Sztandar Biblijny nr 292 – 2019 – str. 93

poświęconych rodziców ma te przywileje każdego dnia, a wielu innych wchodzi w kontakt z młodymi i zapomina o oświecaniu ich swym światłem, błęd­nie rozumiejąc, że nie mogą spodziewać się, iż będą przez tych młodych zrozumiani.

      Założenie, że młodzi muszą najpierw biec w wyś­cigu pychy, ambicji, próżności i głupoty ze światem, a potem nawrócić się do Boga, jest poważnym błę­dem. Zadaniem tych, którzy mają z młodymi do czynienia, jest ochronienie ich jak dalece to możliwe przed takimi wpływami oraz pomoc w skupieniu ich uczuć i nadziei na Bogu, zanim usidli ich świat.

      Wszystkim drogim dzieciom Bożym, młodszym i starszym, którzy oddali swe serca Bogu i którzy co­dziennie starają się naśladować Jezusa, SZTANDAR BIBLIJNY składa serdeczne życzenia.

      Niech postępuje dobre dzieło studiowania, praktykowania i rozpowszechniania posłannictwa prawdy, udzielonego przez Boskie wybrane naczy­nia. Niech młodzi radują się perspektywami wielkiej użyteczności w Boskiej służbie i jej przedłużonego okresu. Niech ci bardziej dojrzali odważnie i mądrze znoszą ciężary swego krzyża, pełniąc odważną służ­bę jako żołnierze krzyża i niech ci starsi pielgrzymu­jący, opierając się na autorytecie Boskiej prawdy i ra­dując się w swej niezłomności, stoją niczym światła latarni dla innych, aby przy końcu swej drogi mogli powiedzieć: „Dobry bój bojowałem […], wiarę za­chowałem” (2Tym. 4:7, BW).

BS2019,s. 88-92

————-
w ramce

„A wiemy, iż tym, którzy miłują Boga, wszystkie rzeczy dopomagają ku dobremu, to jest tym, którzy według postanowienia Bożego powołani są”.

Nic nie może nas oddzielić od Niego i Jego MIŁOŚCI Rzym. 8:28
————–

SŁOWO WŚRÓD LUDZI – Jana 1:1-14

      JAK wahadło poruszające się między dwoma skraj­nymi punktami, przechodzi przez sam środek ciężkości znajdujący się w połowie, tak samo jest z poglądami ogółu chrześcijan odnoszącymi się do naszego Pana Jezusa: one przechodzą z jednej skraj­ności w drugą. Jeden krańcowy pogląd głosi, że nasz Pan Jezus był jedynie dobrym człowiekiem, człon­kiem rodu Adama tak jak inni, synem Józefa. Inni twierdzą, że był doskonały, lecz nie istniał wcześniej. Niektórzy odrzucają osobowość Boga i twierdzą, że to, co jest nazwane „Bogiem”, jest jedynie działaniem natury i że człowiek jest największą istniejącą osobo­wą istotą, oraz że człowiek nie został stworzony, lecz rozwinął się z niższych form.

      Wielu chrześcijan wyznaje pogląd osobowego Boga – Stworzyciela wszystkich rzeczy i wyjaśnia honorową pozycję naszego Pana Jezusa przyjmując, że On był Ojcem, lecz nazywał siebie Synem Bożym, nieszkodliwie zwodząc ludzkość przez pewien czas. Ci chrześcijanie twierdzą także, że On był „wcielony” – to znaczy, że Bóg wstąpił w ludzkie ciało i używał go jako okrycia swej Boskości.

      Literalne zastosowanie tej nauki sugeruje, że gdy Jezus się modlił, to w istocie modlił się do samego siebie. Zwodziłby w ten sposób swoich uczniów, po­nieważ oni nie byli w stanie zrozumieć tej idei. Ta idea powoduje również trudności, gdy rozważa się ukrzyżowanie naszego Pana Jezusa. Kiedy On za­wołał: „Boże mój, Boże mój, czemuś mię opuścił?” czy było to jedynie na pokaz? Będąc Bogiem, On nie mógł zostać opuszczony ani nie mógł umrzeć. Ten pogląd oznacza również, że kiedy ciało Jezusa umar­ło, to było martwe jedynie przez chwilę – gdy Bóg wyszedł z niego. Gdy rozmyśla się o tej teorii, to na­suwa ona myśl, że doświadczenia naszego Pana – od pierwszego aż do ostatniego – były poniekąd złudne. To twierdzenie byłoby przeciwne zarówno Boskiemu charakterowi jak i rozumowi. Większość badaczy Biblii zgodziłaby się z tym, że Pismu Świętemu po­winno się pozwolić, by interpretowało się samo i że to, co ono przedstawia powinno być przyjmowane bez zastrzeżeń przez wszystkich chrześcijan.

      Wszystkie z tych teorii musimy odłożyć na bok jako zupełnie niespójne z Boskim objawieniem da­nym w Słowie Bożym, które uczy nas, że inteligentny Stwórca – ten Bóg Jehowa, w swym współczuciu i mi­łości zapewnił Odkupiciela, odrębnego i różniącego się od naszego rodu. Spójrzmy szczerze na tę kwestię. Tekst napisany grubą czcionką pochodzi z Ewangelii według świętego Jana 1 (UBG):

      Werset 1: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo”.

      Faktycznie, nie jest to złe tłumaczenie, a brzmie­nie tego tekstu mogłoby sugerować istnienie dwóch Bogów, podczas gdy Biblia oświadcza, że „[…] ist­nieje tylko jeden Bóg Ojciec […] i jeden Pan, Jezus Chrystus […]” (1Kor. 8:6, BW). Nigdzie w Piś­mie Świętym nie jest powiedziane, że Oni są równi w mocy i chwale. Przeciwnie, gdy bierzemy słowa Apostołów, czy proroków, czy – co najważniejsze –