Sztandar Biblijny nr 298 – 2020 – str. 88

w dużej mierze błogosławieni do­czesnym dobrobytem.

————-
w ramce

W modlitwie bądźcie wytrwali i czujni z dziękczynieniem, Kol 4:2
————–

      Nie zapominajmy podziękować Bogu, że Jego opatrzność umieściła nas w tak przyjaznych miejscach, że cywi­lizowane poglądy rozproszyły gęste ciemności minionych wieków i że do­zwolono nam żyć w czasie duchowego oświecenia. Jakim błogosławieństwem jest uwolnienie od przesądów, które opóźniają postęp tak wielu z naszych bliźnich w podążaniu w kierunku wol­ności, prawdy, wartości moralnych, po­koju i pomyślności. Jak wielkie są obecne korzyści wynikające z postępowych idei, z ogólnego oświe­cenia oraz z wolności osobistych: spokojnego domu i życia rodzinnego, wygodnego mieszkania, starannie wykonanych i wygodnych mebli, osiągnięć medycy­ny, przedsięwzięć handlowych, wolności religijnej i otwartej Biblii. Jak nieocenione są te przywileje! A jednak my, korzystający z nich, jesteśmy jedynie mniejszością w obecnej populacji świata. Każdego dnia chrześcijanin żyje pełnią życia, oddając cześć wylewającej się Boskiej miłości.

      Niechrześcijanie modlą się do kamiennych posą­gów lub podróżują przez kilka dni do miejsca naro­dzin Mahometa i jego pierwszego objawienia w Mek­ce, składając ofiary martwemu przywódcy. Tak nie postępuje poświęcone dziecko Boże! Chrześcijanin uznaje przywilej wypracowywania swego zbawienia z radością i każdego dnia żyje radośnie z nadzieją otrzymania życia wiecznego w Królestwie Bożym. Aby zwiększyć ten przywilej, chrześcijanin ma zasz­czyt modlenia się do żyjącego Chrystusa!

      Oceniajmy coraz bardziej doczesne łaski i używajmy ich na większą chwałę Bogu. A gdy uświadamiamy sobie nie­zdolność naszych własnych wysiłków do podniesienia całunu ciemności, nie­wiedzy i przesądów z reszty świata, ra­dujmy się z nadchodzącego Królestwa światła i pokoju oraz wschodzącego Słońca Sprawiedliwości, które w cza­sie właściwym rozproszy cały mrok. Następnie weźmy pod uwagę fakt, że obecnie zajmujemy takie stanowisko umożliwiające nam ogląd sytuacji nie dlatego, że Bóg ma wzgląd na osoby, lecz dlatego, że On przygotowuje nas do udziału w Jego wielkim pla­nie błogosławienia wszystkich rodzin ziemi. Tak jak przygotował Eden – oazę na wielkiej pustyni świata, by był wygodnym miejscem dla Adama i Ewy – tak przygotowuje pewne miejsca i warunki do rozwoju i dyscyplinowania swego szczególnego ludu. Jed­nak to nie odbywa się w Edenie, lecz w miejscach i warunkach, gdzie można wieść cywilizowane życie i gdzie powszechne oświecenie może być wykorzys­tane dla dobra albo do zła.

      Niech wszyscy zostaną obficie pobłogosławieni w tym okresie radosnego dziękczynienia, zawsze za­chowując w swych sercach dobre wieści o Królestwie, radując się cennym darem zbawienia umożliwionego przez naszego Pana i Zbawcę, Jezusa Chrystusa! „Bo sam [Bóg] przemówił, a wszystko powstało; On sam rozkazał, a zaczęło istnieć” (Ps. 33:9, BT).

BS 2020, s. 82-88

CZY MASZ DUCHA JEZUSA?

„Uważajcie, aby nikt nikomu nie odpłacał złem za zło, ale zawsze dążcie do tego, co dobre dla siebie nawzajem i dla wszystkich” (1Tes. 5:15, UBG).

      KIEDY Samarytanie odmó­wili noclegu naszemu Panu i Jego towarzyszom, Apostołowie Jakub i Jan, kierowani miłującą gorliwością dla Mistrza, powie­dzieli: „[…] Panie, czy chcesz, żebyśmy rozkazali, aby ogień zstąpił z nieba i pochłonął ich? […]” Jezus jednak skarcił ich, mówiąc: „[…] Nie wiecie, ja­kiego jesteście ducha. Syn Człowieczy bowiem nie przyszedł zatracać dusz ludzkich, ale je zbawić […]” (Łuk. 9:54-56, UBG).

————-
w ramce

      „Któż wstąpi na górę Pańską? A kto stanie na miejscu świętem jego? Człowiek niewinnych rąk i czystego serca, który nie skłania ku marności duszy swej, a nie przysięga zdradliwie”,  Ps. 24:3, 4
————–

      Te słowa mają być myślą przewodnią dla wszyst­kich naśladowców naszego Pana obecnie, tak jak były w przeszłości. Nie mamy odpłacać złem za zło ani oszczerstwem za oszczer­stwo, lecz przeciwnie, mamy rozmawiać uprzejmie, z miłoś­cią, grzecznie z tymi, którzy fał­szywie będą mówić przeciwko nam różne złe rzeczy ze względu na Chrystusa – ponieważ jeste­śmy Jego sługami i przedstawi­cielami. A im bardziej znacząca będzie nasza pozycja jako sług, tym bardziej wrogie będą ich ataki. Jeśli będziemy w stanie pamiętać, że ci ludzie są zwiedzeni i że w rzeczywistości są to ataki ze strony Przeciwnika, to pomoże nam to od­czuwać życzliwość oraz litość w stosunku do nich, zamiast złości i nienawiści.