagi podczas wojennych potyczek. Raz po raz bardzo uciśnieni i chwilowo pokonani żołnierze są ratowani ze swych kłopotów przez odważnych towarzyszy, przychodzących im z pomocą w odpowiednim czasie i zmieniających porażkę w zwycięstwo lub w wyzwolenie.
Używając literalnej wojny jako przykładu, Apostoł Paweł mówi, że nie walczymy jedynie przeciwko ciału i krwi (ludzkim istotom), lecz przeciwko duchowej nikczemności lub jak czytamy na marginesie (ang. przekładu KJV – przyp. tłum.), „złym duchom” na wysokich stanowiskach – wielkiej armii upadłych aniołów pod przywództwem ich wodza, Diabła – księcia demonów (Efez. 6:12). Cztery powyższe funkcje odwagi dowodzą, że ona ma bardzo pomocną rolę w ekonomii budowy naszego charakteru.
Tak jest i w naszej walce, gdy liczni bracia i siostry są bardzo utrapieni przez Diabła, świat oraz ciało i są bliscy porzucenia boju, a jakiś brat lub siostra, rzucając się na pomoc, zamienili falę klęski w zwycięstwo lub przynajmniej oddalili pełną porażkę oraz dokonali potrzebnego wyzwolenia. Nie zapominajmy też o mocnej ręce Pana, jak napisał poeta: „Drogi Panie weź mą dłoń; prowadź mnie, pozwól mi wstać; jestem znużony, słaby, wyczerpany; przez burzę, przez noc prowadź mnie do światła”. Tak, nasz Pan to uczyni!
Sposoby, w jaki jest używana odwaga, przez kontrast sugerują jej nadużycia. Analizując teorię i praktykę odwagi odkrywamy oczywiście, że jest to cecha, która często jest nadużywana, ponieważ bywa zarówno przesadzona jak i zbyt słaba i w tym znajdujemy jej nadużycia. Zuchwałość przez swą przesadę jest jednym z jej nadużyć, ponieważ ryzykanctwo jest oczywiście przesadną odwagą. Każdy, kto lekkomyślnie i niepotrzebnie naraża się na niebezpieczeństwo, działa zuchwale. Każdy, kto biegnie tam, gdzie aniołowie boją się stąpać, jest winny tego samego, a ryzykanctwo zazwyczaj niesie za sobą karanie, które powinno z tego ryzykanctwa uleczyć. Powinniśmy strzec się lekkomyślności, która pociąga za sobą kłopoty w obliczu niebezpieczeństwa.
Zadufane poleganie na sobie w obliczu niebezpieczeństwa jest innym przejawem nadmiernej odwagi. W Ew. Jana 18 czytamy, jak Piotr stał się przykładem przesadnej odwagi, gdy w pojedynkę próbował obronić swego Mistrza w ogrodzie, a szczególnie, gdy wszedł na dziedziniec najwyższego kapłana i zajął miejsce wśród jego sług i żołnierzy.
Chwalenie się własną nieprzetestowaną sprawnością, jak to zrobili Goliat i garnizon Filistynów