Sztandar Biblijny nr 295 – 2020 – str. 36

do domu Izraela ani do ziemi palestyńskiej, ponie­waż cała władza należy do Niego.

OJCIEC WYŻSZY NIŻ SYN

      Oczywiście nie jest myślą Apostoła, że Ojciec uczy­nił Pana Jezusa wyższym od siebie. Stale powinniś­my pamiętać oświadczenie Apostoła z 1Kor. 15:27 (BW), gdzie po wskazaniu, że Ojciec poddał wszyst­kie rzeczy Synowi, dodaje: „[…] rozumie się [nie trzeba o tym mówić], że oprócz tego [Boga Jeho­wy], który mu [Jezusowi] wszystko poddał”. Zatem wyciągając właściwą myśl z naszego wersetu, wciąż powinniśmy pamiętać, że Bóg jest pierwszy i że nasz Pan Jezus jest pierwszy jako Głowa Kościoła, ponie­waż Bóg udzielił Jemu tego pierwszeństwa.

      Uznając pełną władzę i zwierzchnictwo Jezusa nad Kościołem, honorujemy Tego, który Go pos­tanowił na tym miejscu i zachowujemy Boga na pierwszym miejscu. Jak nasz Pan Jezus oświadcza: „Aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca […]” (Jana 5:23, BW). Ludzie nie powinni mylić tych dwóch osób, lecz powinni czcić i szanować oraz być pos­łuszni zarówno Ojcu jak i Synowi, ponieważ Syn nie usiłuje czynić swej własnej woli, lecz wolę Ojca, który Go posłał i który wywyższył Go do stanowiska dominacji nad całym Boskim stworzeniem. Apostoł wyjaśnia ten związek w pełni i z naciskiem, kiedy oświadcza, że: głową kobiety jest mężczyzna, głową mężczyzny jest Chrystus, a głową Chrystusa jest Bóg Jehowa (1Kor. 11:3).

————-
w ramce

      Rozważmy przykład Jezusa: gdy był pytany, wskazywał na swego Ojca, „Bo Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszystek sąd dał Synowi, aby wszyscy czcili Syna, tak jako czczą Ojca; kto nie czci Syna, nie czci i Ojca, który go posłał”. Jana 5:22, 23
————–

      Chociaż cieszymy się z liberalnych rządów i uważamy powszechne rządy za najbardziej pożą­dane w obecnych warunkach, niemniej jednak uzna­jemy, że jest tak tylko dlatego, że obecne warunki są złe. Ze względu na to, że małostkowa zazdrość jest prawem panującym wśród ludzi, to można mieć nadzieję, że samolubne interesy i instynkty mas są bezpieczniejsze dla całej populacji, niż samolubne instynkty pojedynczej jednostki czy klasy. Chociaż cieszymy się demokracją i dobrodziejstwami, które z niej wynikają, to wciąż modlimy się o chwalebne Królestwo, które Bóg obiecał, w którym jedynie Jego wola będzie prawem, a Jego przedstawiciel będzie Królem nad całą ziemią.

TO SAMO PRAWO PANOWAŁO NAD KOŚCIOŁEM

      Wśród ludu Bożego podczas Wieku Ewangelii Bos­kie prawo lub teokracja, do pewnego stopnia, była już ustanowiona. Nie mamy na myśli ludzkich in­stytucji zwanych kościołami, lecz Kościół, którego „[…] imiona są zapisane w niebie” i w którym przy­wództwo i członkostwo były kierowane przez Pana Jezusa – ustanowioną Głowę Kościoła. Rozumiemy, że powołanie do tych wybranych jest obecnie zakoń­czone, jednak ta sama zasada stosuje się do obec­nego powoływania do Poświęconych Obozowców Epifanii, których imiona są zapisane w księdze życia.

      Wierzymy, że jeśli chodzi o systemy religijne, to z powodu wad ludzkości oraz faktu, że nawet naj­lepsi ludzie są bardziej lub mniej skażeni przez sa­molubne impulsy, despotyczne formy rządów koś­cioła są bardzo złe. Demokratyczne formy rządów kościelnych są proporcjonalnie mniejszym złem, tak jest także w przypadku rządów cywilnych. Tu­taj właśnie dostrzegamy, że Pańskie zarządzenie dla Jego Kościoła, miało być – jak można to ująć – po­łączeniem tych dwóch form rządu. (1) Kościół jest demokratyczny w tym, że wybór starszych ma być dokonywany przez zgromadzenie oraz (2) jest teokratyczny w tym znaczeniu, że poszczególni człon­kowie nie mają przejawiać swych własnych upodo­bań w związku z wyborem (głosowaniem), lecz mają wykorzystać swe najlepsze zdolności rozumowania, by upewnić się, jaka jest wola Pana – ich Głowy, w tej kwestii. Przez swe głosy mają wyrażać – na tyle, na ile są w stanie – nie swą własną wolę, lecz wolę Pana.

      Jest to najbardziej harmonijne, proste i dobro­czynne zarządzenie, jakie można sobie wyobrazić w obecnych warunkach. Każda jednostka, czyli cząstka Kościoła – każdy członek w „ciele” Chrys­tusa – miał mówić w swym własnym sercu: „Bóg pierwszy”. Boskie ustanowienie Chrystusa Bisku­pem, czyli Pasterzem nad Jego trzodą, spowodo­wało, że On i Jego wola byli na pierwszym miejscu w ich myślach, sercach, słowach i czynach. W obec­nym czasie w takim stopniu, w jakim rozpoznajemy Pańską wolę, musimy postępować według tej samej zasady.

      Na tyle, na ile możemy zrozumieć Jego Słowo, powinniśmy mówić zgodnie z tym Słowem i w na­szym wyborze starszych powinna panować Boska wola, a nie nasza własna. W Kościele i we wszyst­kich związanych z nim kwestiach i sprawach, miała panować zasada, że Bóg pierwszy, a Chrystus – Jego przedstawiciel przed wszystkimi innymi odpowied­nio do tego, jak każdy członek wzrastał w łasce i wie­dzy o Boskiej woli. Bóg przez swych wiernych usta­nowił w Kościele różnych członków, według swego upodobania (1Kor. 12:18). Podczas Rozszerzonego