Sztandar Biblijny nr 293 – 2020 – str. 3
smucą się – „[…] abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei” (1Tes. 4:13, BW). Oni „wzdychają w duchu”, oczekując na ukoronowanie ich nadziei. Te nadzieje muszą się spełnić wcześniej, zanim błogosławieństwo przyjdzie do całego „wzdychającego stworzenia”. Świat oczekuje objawienia się synów Bożych, czyli Kościoła w chwale podczas ich panowania z Chrystusem – jako Królów i Kapłanów – nad ziemią z całą ludzkością jako ich poddanymi (Obj. 5:9, 10; 20:4, 6).
————-
w ramce
Wiara więc jest ze słuchania, A SŁUCHANIE PRZEZ SŁOWO BOŻE. Rzym. 10:17, UBG
————–
Biblia przedstawia siebie jako świecę Pana, latarnię Boskiej prawdy i oświecenia. Jednak ona nam mówi, że jej światło nie jest dla świata w obecnym czasie. „Ale oczy wasze błogosławione, że widzą, i uszy wasze, że słyszą”. Tak, oczy i uszy tych, którzy przez wiarę i posłuszeństwo w poświęceniu, czyli oddaniu dla Boga, starają się kroczyć śladami Jezusa. Oni potrzebują światła. Bóg im dostarcza tego światła (Przyp. 4:18). Prorok przedstawia tych poświęconych jako osoby mówiące do Pana: „Słowo twoje jest pochodnią nogom moim i światłością ścieżkom moim” (Ps. 119:105, BW). To światło oczywiście nie świeci daleko w przyszłość, lecz jest wystarczające dla każdego następnego kroku, gdy ten krok staje się na czasie i jest nam objawiany.
Święty Piotr rozwija tę samą myśl. Opowiada nam o zapewnieniu, które on sam i jego towarzysze otrzymali na Górze Przemienienia, gdy ujrzeli w „wizji” Pana (Mat. 17:1-9) cudownie przemienionego a wraz z Nim postaci Mojżesza i Eliasza i słyszeli głos z nieba. To było bardzo mocne przeżycie dla ich umysłów – była to nauka o naszym Panu przychodzącym w chwale we właściwym czasie.
Chociaż nasz Pan został odrzucony zarówno jako Baranek, jak i Król przez naród żydowski, to jednak były pojedyncze wyjątki. Wszyscy „prawdziwi Izraelici” (Jana 1:47), w których nie było żadnej zdrady, otrzymali szczególne oświecenie swoich oczu zrozumienia. Oni rozpoznali Jezusa jako Baranka Bożego – ich Odkupiciela. Co więcej, uznali Go także za wielkiego Króla – Króla Chwały, Mesjasza. Wskazując na zaślepienie tego narodu oraz duchowy wzrok niewielkiej części tych, którzy Go przyjęli, nasz Pan powiedział: „Ale oczy wasze błogosławione, że widzą, i uszy wasze, że słyszą” (Mat. 13:16). Ci, którzy obecnie uznają swego Odkupiciela i dobrowolnie stają się Jemu posłuszni przez zupełne poświęcenie swych serc, są bardzo wyjątkową oraz bardzo małą klasą. Sprawa naszego Odkupiciela od początku była i jest naprawdę niepopularna i tylko tacy, którzy są chętni do znoszenia trudności jako dobrzy żołnierze, mają odwagę być ochotnikami, by stać się żołnierzami Krzyża.
W dzisiejszych czasach istnieje powierzchowna religia, która jest popularna, tak samo, jak istniała i była popularna taka powierzchowna religia za dni naszego Pana. Jednak prawdziwe uczniostwo, naśladowanie Jezusa, kroczenie Jego śladami, pozostawienie świata i podążanie za Nim oznacza dla wszystkich Jego uczniów to, co znaczyło podczas Jego pierwszego adwentu, to jest wyobcowanie i odłączenie się od świata.
„KAŻDY, KTO WIERZY W NIEGO”
Boski plan celowo jest tak skonstruowany, że nikt nie może uzyskać wiecznego życia, jak tylko przez osobistą społeczność z Chrystusem – Odkupicielem i rozwijanie wiary w zasługę Jego okupowej krwi oraz przez posłuszeństwo Jego radom, włączając zupełne poświęcenie się Bogu. „[…] albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz. 4:12, BW). Niewiedza nie może nikogo zbawić. Jest prawdą, że nikt z pogan nie jest jeszcze zbawiony. Nikt z tych, którzy żyli przed przyjściem Jezusa na świat, nie jest zbawiony. A wielkie masy naszych przyjaciół i sąsiadów, tak, nawet z naszych własnych rodzin, nadal nie są zbawione, ponieważ nie weszły w żywą społeczność z Bogiem przez Zbawiciela. „Kto ma Syna, ma żywot […]”;„[…] kto nie wierzy Synowi, nie ogląda żywota […]” (1Jana 5:12; Jana 3:36).
Apostoł Paweł, wypowiadając się o fakcie, że Jezus umarł za wszystkich – jako „okup [równoważna cena] za wszystkich” – oświadcza, że o tym będzie świadczone we właściwym czasie (1Tym. 2:4-6). Boski właściwy czas, w którym to świadectwo dotrze do świata, oczywiście jeszcze nie nadszedł, lecz ten czas nadszedł dla Kościoła. To świadectwo rozpoczęło się, gdy Jezus „[…] żywot i nieśmiertelność na jaśnie wywiódł przez ewangelię” (2Tym. 1:10, BW)