Sztandar Biblijny nr 293 – 2020 – str. 10

pamiętali o słowie RADOŚĆ. Jezus najpierw, inni na dru­gim miejscu, my na końcu. Jednak wolimy myśleć o tym z takiego punktu widzenia: Bóg na pierwszym miejscu, Jezus na drugim, nasze rodziny na trzecim, bracia na kolejnym, następnie świat, a na końcu my sami. Tak, powinniśmy stawiać Boga i naszego Pana Jezusa na pierwszym miejscu we wszystkich naszych działaniach, a następnie czynić dobrze wszystkim lu­dziom, jeśli mamy sposobność.

3. NAPRAWIAJMY SWOJE BŁĘDY, ZANIM ZACZNIEMY NAPRA­WIAĆ BŁĘDY INNYCH

      Postanówmy, że bę­dziemy osobami, które dostrzegają i naprawiają swe własne wady, zanim zauważą i ośmielą się na­prawiać wady innych. Wszyscy posiadamy wady z powodu naszego upadłego stanu spowodowanego przez obciążające nas przekleństwo. Trudniej jest nam dostrzec własne wady, niż innym dostrzec na­sze wady Wskazywanie czyichś wad jest naprawdę trudnym zadaniem. Istnieje ryzyko, że ściągniemy na siebie gniew tych osób. Ponosimy ryzyko, że ra­niąc czyjeś uczucia, możemy spowodować separację dwóch zaangażowanych w to stron. W Niebiańskiej Mannie na 7 stycznia brat Johnson pisze, że powin­niśmy pozamiatać nasze własne podłogi, zanim bę­dziemy próbowali zamiatać podłogi innych. Głów­na myśl naszego drogiego brata Johnsona dotyczyła mówienia źle o innych, lecz ta sama myśl stosuje się również do wyszukiwania wad w innych oso­bach. Jak mówi Rzym. 3:10 (UBG): „[…] Nie ma sprawiedliwego, ani jednego”.

4. STAWIAJ OPÓR POKUSIE – PO­WIEDZ: „NIE”

    Postanówmy sobie, że bę­dziemy osobami, które trzeź­wo spojrzą w oczy pokusie i bez wahania czy zastrzeżeń, twardo i zdecydowanie powiedzą: „Nie”. Podczas czterdziestu dni pobytu na pustyni po swym chrzcie, nasz Pan był kuszony pod trzema względami, w bar­dziej męczących i stresujących warunkach, niż każdy z nas mógłby kiedykolwiek znieść, ale On wytrzymał to wszystko. Jednak my jesteśmy słabi i upadli, nie­zależnie od tego, jak bardzo się staramy. Apostoł Pa­weł wiedział o tym, gdy pisał: „Bo nie czynię dobre­go, które chcę; ale złe, którego nie chcę, to czynię”. Toczymy bój z ciałem, światem i przeciwnikiem. Jednakże musimy opierać się pokusom, w jakiejkol­wiek formie je rozpoznamy.

5. UCZ SWOJE DZIECI ZGODNIE Z BOSKIM SŁOWEM

      Postanówmy sobie, że bę­dziemy uczestniczyć w spra­wach dzieci i wnuków, za­miast posyłać ich do innych osób. Zdumiewam się nad siłą, którą obecnie musi przejawiać wielu rodziców. Istnieją gry baseballowe, zajęcia piłki nożnej, lekcje gry na pianinie, występy w zespołach młodzieżo­wych i całe mnóstwo innych aktywności, w których dzieci obecnie uczestniczą. Wydaje się, że rodzice są ciągle zajęci. Obserwuję jak łatwo jest wysłać dzieci do innych, żeby tylko mieć kilka godzin odpoczyn­ku. Jednak zbyt często rodzice skłonni są pozwalać, by inni opiekowali się ich dziećmi. Najważniejsze obowiązki rodzice mają wobec własnych dzieci – uczenie ich właściwych dróg, szczególnie według Boskiego Słowa.

6. UŚMIECHAJ SIĘ, MIEJ MIŁUJĄCE SERCE I SŁYSZĄCE UCHO

      Postanówmy sobie, że będziemy mieć przyjazny uśmiech i serdeczny uścisk dla innych, a szczególnie dla tych, którzy są zranieni lub znajdują się w potrzebie. Drodzy bracia, czasami ktoś w szczególnych okolicznościach nie potrzebuje wiele prawdy. Czasami tym, czego ktoś potrzebu­je, nie jest torba z kupioną żywnością ani zapłaco­ny dwudziestodolarowy rachunek. Często może to być właśnie szczery uśmiech, ciepłe i otwarte serce oraz słyszące ucho, które zdziałają najwięcej dobra. Jeśli udajemy się, by służyć komuś w potrzebie lub komuś, kto może być zraniony, musimy umieć czy­tać serce, by wiedzieć jak możemy najlepiej pomóc. W 2 Kor. 9:7 (BW) czytamy: „Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu; gdyż ochotnego dawcę Bóg miłuje”. Czasami spotka­my osoby, które potrzebują więcej niż możemy dać, lecz szczery uśmiech może wiele zdziałać ogrzewa­jąc smutne serca. Gdy odwiedzamy w szpitalu ko­goś, kogo przez pewien czas nie widzieliśmy, to jak­że wspaniałym błogosławieństwem jest usłyszenie jego głosu i zobaczenie jego uśmiechu. Wierzymy, że taka osoba będzie również podniesiona na du­chu, gdy z naszego dnia przeznaczymy trochę czasu i powiemy jej kilka słów pocieszenia, by odczuła, że się o nią troszczymy.

7. BĄDŹ SZCZERY

      Postanówmy sobie, że bę­dziemy osobami, które szcze­rze pragną pomagać innym, bardziej niż ciągle otrzymywać pomoc. Istnieją liczne sposoby udziela­nia pomocy innym. Jeśli udzielana przez nas pomoc pochodzi z życzliwego i szczerego serca, nasz Pan zauważy nasze życzliwe czyny.

8. BĄDŹ DOBRYM PRZYKŁADEM DLA INNYCH

      Postanówmy sobie, że będziemy się starać, najle­piej, jak jako ludzie jesteśmy w stanie, by być do­brymi przykładami dla tych znajdujących się wo­kół, zamiast jedynie mówić o tym, co zamierzamy uczynić. Czy powiedzieliście komuś, że coś zrobicie, a potem nie dotrzymaliście tego? Czyny mówią głoś­niej niż słowa. Od czasu, gdy poświęciliśmy nasze życie Bogu, naszą misją jest stanowienie dobrego przykładu dla innych. Mat. 5:16 (BW): „Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli