Sztandar Biblijny nr 297 – 2020 – str. 67
nie pałało w nas, gdy mówił do nas w drodze i Pisma przed nami otwierał?” (Łuk. 24:32, BW). Tak, dwóch uczniów także przejawiało chęć podróży, by kroczyć w mądrości! Najdłuższa podróż naszego Pana była z Jeruzalem do Cezarei Filipowej na północy, około 176 kilometrów (Mat. 16:13). Nasz Pan wykorzystał ten czas, by starannie wyjaśnić i wytłumaczyć prawdę pokornym i gorliwym poszukiwaczom. Ci, którzy podróżowali razem z Nim, by dbać o Jego osobiste potrzeby, z pewnością odnieśli wielkie błogosławieństwo.
————-
w ramce
„Wiedzcie to, umiłowani bracia moi. A niech każdy człowiek będzie skory do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu. Bo gniew człowieka nie czyni tego, co jest sprawiedliwe u Boga”.
————–
Znamienna myśl wynika z faktu, że nasz Pan nie miał SWEGO WŁASNEGO DOMU, jednak to pozwoliło Mu na publiczne odkupywanie czasu dla wyższej sprawy. Czy to powodowało, że żył jak biedak? Nie, nasz Pan miał wygodny dom w Betanii, ilekroć tam był, u Łazarza, Marii oraz Marty i oni podjęli Go WYSTAWNYM POSIŁKIEM i alabastrowym słoikiem maści. Nasz Pan uczestniczył w weselach oraz był gościem bogatego człowieka (faryzeusza) w jednym z najlepszych domów w tamtym czasie. „I zaprosił go pewien faryzeusz, aby z nim jadł. Wszedłszy tedy do domu tego faryzeusza, zasiadł do stołu” (Łuk. 7:36, BW). Jeden z faryzeuszy był widocznie pod wrażeniem charakteru i nauk naszego Pana i przez pewien czas wierzył w Jezusa, lecz nie wyznał Pana, żeby nie usunięto go z synagogi, ponieważ umiłował „[…] chwałę ludzką więcej, niż chwałę Bożą” (Jana 12:43).
Jezus korzystał z najlepszych dróg i najlepszych środków dostępnych w Jego czasach. Jakie zatem były Jego cierpienia? Jego cierpienia spowodowane były sprzeciwem ze strony Jego wrogów, tym, że był „wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic” (Izaj. 53:3, BT). On cierpliwie znosił to dla prawdy i ustanowił dla nas przykład do naśladowania, abyśmy w podobny sposób znosili światowe sprzeciwianie się, opozycję i oszczerstwa dla sprawy braci. Nie patrzmy na cierpienia Chrystusa, jak patrzą niektórzy: że cierpieniami Mistrza było noszenie sandałów zamiast butów i chodzenie pieszo zamiast jeżdżenia. Te rzeczy były powszechne w Jego czasach.
Poświęcone dzieci Boże żyjące w rozszerzonym Żniwie Wieku Ewangelii muszą z wielką ostrożnością wchodzić w relacje ze światem, ponieważ bratając się z nim, postępują w harmonii z jego ideami i dostosowują się do jego sposobów postępowania. Nie mamy miłować świata w tym sensie, lecz musimy być odłączeni od niego i pozostawać w opozycji do niego. Wskazana nam droga, przynajmniej pod pewnymi względami, jest trudną i samotną drogą, lecz jest to jedyna droga do pokoju i trwałego szczęścia. Ten obecny zły świat z jego żądzami szybko przemija, jest pusty oraz niezadowalający, a ostatecznie prowadzi do nieszczęścia i ruiny. Jednak ci, którzy rozkoszują się Pańską drogą, mają błogosławioną duchową bliskość i społeczność z Nim. Ich radości pochodzą ze źródła, którego świat nie może zrozumieć. Oni żyją na wyższym poziomie, oddychają czystszym powietrzem i cieszą się świętszą, słodszą przyjaźnią niż ta, którą świat mógł kiedykolwiek zaoferować.
Jednak jeśli jakiś człowiek w Chrystusie oddala się od tych zacnych przywilejów, by uczestniczyć w marnych namiastkach, które świat ma do zaoferowania, dowodzi tym samym swego braku oceny i tego, że jest niegodny niebiańskich rzeczy. Nie ma w nim miłości Ojca i słusznie może obawiać się wyroku w decydującym dniu.
Obecnie przeanalizujemy inny czas, kiedy „[…] wielu będzie biegać tam i z powrotem” (Dan 12:4, KJV). Bez trudu możemy zauważyć, że obecnie żyjemy w czasie wielkiego przemieszczania się tam i z powrotem. Proroctwo Nahuma 2:4, 5 (BT) rzuca więcej światła na kwestię podróżowania: „Tarcze jego bohaterów lśnią czerwienią, wojownicy w szkarłat ubrani; ogniem stali iskrzą się wozy, w dniu jego przygotowania; a włócznie ich się poruszają. Po gościńcach szaleją rydwany, przewracają się na błoniach; widok ich niby pochodnie, przejeżdżają jak błyskawice”.
To proroctwo („ogniem stali iskrzą się wozy”) wydaje się wskazywać na nasze współczesne metody transportu: samoloty odrzutowe, autobusy, samochody, trolejbusy, pociągi – „po gościńcach szaleją rydwany, przewracają się na błoniach”.
Chociaż prawdą jest, że w czasach naszego Pana nie było dobrych hoteli, nie było żadnych linii kolejowych, a środki lokomocji, jakich używał, ograniczały się do małych łodzi, osła lub wędrówki na piechotę, to gdyby Pastor Russell naśladował Mistrza literalnie, dzieło Żniwa Wieku Ewangelii zostałoby znacznie osłabione. Musimy zachować w pamięci fakt, że dzieło Żniwa Wieku Żydowskiego było ograniczone jedynie do niewielkiego kraju – Palestyny, natomiast Żniwo Wieku Ewangelii miało ogólnoświatowy zasięg i w jego wąskim sensie miało być dokonane w czasie o podobnej długości – w ciągu czterdziestu lat.
WYPEŁNIONE PROROCTWO DANIELA 12:4
Obecnie rozważymy wypełnienie tego proroctwa przez rozpowszechnianie prawdy odnoszącej się