Sztandar Biblijny nr 300 – 2021 – str. 25

w Getsemane. Jego jedność ducha z Bogiem sprawiała, że modlitwa była dla Pana Jezusa najbardziej właściwą i naturalną rzeczą. Możemy być pewni, że On modlił się regularnie rano i wieczorem, do posiłków i w każdym innym właściwym czasie, ponieważ zawsze kierował szczere pragnienia swego serca do Boga. Te pragnienia były publicznie czy też prywatnie wyrażane w odpowiedni wobec Boga sposób.

      Zwróćmy uwagę na to, że prawie wszystkie modlitwy Wielkiego Nauczyciela, jakie zostały zapisane, są proste i krótkie. Kiedykolwiek Jezus chciał się dłużej modlić do Ojca, robił to w samotności. Niewątpliwie jest to dobry przykład dla wszystkich Jego naśladowców. Długie modlitwy są często nużące dla ciała i o ile jesteśmy w stanie to dostrzec, prawdopodobnie zawierają wiele niepotrzebnych powtórzeń lub są próbami instruowania Pana Boga i doradzania Jemu w kwestii spraw, które On rozumie o wiele lepiej niż którekolwiek z Jego dzieci.

————-
w ramce

MODLITWA JEST PRZYWILEJEM. (Jana 14:6)
————–

MODLITWA NIE JEST OBOWIĄZKIEM – ONA JEST KONIECZNOŚCIĄ

      Modlitwa nie jest jedynie przedstawieniem błagania czy okazją do instruowania Boga Jehowy co do naszej woli. Ona raczej powinna być postrzegana jako czas społeczności z naszym Ojcem, kiedy – błagając o Boskie współczucie, ożywiając w umyśle Boskie obietnice, uświadamiając sobie Boską troskę i wyrażając naszą ufność w liczne Boskie obietnice – możemy doznać ulgi w naszych obciążonych lub zakłopotanych sercach. Jak stosowna i konieczna jest modlitwa dla prawdziwego wierzącego! Bez niej nie możemy żyć. Zaprzestanie jej byłoby niczym pozbawienie drzewa liści – ono uschłoby.

      Jednak przypuszczenie, że życie chrześcijanina zależy wyłącznie od modlitwy, bez gorliwego studiowania, praktykowania i rozpowszechniania Słowa Bożego, byłoby błędem. Tak samo, jak drzewo potrzebuje liści, ono potrzebuje także korzenia i gleby. Wszystkie części są niezbędne. Potrzebujemy sobie przyswajać obietnice Słowa Bożego. To z kolei prowadzi do dobrych uczynków oraz do społeczności z Bogiem w modlitwie, bez której nasze owoce niedługo zwiędłyby i zanikły.

————-
w ramce

JEDYNIE Cl, KTÓRZY SIĘ POŚWIĘCAJĄ W PEŁNI NALEŻĄ DO NIEGO! (Rzym. 12:1)
————–

      Kiedy myślimy o wielkości Boga Jehowy, Stworzyciela, Twórcy niebios i Ziemi oraz wszystkiego, co na nich jest, i gdy myślimy o naszej własnej znikomości, o naszych słabościach i niedoskonałościach, jesteśmy zdumieni, że wielki Bóg wszechświata przygotował zabezpieczenia, dzięki którym Jego ziemskie stworzenia mogą utrzymywać społeczność z Nim w modlitwie. Zwróćmy szczególną uwagę na różnicę pomiędzy oddawaniem czci i chwały Bogu Jehowie, co może robić każdy, a modlitwami i błaganiami, które mogą być przez Niego przyjęte tylko od Jego poświęconego ludu.

      Bo chociaż Bóg głęboko interesuje się całą ludzkością, nie jest to jednak takie samo głębokie zainteresowanie, jakie przejawia w stosunku do swoich własnych poświęconych dzieci, które przez Chrystusa weszły w przymierze serca z Nim, wyrzekając się swej własnej woli i przyjmując Jego wolę, by rządziła nimi we wszystkich sprawach. Oni są Jego powołanymi, oddanymi, jedynym prawdziwym Kościołem, czyli zgromadzeniem ludu Bożego. Te dzieci wiary, jedyny prawdziwy Kościół – po rozwinięciu podobieństwa do Chrystusa, po okazaniu się wiernymi i uznanymi – będą miały przywilej, by podczas Wieku Tysiąclecia razem z wiernym Abrahamem błogosławić wszystkie narody Ziemi błogosławieństwami restytucji (Gal. 3:7-9; Dz. 3:19-23).

KTO MOŻE SIĘ MODLIĆ?

      Dość dziwne jest, że wielu ludziom wydaje się, iż każdy w każdym czasie może przychodzić przed oblicze Wszechmogącego Boga ze swymi prośbami. Sugeruje się, że Bóg jest niezadowolony, ponieważ ludzie nie przychodzą do Niego w ten sposób. Takie poglądy na temat modlitwy wskazują na brak studiowania Biblii, brak wiedzy biblijnej. Biblia uczy, że modlitwa jest wielkim przywilejem, jak to stwierdził Pan Jezus: „[…] nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” (Jana 14:6, BW). Ponadto On wskazywał, jakie są ograniczenia dla tych, którzy będą przybliżać się do Ojca przez Niego – oni muszą być Jego uczniami. A żeby stać się Jego uczniami, powinni przyjąć na siebie pewne obowiązki, czyli śluby. Muszą nie tylko uznać siebie za grzeszników i pokutować oraz prosić o przebaczenie grzechów przez Chrystusa jako ich Zbawiciela, lecz muszą wyrzec się własnej woli i przyjąć wolę Boga i Jezusa. Muszą złożyć wszystko na ołtarzu, ponieważ w przeciwnym razie nie mogą być przyjęci, nie mogą być przedstawieni Ojcu, nie mogą otrzymać Jego świętego ducha zrozumienia, nie mogą być nazywani synami Bożymi i traktowani jako tacy, nie mogą mieć udziału z Jezusem