Sztandar Biblijny nr 298 – 2020 – str. 87

„Ofiaruj Bogu dziękczynienie i spełnij Najwyższemu śluby swoje!” (Ps. 50:14, BW). Powinniśmy oddawać Bogu nie tylko chwałę naszych warg, lecz także ka­dzidło prawdziwie oddanego, poświęconego życia. Szczerze umiłowani uczniowie Chrystusa, odnawiaj­my nasze poświęcenie dla Boga – nie w znaczeniu unieważniania poświęcenia (czy oddania naszego życia), którego kiedyś dokonaliśmy raz na zawsze (Rzym. 12:1), w przypadku niektórych z nas wiele lat temu – lecz raczej w znaczeniu potwierdzenia i za­akcentowania tego przymierza. Zapewnijmy naszego drogiego niebiańskiego Ojca, że nadal zupełnie nale­żymy do Niego, że wciąż miłujemy Go z całego serca, umysłu, duszy i siły, że jesteśmy zdecydowani nadal Jemu wiernie służyć – aż do śmierci, kiedykolwiek nadejdzie. Następnie ze staranną troską i pilnością, dzień po dniu wypełniajmy nasze śluby zupełnego poświęcenia dla Najwyższego. Jeszcze raz rozważmy myśli podane w Dan. 4:37 (UBG): „A teraz ja, Nabuchodonozor, chwalę, wywyższam i wysławiam Króla niebios, którego wszystkie dzieła są prawdą, a jego ścieżki sprawiedliwością […]”. Czy w tych słowach dostrzegamy dziękczynienie?

      Gdy zastanawiamy się nad przeszłością i ze smutkiem dostrzegamy niedoskonałość nawet tych najlepszych z naszych wysiłków, a następnie patrzy­my w przyszłość i widzimy wielkie trudności, któ­re wydają się utrudniać nasz dalszy bieg, będziemy musieli bardzo wzmocnić naszą odwagę szczegól­nymi obietnicami Boskiej łaski pomocnej w czasie każdej potrzeby (Żyd. 4:16). Obecnie żyjemy w „cza­sie końca”, kiedy „wiele ich przebieży [będą biegać tam i z powrotem – KJV], a rozmnoży się umiejęt­ność” i od wybuchu pierwszej fazy Wojny Światowej w 1914 roku żyjemy w tym czasie ucisku. „Dzień ów jest dniem gniewu, dniem ucisku i utrapienia, dniem huku i hałasu, dniem ciemności i mroku, dniem obłoków i gęstych chmur” (Sof. 1:15, BW). Jest to czas wielkiego ucisku, którym obecny porządek rzeczy wśród ludzi – oparty na samolubstwie – ma się zakończyć (np. Dan. 12:1, 4; Mat. 24:21). Warun­ki w ludzkim społeczeństwie pogrążają się w coraz głębszej degradacji i z każdej strony dostrzegamy wypełnianie się proroctwa odnoszącego się do „osta­tecznych czasów” (1Tym. 4:1, 2; Ezech. 7:19).

————-
w ramce

„Będzie bowiem wówczas wielki UCISK jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie”. Mat. 24:21, BT; Dan. 12:1
————–

      Chociaż poświęcone dzieci Boże żyją w tym czasie oraz w społeczeństwie, podążającym ku de­gradacji, jednak mają liczne powody, by odczuwać i wyrażać wdzięczność dla Boga Jehowy! Ci uspra­wiedliwieni i poświęceni wierzący mają Słowo Boże, wyjaśniające potrzebę i cel tego czasu ucisku i ro­zumieją obietnicę zacytowanego właśnie Mat. 24:21. Z tą wiedzą możemy zrozumieć słowa Judy 17-19 (BW): „Lecz wy, umiłowani, przypomnijcie sobie słowa wypowiedziane przez apostołów Pana nasze­go Jezusa Chrystusa, gdy mawiali do was: w czasie ostatecznym wystąpią szydercy, postępujący według swoich bezbożnych pożądliwości. To są ci, którzy wywołują rozłamy, zmysłowi, nie mający Ducha”. Ludzie nieznający Boga Jehowy i nierozumiejący wielkiej okupowej ceny złożonej przez Jego jedno-rodzonego Syna (1Tym. 2:4-6), każdego dnia żyją w strachu, pełni zazdrości wobec tych, którzy zna­leźli swe miejsce odpoczynku w ramionach Jezusa. Niechrześcijański świat wypowiedział wojnę chrześ­cijanom na całym świecie!

      Wierzącemu chrześcijaninowi Bóg Jehowa daje Pismo Święte, które przynosi pocieszenie i dzięk­czynienie: „Zbliżcie się do Boga, a zbliży się do was. Obmyjcie ręce, grzesznicy, i oczyśćcie serca, ludzie o rozdwojonej duszy” (Jak. 4:8, BW); „Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciąże­ni, a Ja wam dam ukojenie” (Mat. 11:28, BW) i „Tak jest i z moim słowem, które z ust moich pochodzi: nie wraca do mnie bez skutku, ale wypełnia mą wolę i wykonuje to, z czym je posłałem” (Izaj. 55:11, BP). Jak wdzięczni jesteśmy za te wersety. Gwarancją Boga Je­howy dla wierzącego chrześcijanina jest, że On ma plan dla swego największego stworzenia, człowieka.

      Czy w tej chwili czujemy się błogosławieni? Ach, większe niż pokarm na naszym stole czy pieniądze w naszym portfelu są błogosławieństwa, które Bóg daje swemu ludowi. W miłosierdziu i nieograniczo­nej szczodrości Niebiański Ojciec zlewa na nas swą miłość. Tak, wszystkie rzeczy są nasze, jeśli jesteśmy w Chrystusie, a On może przedstawić nas „[…] jako świętych i niepokalanych, i nienagannych, jeśli tyl­ko wytrwacie w wierze, ugruntowani i stali, i nie za­chwiejecie się w nadziei, opartej na ewangelii, którą usłyszeliście […]” (Kol. 1:22, 23, BW).

      Jako w pełni poświęceni chrześcijanie, zaznajo­mieni z prawdą i jej zrozumieniem, jesteśmy szcze­gólnie uprzywilejowani, po pierwsze w tym, że zos­taliśmy wyzwoleni z mocy ciemności; po drugie w tym, że zostaliśmy przeniesieni do Królestwa dro­giego Syna Bożego; a po trzecie w tym, że jesteśmy dostosowywani, by być uczestnikami radości Kró­lestwa Chrystusowego. Jako cudzoziemcy i obcy, jako pielgrzymi i goście przebywający w najbardziej oświeconych i cywilizowanych krajach ziemi, jesteśmy