Sztandar Biblijny nr 301 – 2021 – str. 42
swych konkurentów? Co wyostrzyło spryt ludzkości do takiego stopnia, że wielu osobom trudno jest być uczciwymi i wykorzystują każdą sposobność osiągnięcia nieuczciwego zysku? Niemożliwe jest, by prawodawcy ustanowili nowe prawa wystarczająco szybko i w odpowiednim zakresie, by zapanować nad inteligentnymi i innowacyjnymi metodami podstępu, szczególnie w epoce ogólnoświatowego Internetu oraz różnorodnych form natychmiastowej łączności elektronicznej.
————-
w ramce
ZNAKI CZASU
MAT 24; ŁUK. 21
Fałszywi Chrystusowie wojny, wieści o wojnach, naród przeciwko narodowi. królestwo przeciw królestwu, głody epidemie trzęsienia Ziemi, obrzydliwość spustoszenia, prześladowania chrześcijan, potajemne zdrady, chrześcijańskie męczeństwo, fałszywi prorocy bezprawie, ponowne zgromadzenie Izraela
————–
OŚWIECENIE SPRZYJA NIEUCZCIWOŚCI
W dziwny sposób prawa, doktryny Chrystusa, w pewnym sensie są za to wszystko odpowiedzialne. Jak? Wolność , jaką Chrystus daje swym naśladowcom oraz światło, które od Niego i od nich świeci na świat pogrążony w ciemności, docierając do częściowo nieuświęconych serc i umysłów, może wytworzyć mądrość, która, gdy zostanie błędnie użyta, staje się sprytem, przebiegłością – samolubną formą pomysłowości. W stopniu, w jakim narody chrześcijaństwa porzucają te biblijne prawdy, które posiadały, w takim tracą swój dobry wpływ. Obecnie dostrzegamy inne, niechrześcijańskie narody, które kiedyś miały niewielkie znaczenie, wyłaniające się jako światowe potęgi. Anglo-amerykańskie metody biznesu, uważane kiedyś – błędnie – jako przykład „chrześcijańskiej” inteligencji, w dużym stopniu umożliwiły tym narodom stanie się konkurentami w stosunku do tego, co (kiedyś) było tak zwanym chrześcijaństwem.
POKÓJ UPRAGNIONY, WOJNA KONIECZNA
Ogólnie jesteśmy przeciwni wojnie. Jesteśmy zdecydowanie za pokojem. Jednak nie możemy zamykać oczu na fakty historyczne – że praktycznie każde błogosławieństwo przyszło na świat przez wojnę, kosztem okrutnego rozlewu krwi. Gdzie Ameryka byłaby dzisiaj, gdyby nie Wojna o Niepodległość? Gdzie byłyby dziś narody Europy, gdyby nie walczyły, aby zachować swoje narodowe swobody? Co stałoby się z każdym narodem, gdyby odmówił walki w obronie swych granic? Nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy tym zdroworozsądkowym poglądem na tę sprawę, a naukami naszego Zbawiciela.
Mówiąc o narodach tego świata, nasz Pan powiedział: „[…] powstanie naród przeciwko narodowi […]” i będą wojny (Mat. 24:6,7). To oświadczenie wymaga wyjaśnienia: wojna nie jest chorobą, lecz jedynie symptomem choroby w społeczeństwie oraz w sprawach ziemi. Tak długo, jak trwa choroba (grzech), występują jej zewnętrzne przejawy – wojny. Grzech i wojna są nierozdzielne. Są tylko dwa sposoby zahamowania wojen: (1) przez przemianę narodów ze stanu zatwardziałości serca, samolubstwa i grzechu, do stanu sprawiedliwości, wrażliwości serca, wielkoduszności serca; (2) przez ustanowienie rządu lub władzy niezarządzanej przez grzech, by nadzorowała, unieważniała i kontrolowała ludzkie sprawy przez wyższą siłę. We właściwym czasie dokona tego Boski plan!
Wiodące umysły tego świata wyraźnie rozpoznają stan świata, tak jak to przedstawiliśmy. Liczne reformy naszych czasów wynikają z konieczności, nie z dobrej woli i one nie zaspokoją apetytu narastającego niezadowolenia. Każde ustępstwo klas uprzywilejowanych wobec mas jest niczym rzucanie jedzenia dla ścigającej watahy głodnych wilków. One zatrzymują się, by pożreć zdobycz, lecz przez to mają zaostrzone apetyty na więcej. Ludzkość jest pełna niezadowolenia. Gdy wpływ władz politycznych i finansowych zacznie się kruszyć, to połączy je walka z terroryzmem i anarchią, którą Pismo Święte opisuje jako: „ręka jednego podniesie się przeciw ręce drugiego”.
Wyżsi krytycy rzetelnie spełnili swe dzieło, niszcząc wiarę w jedyną Księgę, o której można twierdzić, że jest natchniona przez Boga. Edukacja dokonuje swojej części dzieła, a komercjalizacja swojej, aż świat nie zapali się samolubnymi ambicjami – nienasyconą żądzą bogactw i luksusów.
Co znaczy być prawdziwym chrześcijaninem? Odnosimy się do naszego wersetu Godła na 2019 rok: „A ktokolwiek nie niesie krzyża swego, a idzie za mną, nie może być uczniem moim”; „Tak więc każdy z was, który się nie wyrzeknie wszystkiego, co ma, nie może być uczniem moim” (Łuk. 14:27; Łuk. 14:33, BW). Pan Jezus bardzo wyraźnie wyjaśnia, co znaczy krzyż – że każdy, kto jest Jego uczniem, musi znosić trudności, obmowy, musi znosić prześladowania, a w wielu przypadkach mieć wrogów wśród własnych domowników. Dołączamy do tego w. 33, (BW): „Tak więc każdy z was, który się nie wyrzeknie wszystkiego, co ma, nie może być uczniem moim”.
Wielu z najwierniejszych dzieci Pańskich żyje w małżeńskim piecu ucisku. Nikt nie powinien się spodziewać, że obecne życie będzie łagodnym i przyjemnym snem ziemskiego szczęścia. Nikt nie powinien być zaskoczony, jeśli został powołany, by wiele znosić dla sprawy prawdy oraz by dowieść swej wierności dla Boga i Jego Słowa oraz gotowości do wytrwania we wszystkich ognistych próbach, jakie