Sztandar Biblijny nr 299 – 2021 – str. 4

Młodocianych Godnych jest ukończone. Od 1954 roku Bóg Jehowa powołuje inną przedrestytucyjną klasę świętych, zwaną Poświęconymi Obozowcami Epifanii. Cytat z SB 2019, s. 54: „Jest tu podany dodatkowy wyraźny podział pomiędzy klasą restytucyjną […] a Wielką Kompanią jak również i pomiędzy innymi przedrestytucyjnymi poświęconymi klasami. Bóg uczyni wszystkie pięć przedrestytucyjnych poświęconych klas – Maluczkie Stadko, Starożytnych Godnych, Wielką Kom­panię, Młodocianych Godnych i Poświęconych Obozowców Epifanii – symbolizowanych odpowiednio przez Syjon, Morię, Akrę, Bezetę i Ofel – szczególnymi pomocnikami dla niewybranych kroczących po Drodze Świętości (por. Ps. 72:3)”. Bóg wywyższy ich do tego celu (E16, s. 138).

————-
w ramce

Czasy odnoszą się do lat:

czasy pogan – Łuk. 21:24;

znaki czasów – Mat. 16:3, UBG;

„w ostateczne dni nastaną czasy trudne” – 2Tym. 3:1;

czasy naprawienia wszystkich rzeczy – Dz. 3:21
————–

      Ta klasa świętych (hagios – święci, uświęceni), jako Poświęceni Obozowcy Epifanii, jest również przedstawiona w Netynejczykach, którzy byli pomocnikami Lewitów w ich służbie (TP 1972, s. 32-38). Ta klasa będzie obficie błogosławiona w Tysiącleciu, ponieważ będzie pomagać Godnym w błogosławieniu wszystkich niewybranych możliwością restytucji. Netynejczycy (POE) są wspaniale przedstawieni w Ezdr. 8:20: „Nadto z Netynejczyków, których był postanowił Dawid i przedniejsi ku posłudze Lewitów, Netynejczyków dwieście i dwadzieścia; ci wszyscy z imienia mianowani byli”.

      Pod przewodnictwem Godnych będą oni najwyższą klasą wśród tysiącletnich restytucjonistów, a także najwyższą potysiącletnią klasą ziemską. Miriam, siostra Mojżesza i Aarona, która przewodziła kobietom podczas śpiewania wielkiego hymnu wyzwolenia po zniszczeniu faraona i jego zastępów w Morzu Czerwonym, wydaje się przedstawiać tych, którzy będą przywódcami wśród ludzi w wielkim chórze Alleluja (Obj. 5:13) po zniszczeniu Szatana i jego zastępów we wtórej śmierci podczas Małego Okresu (E11, s. 293). Poświęceni Obozowcy Epifanii będą główną klasą antytypicznej Miriam. Tysiącletnie dzieło i praca miłości tej klasy nigdy nie będzie zapomniana przez tych, którym pomogli postępować Drogą Świętości do życia wiecznego na ziemi. Poświęceni Obozowcy Epifanii będą również wysoko nagrodzeni.

      Skoncentrujmy się na słowie „czasy”. Czasy zawierają myśl o latach. Pismo Święte mówi o czasach restytucji, czasach pogan i o siedmiu czasach karania Izraela pod panowaniem pogańskich królestw. Określenie „czasy moje” oznacza wszystkie moje lata, włączając w to myśl o wszystkich moich sprawach, o używaniu wszystkich moich talentów i możliwości służby w czasie tych lat – wszystkiego, co mogłoby być moje i mogło być wykorzystane dla Pana w czasie mego poświęconego życia. Jako dzieci Niebiańskiego Króla w ufności, w wierze, w posłuszeństwie i w poświęceniu złożyliśmy wszystkie nasze sprawy w Jego ręce.

      Zaproszeni przez Boga Jehowę do stania się członkami Jego rodziny w szczególnym sensie, z zadowoleniem przyjęliśmy Jego zaproszenie, uznając wszystkie sprawy tego życia za stratę i śmieci. Ta decyzja daje nam zapewnienie, że odkąd przyjęliśmy Jego wspaniałą ofertę i zupełnie oddaliśmy siebie w Jego ręce, On poświęci szczególną uwagę ćwiczeniu nas, naszemu rozwojowi i przygotowaniu do szczególnego powołania otwartego w tym czasie. Bóg sam obiecał, że to uczyni. On zapewnia nas, że „wszystkie rzeczy są nasze”, ponieważ w tym szczególnym sensie jesteśmy Jego. O tak, jest to zawarte w słowach pieśni 186, Mój los jest w rękach Twych: „Mój Boże, pragnę, abym tam był; ręka mego Ojca nigdy nie spowoduje niepotrzebnych łez u swego dziecka”.

      Nasz Ojciec zarządzi wszystkimi sprawami naszego życia dla naszego dobra i zbudowania, przygotowując nas do chwalebnego dzieła Tysiącletniego Królestwa. Jednak to nie oznacza, że nasze czasy są zupełnie niezależne od nas, jakby były poza naszą kontrolą. W dużej mierze sprawujemy kontrolę nad naszą własną przyszłością. Pan Bóg nigdy nie zmusza ani nie gwałci naszej woli. On pozostawia ją nam, abyśmy z ochotą postępowali zgodnie z Jego dobrym upodobaniem, chociaż odkąd należymy do Niego, On oddziałuje na nas, abyśmy tak postępowali. Nasze czasy są w Jego rękach na tyle, na ile jesteśmy wierni naszemu przymierzu poświęcenia i w takim stopniu, w jakim Mu ufamy. Jeśli czasami pozwalamy samowoli, by kierowała nami i nie jesteś my zupełnie posłuszni oraz z radością zgodni z Jego wolą; jeśli kiedykolwiek pragniemy czynić naszą własną wolę lub kroczyć swoją drogą i nawet w najmniejszym stopniu poddajemy się duchowi buntu, to w takim też stopniu zabieramy siebie z Jego rąk. Rezultatem tego będzie nasza duchowa strata oraz w takim samym stopniu ukrycie przed nami Ojcowskiego uśmiechu.