Sztandar Biblijny nr 292 – 2019 – str. 95

wcześniej (Filip. 2:8, 9). To zwalcza pogląd głoszący, że Jezus uważał się za Wszechmocnego Boga (Jehowę) w ciele.

      Wersety 10, 11: „Był na świecie, a świat został przez niego stworzony, ale świat go nie poznał. Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli”.

      Te słowa wyraźnie przedstawiają dostojeństwo Syna Bożego, który stał się ciałem i zamieszkał mię­dzy nami. Świat Go nie poznał! Jeszcze bardziej zas­kakujące jest to, że Jego własny naród – Żydzi, nie poznali Go, chociaż od początku swego istnienia jako naród byli uczeni, by czekać na Mesjasza.

      Pismo Święte jasno przedstawia, jak został przez nich potraktowany: oni wyśmiewali się i szydzili z Niego; zamiast Niego woleli złoczyńcę, Barabasza. Namówieni przez swych kapłanów i doktorów prawa, wołali: „ukrzyżuj go” (Łuk. 23:21)!

      Werset 12: „Lecz wszystkim tym, którzy go przyjęli, dał moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię”.

      Przez całą historię aż do obecnych dni jedynie nieliczni mieli oczy, by widzieć i uszy, by słyszeć pos­łannictwo Boskiej miłości, które przyszło przez Jezu­sa jako Słowo Boga. Oni byli „prawdziwymi Izraelita­mi” (Jana 1:47), z nich było 12 apostołów, 70 uczniów i „500 braci”, włączając tych Żydów, którzy dołączyli w Dzień Pięćdziesiątnicy i tych, którzy dołączyli po­tem – przez całe żniwo Wieku Żydowskiego (Dz. 2:41; 1Kor. 15:6).

      Wielu z tych nawróconych należało wcześniej do domu Mojżesza – domu sług (Żyd. 3:5, 6). Teraz nadszedł właściwy czas, aby ci uprzywilejowani uj­rzeli prawdziwe Światło, ponieważ mieli właściwą postawę serca i otrzymali od Niego nie tylko odpusz­czenie grzechów przez zasługę Jego ofiary, lecz także spłodzenie z Ducha Świętego – przyjęcie przez Ducha Świętego do rodziny synów Bożych. To był zdumie­wający krok!

      Werset 13: „Którzy są narodzeni nie z krwi ani z woli ciała, ani z woli mężczyzny, ale z Boga”.

      Byłoby lepiej gdyby greckie słowo gennao zosta­ło przetłumaczone na „spłodzeni” a nie „narodzeni”, jak je oddaje Biblia Króla Jakuba (oraz Biblia Gdań­ska – przyp. tłum.), bo chociaż to samo greckie słowo jest używane na zmianę w odniesieniu do spłodzenia i narodzenia, jednak jego użycie w tej konstrukcji greckiego zdania wiąże się ze znaczeniem spłodzenia. Rzeczywiste narodzenie osoby spłodzonej ma miejsce w zmartwychwstaniu.

      To spłodzenie (usynowienie) nie było dane ze względu na rodzinne związki krwi lub cielesną sym­patię i ocenę ze strony świata, ani ze względu na bo­gactwa czy ludzką mądrość. To wszystko, co przy­szło na nich było od Boga i przez Jego Słowo (Jak. 1:18). Tylko takie osoby były w stanie ocenić pełnię bogactwa Boskiej łaski i miłującej życzliwości. Nasz Pan wyraził tę myśl do swych uczniów mówiąc: „[…] Wam dano poznać tajemnicę królestwa Bożego. Tym zaś, którzy są na zewnątrz, wszystko podaje się w przypowieściach” (Mar. 4:11, UBG).

      Werset 14: „A to Słowo stało się ciałem i miesz­kało wśród nas (i widzieliśmy jego chwałę, chwałę jako jednorodzonego od Ojca), pełne łaski i praw-

      To było Słowo (Jezus) – a nie sam Bóg – które stało się ciałem, ponieważ tylko doskonały człowiek mógł odkupić doskonałego człowieka Adama i cały jego ród. Ten Mocarz opuścił swój chwalebny stan duchowej istoty i zamieszkał wśród ludzi jako „czło­wiek Chrystus Jezus” (1 Tym. 2:5). Gdy poświęcił się w wieku 30 lat, otrzymał spłodzenie z Ducha Święte­go do nowej natury – natury jeszcze wyższej niż ta, z której zrezygnował jako Logos.

      W momencie swego spłodzenia z Ducha stał się Chrystusem, Namaszczonym, Mesjaszem. Następnie nadał bieg dziełu wyboru tych, którzy mieli być Jego współdziedzicami, synami Boga. Oni również byli spłodzeni z Ducha Świętego, z perspektywami na osiągnięcie tej samej chwalebnej natury, którą Jezus osiągnął po zmartwychwstaniu.

      Teraz zwróćmy uwagę: To nie to Słowo, które ciałem się stało, zostało uwielbione i wywyższone. Człowiek Chrystus Jezus jest na zawsze martwy. On przedstawił siebie samego jako żywą ofiarę Ojcu i wy­pełnił to ofiarnicze przymierze kończąc go na Kalwa­rii, gdy zawołał: „wykonało się” (Jana 19:30).

      Jezus oddał swoje życie na Okup za Adama i cały jego ród i nigdy nie ożył jako człowiek, nigdy nie wziął z powrotem tej ofiary. Jezus – nowe stworzenie – spłodzony ponownie, został wzbudzony. To jako taki wstąpił na wysokość niebios, by tam pojawić się w obecności Boga na korzyść Kościoła, Jego Ciała, a także na korzyść wszystkich domowników wiary.

CHRYSTUS MA BYĆ UWIELBIANY

      Jest właściwe, aby Pan Jezus był uwielbiany. On został wybrany przez swego Ojca i uwielbianie Go nie jest bałwochwalstwem (Żyd. 1:5, 6). Biblia mówi o Chrys­tusie używając podobnych określeń do tych, jakie są używane w stosunku do Boga, podkreślając, że Ojciec i Syn są sobie” najbliżsi. Obecnie Jezus jest i zawsze będzie, tak jak był w przeszłości, „z Bogiem”, po pra­wicy Boga. Od czasu swego zmartwychwstania Jezus promienieje Boską chwałą: jest podobny do Boga w charakterze, jest dokładnym odbiciem istoty Boga, ma Boską naturę, utrzymuje wszystkie rzeczy przez swe potężne słowo, jest namiestnikiem Boga w ca­łym wszechświecie, siedzi po prawicy Boga Jehowy (Żyd. 1:3-5). Dziękujemy Bogu za tak potężnego Zba­wiciela.

BS 2019, s. 88-92