Sztandar Biblijny nr 292 – 2019 – str. 92

tych, którzy są uprzywilejowani usłyszeniem o Bos­kiej łasce, Chrystus jest mądrością. Tak jak Apostoł oświadcza: „który stał się dla nas mądrością”, dla wszystkich tych, którzy w prawości, właściwie Go przyjmują. Nie myślimy, że Boskie powołanie zosta­ło skierowane szczególnie do dzieci. Nie twierdzimy też, że nauki Pana Jezusa są szczególnie przystoso­wane do dziecięcego umysłu. Nie rozumiemy także, że Jezus uczył dzieci ani że On lub Jego Apostołowie zakładali szkoły niedzielne (Wykłady Pisma Święte­go, tom 6, s. 544-547).

————-
w ramce

Miłuję tych, którzy mnie miłują, a ci, którzy szukają mnie pilnie, znajdą mnie. Przyp. 8;17 (UBG)
————–

      Jednak słusznie możemy powiedzieć, że nieza­leżnie od ograniczeń w Prawie Żydowskim, które powstrzymywały Chrystusa i Apostołów przed sta­niem się sługami prawdy, zanim ukończyli 30 rok życia, nie ma takich ograniczeń obecnie i ktokolwiek ma uszy ku słuchaniu, niech Go słucha, niezależnie od tego, czy jest starszy czy młodszy (Mat. 13:9). Zachęcamy wszędzie drogich braci w prawdzie do pilnowania, by ich dzieci otrzymywały najlepsze re­ligijne pouczenia, jak również przykład własnych ro­dziców w codziennym życiu. Każdy dom powinien mieć swoje badanie Biblii, nawet gdy jest tylko jed­no dziecko. W każdą niedzielę powinny być ciche, uświęcone godziny społeczności, duchowej bliskości i wysławiania, w których uczestniczą rodzice i dzie­ci. Piękne jest dostrzeganie wpływu właściwego do­mowego życia w niektórych rodzinach – w radości, miłości i w prawdzie.

      Kiedy Salomon w Kaz. 12:1 pisał: „Pamiętaj tedy na stworzyciela swego we dni młodości twojej”, mó­wił o tych, którzy wcześnie w swym życiu oddali swe serca Bogu i powierzyli swą drogę Jego przewodnic­twu. Wszyscy oni przynoszą świadectwo zwielo­krotnionych błogosławieństw jako rezultatów tego wczesnego startu na właściwej drodze. I jesteśmy za­dowoleni, widząc obecnie pewnych młodych ludzi stawiających pierwsze kroki na tej drodze życia. Do wszystkich takich młodych pielgrzymów mówimy: „Niech Bóg was błogosławi!”. Startujecie jako młodzi żołnierze krzyża i chcemy, abyście byli odważnymi i wiernymi żołnierzami. Pamiętajcie, że pierwszym obowiązkiem żołnierza jest posłuszeństwo Dowód­cy – Jezusowi Chrystusowi (Żyd. 2:10). Zwracajcie pilną uwagę na Jego Słowo – Biblię – i starajcie się zrozumieć, co Bóg od was chce. Następnie, bądźcie skorzy do posłuszeństwa, czy jesteście w stanie zrozumieć mądrość wszystkich Jego wskazówek czy też nie.

      W Piśmie Świętym mamy wiele godnych uwa­gi przykładów takich osób poświęconych Bogu w młodości. O Janie Chrzcicielu jest powiedzia­ne, że jego rodzice „oboje byli sprawiedliwi wobec Boga, postępując nienagannie według wszystkich przykazań i ustaw Pańskich” i że Jan był im dany w odpowiedzi na ich modlitwę – „będzie napełniony Duchem Świętym już w łonie matki swojej” (Łuk. 1:6, 15, 44, 66, 80, BW). Podobnie Paweł był obda­rzony Duchem Świętym od samych narodzin (Gal. 1:15; Dz. 26:4, 5) i był gorliwy względem Boga na długo przed nawróceniem z judaizmu na chrześci­jaństwo (Dz. 22:3, 4). Podobnie było z Tymote­uszem (2Tym. 1:5; 3:15), Samuelem (1Sam. 1:11,24-28; 2:11, 18, 19) i Mojżeszem (2Moj. 2:2).

      Ci, którzy wcześnie poświęcili się Panu, uciekają przed wieloma zasadzkami i zamieszaniem, które w późniejszych latach przynoszą wielu osobom cier­pienia i kłopoty. Oni nie muszą zbierać gorzkiego żniwa, które zawsze przychodzi po sianiu „dzikich ziaren”. Pobożne życie nie jest bardzo przeciwne pra­gnieniom ich natury, a w późniejszych latach mają siłę charakteru wynikającą z ciągłej dyscypliny i sa­mokontroli oraz otrzymują wiele błogosławionych korzyści wynikających z długiej znajomości z Bo­giem i pouczeń Jego Słowa, jak również prowadzenia przez Jego łaskawe opatrzności.

      Jakże mądra jest rada: „Pamiętaj więc o swoim Stwórcy w dniach swojej młodości, zanim nadejdą złe dni […]” (Kaz. 12:1, UBG). Te złe dni gorzkie­go rozczarowania i rozpaczy nigdy nie nadejdą dla tych, którzy w młodości powierzają swe drogi Panu Bogu i ufają Jego kierownictwu na swych ścieżkach. Jego drogi są drogami przyjemnymi, a wszystkie Jego ścieżki są pokojem (Przyp. 3:17). One wcale nie są gładkie ani łatwe, lecz zawsze są pełne pokoju i przyjemne, ponieważ Ten, który powiedział „[…] Nie zaniecham cię, ani cię opuszczę” (Żyd. 13:5; Ps. 118:6, 7), jest zawsze obecny, by pocieszać i bło­gosławić oraz sprawiać, by wszystkie rzeczy współ­działały dla dobra tych, którzy miłują Boga – powo­łanych zgodnie z Jego celem (Rzym. 8:28).

      Zanim umysł zostanie zaabsorbowany frywolnymi rzeczami, tego świata, jest on łatwo prowadzony przez mądre oraz miłujące serca i nikt nie powinien tracić tych cennych możliwości, które w później­szych latach mogą przynieść bogate żniwo na chwa­łę Mistrza. Jednak nie jest naszym celem odwraca­nie uwagi kościoła od udzielonego nam przez Boga większego dzieła – nauczania Jego Słowa skierowa­nego do dorosłych – do mniej ważnej pracy instru­owania rosnącego pokolenia, lecz raczej wskazywa­nie wielu osobom mniejszych przywilejów, których w innym razie te osoby mogłyby nie dostrzec. Wielu