Sztandar Biblijny nr 298 – 2020 – str. 83

w naszym życiu. Każda próba wiary jest okazją do modlitwy o obiecaną nam pomoc Boga, o Jego kie­rownictwo w niesieniu krzyża. W czasie upadków modlimy się o przebaczenie i aby lekcja płynąca z na­szych własnych słabości mogła być głęboko w nas odciśnięta, tak abyśmy podczas następnej próby mogli niezwłocznie ubiegać się i otrzymać obiecaną „łaskę ku pomocy”. Każda służba dla sprawy prawdy staje się okazją do dziękczynnej modlitwy za następ­ny przywilej znalezienia się w obecności Wielkiego Króla – używajmy ich mądrze. Naśladujmy naszego Pana w naszym modlitewnym życiu, do czego jesteś­my zachęcani w słowach: „w modlitwie ustawiczni”.

      Jako prawdziwi chrześcijanie powinniśmy pa­miętać, że „[…] Chrystus cierpiał za was, zostawiw­szy wam przykład, abyście naśladowali stóp jego” (1Piotra 2:21). Jeśli uważnie postępujemy za Jego przewodnictwem, jakim pocieszeniem jest dostrze­ganie Jego nieustannej troski jako naszego Pasterza! Chrześcijanin nigdy nie powinien postrzegać żad­nych swoich doświadczeń, jako szczęśliwych bądź nieszczęśliwych, lecz powinien pamiętać, że wszyst­kie jego sprawy, jeśli żyje blisko PANA, są zarządzane i kierowane przez Niego. „Od Pana bywają sprawo­wane drogi człowieka dobrego, a droga jego, podoba mu się” (Ps. 37:23). Nawet jeśli ta droga jest ciernista, wąska i kamienista, chrześcijanin wie, że Boska dro­ga jest najlepsza.

      To każdemu myślącemu człowiekowi nasuwa py­tanie, czy nasz Niebiański Ojciec planuje każdy nasz mały krok, każdy drobny incydent podczas naszych doświadczeń i zarządza nimi? Nie, taka myśl praw­dopodobnie byłaby skrajna. Jednakże mamy zapew­nienie, że „Anioł PANA rozbija obóz dokoła tych, którzy się go boją, i wybawia ich” (Ps. 34:7, UBG). Zatem starajmy się coraz bardziej dostrzegać PAŃ­SKIE kierownictwo we wszystkich naszych sprawach. Podążajmy z Nim w pokorze i miłości, wiedząc, że On kieruje naszymi krokami – nie w tym znaczeniu, że wszystko, co czynimy, każdy krok, jaki podejmu­jemy, jest koniecznie kierowany przez Niego, szcze­gólnie wtedy, gdy okazuje się błędnym krokiem, lecz w takim znaczeniu, że ogólna droga sprawiedliwego człowieka jest pod Jego nadzorem. Bóg powierza swoim aniołom, swoim posłannikom nadzór nad Jego ludem. „Albowiem aniołom swoim polecił, aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich. Na rękach nosić cię będą, byś nie uraził o kamień nogi swojej” (Ps. 91:11, 12, BW). Prawdziwi chrześcijanie – poś­więceni chrześcijanie są prowadzeni przez Boga Je­howę.

W MODLITWIE WYTRWALI

      Chrześcijanin, który usiłuje bojować dobry bój wia­ry o własnych siłach, bez względu na to, jak byłby ostrożny, na pewno upadnie. Wódz naszego Zba­wienia zapewnia nas, że Jego łaska jest dla nas wystarczająca, ponieważ Jego siła, Jego moc uzupełnia nasze słabości, dostarczając tego, czego brakuje nam do zwycięstwa. Im bardziej ufamy i prosimy o wsparcie przez Jego moc, która nigdy nie zawodzi, tym bardziej jesteśmy pewni zwycięstwa w naszym boju ze światem, ciałem i Diabłem. Wraz z Aposto­łem Pawłem możemy powiedzieć: „[…] Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa” (2Kor. 12:9, BW).

      Jako poświęceni chrześcijanie musimy prosić, jeśli mamy otrzymać Boskie obietnice. „Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie; ko­łaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą” (Mat. 7:7; 21:22, BW). Pan Jezus zapewnia nas: „Jeśli będziecie trwać we mnie [przychodząc do Mnie przez pokutę, wiarę i poświęcenie, dostanie­cie się pod Moje zwierzchnictwo] i moje słowa będą trwać w was, proście, o cokolwiek chcecie, a spełni się wam” (Jana 15:7, UBG). Cóż za wspaniała obiet­nica! Musimy jednak być pewni, że spełniamy te dwa warunki, jeśli mamy otrzymać nagrodę. Trwając w Nim, w pełnej harmonii z Jego wolą i upewniając się, że nie prosimy niezgodnie z Jego instrukcjami zawartymi w Piśmie Świętym, mamy pełne zapew­nienie wiary, że uzyskamy odpowiedź na nasze mod­litwy. „[…] proście, a weźmiecie, aby radość wasza była zupełna” (Jana 16:24, BW). Niektórzy nie otrzy­mują, ponieważ nie proszą, a inni proszą, lecz nie otrzymują, ponieważ źle proszą, zamierzając zaspo­koić swe własne żądze – swe cielesne pragnienia (Jak. 4:2, 3). Powinniśmy być bardzo ostrożni, by prosić tylko o to, co jest zgodne z Boską wolą, celami, pla­nami i zarządzeniami. Powinniśmy powstrzymywać się „[…] od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciwko duszy” (1Piotra 2:11, BW).

————-
w ramce

..Za wszystko dziękujcie; taka jest bowiem wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was, 1Tes. 5:18, BW
————–

      W modlitwie tkwi moc, ponieważ modlitwa jest ogniwem łączącym nasze słabości i nieskończoną Boską moc, ogniwem pomiędzy naszymi potrzeba­mi a Jego obfitym zaopatrzeniem. W Mat. 7:11 (BW) Jezus udziela nam wspaniałego zapewnienia: „Jeśli tedy wy, będąc złymi [będąc niedoskonali z powo­du upadłego stanu], potraficie dawać dobre dary dzieciom swoim, o ileż więcej Ojciec wasz, który jest w niebie, da dobre rzeczy tym, którzy go proszą”. Dostrzegamy tutaj te same dwa warunki wspomniane