Sztandar Biblijny nr 294 – 2020 – str. 18

MYŚLI NA OKRES PAMIĄTKOWY

„I wziąwszy chleb, i podziękowawszy, łamał i dawał im, mówiąc: To jest ciało moje, które się za was daje; to czyńcie na pamiątkę moją” – Łuk. 22:19 BW.

————-
w ramce

„Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł”. Rzym. 5:8, BW
————–

      DOBRZE będzie, gdy zbliżając się do okresu Pamiątki Śmierci Pana Jezusa, roz­ważymy jej znaczenie. Pewien profesor uniwersytetu wykładający na temat „Religii” powiedział, że chrześcijanstwo ma komu­nię, aby „pamiętać o Ostatniej Wieczerzy”. Nie rozu­miejąc tej sprawy, błędnie ją przedstawił. Nasz Pan Jezus prawidłowo przedstawił tę kwestię. On powiedział: „[…] to czyńcie na pamiąt­kę moją” (Łuk. 22:19, BW). Tym, co czynimy, jest uczestniczenie w tej pamiątce, lecz celem naszego upamiętniania jest Chrystus i to, czego On dokonał. „Wyczyśćcież tedy stary kwas, abyście byli nowem zaczynieniem, jako przaśnymi jesteście; albowiem Baranek nasz wielkanocny za nas ofiarowany jest, Chrystus. A tak obchodźmy święto nie w starym kwasie, ani w kwasie złości i rozpusty, ale w przaśnikach szczerości i prawdy” (1Kor. 5:7, 8). Prosimy zobaczyć też 1Kor. 11:23-26.

      Kiedy ktoś urządza przyjęcie urodzinowe, to na stole może stać urodzinowe ciasto. Goście jedzą to ciasto, lecz w centrum uwagi nie jest ciasto, lecz ra­czej osoba obchodząca urodziny. Chociaż to ciasto jest krojone i spożywane, to jednak goście nie mają wspominać ciasta, lecz osobę, której urodziny ono uświetnia.

      Emblematy Pamiątkowe także zajmują miejsce na stole, jednak nie mamy czcić chleba i kielicha. To nie wieczerzę – nie, nawet nie tę „ostatnią” wiecze­rzę – mamy upamiętniać, lecz śmierć Pana Jezusa. „Zapłatą bowiem za grzech jest śmierć […]” i „[…] Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism” (Rzym. 6:23, UBG; 1Kor. 15:3). On teraz uwalnia nas od potępienia grzechu, a ostatecznie zbawi nas od mocy i skutków grzechu – do życia wiecznego.

      Tak więc wszystko, co jest związane z obchodze­niem Pamiątki, ma nam przypominać, że jesteśmy wybawieni przez śmierć Jezusa, przez naszą wiarę przyswajając sobie usprawiedliwienie dostarczone nam przez Jego złamane ciało i przelaną krew. Niezakwaszony chleb przypomina nam o Jego ciele złamanym za nas, a sok z winorośli przypomina nam o Jego doskonałej życiodajnej krwi za nas przelanej.

      Razem one oznaczają, że Jego doskonałe ludzkie życie zosta­ło dane w ofierze na śmierć jako okupowa cena – równoważna cena – za Adama oraz ludzkość, która była w jego biodrach, gdy zgrzeszył i utracił życie dla siebie i swego rodu. Fakt, że spo­żywamy zwykły chleb i pijemy literalny sok, jest bar­dzo znaczący i między innymi może wskazywać, że śmierć Jezusa była rzeczywista, że wyrok śmierci dla grzeszników jest dosłowny oraz że życie, na które mamy nadzieję, również jest realne.

      Dla wszystkich, którzy naprawdę uświadamiają sobie, że „zapłatą za grzech jest śmierć” i że oku­pem, jaki, umierając, złożył za wszystkich nasz drogi Odkupiciel, było Jego życie; Jego krzyż zawsze musi być głównym punktem zainteresowania. Z niego emanują wszystkie nasze nadzieje na przyszłe życie i błogosławieństwa. Wszyscy, którzy to sobie uświa­damiają, docenią przywilej upamiętniania miłości umierającej, miłości odkupującej, miłości nieprze­mijającej, potężnej miłości okazywanej przez Jezusa od Jordanu do Kalwarii.

      „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (Jana 15:13, BT). „Lecz Bóg okazuje nam swoją miłość przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznymi, Chrystus za nas umarł” (Rzym. 5:8, UBG), „[…] sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby nas przywiódł do Boga […]” (1Piotra 3:18). Chrystus umarł, by mógł mieć pra­wo i możliwość skutecznej restytucji człowieka do stanu doskonałości i harmonii z Bogiem, utraconych przez przestępstwo Adama.