Sztandar Biblijny nr 292 – 2019 – str. 91
ludu Bożego powinni mieć szczególne zainteresowanie o siebie nawzajem, jak Apostoł wyraża to w słowach: „Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie […]”. O, tak! Uprzejmość jest oczywiście jednym z elementów miłości, jak mówi Apostoł, a wrażliwość serca powinna charakteryzować tych, którzy mają mieć udział z naszym Panem w Jego Królestwie. Twarde serce i okrucieństwo są dowodami degradacji – utraty Boskiego obrazu. Oziębłość i twarde serca na świecie sprawiają, że niezliczone tysiące płaczą nawet bardziej, niż wynika to z warunków, w jakich ludzie żyją. Jak oświadcza Apostoł, „[…] całe stworzenie wespół wzdycha […]”, oczekując na Króla Chwały, który wprowadzi restytucję. Niech wszyscy poświęceni wierzący jako członkowie jedynego prawdziwego kościoła, szczególnie Poświęceni Obozowcy Epifanii, czynią coś, by pomóc w złagodzeniu trudności świata, nawet jeśli nie byłoby to nic więcej niż pocieszające słowo. Naprawdę radujemy się, gdy dostrzegamy oznaki nadchodzącego Królestwa naszego Pana – czas „[…] odnowienia wszystkich rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich świętych proroków” (Dz. 3:21, BT).
————-
w ramce
„Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie”. Efez. 4:32 (BW)
————–
Czy nie zaleca się ludowi Bożemu: „Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest”? A gdyby tak było, to co w zachowaniu bliźniego musieliby wybaczać? Ach! To jest to. W sercu oni muszą mieć zupełnie doskonałą wolę, lecz wykonując ją, stwierdzają – jak Apostoł mówi – że w wielu rzeczach wszyscy upadamy. „Nie ma ani jednego sprawiedliwego”. Ponadto ci, którzy należą do Boga pod zarysami zbawienia wyborczego, według ciała nie są najwięksi, najszlachetniejsi i najlepsi. „[…] niewielu jest między wami mądrych według ciała, niewielu możnych, niewielu wysokiego rodu, […] wybrał Bóg […]”. Chociaż Apostoł daje do zrozumienia, że wśród wybranych można się spodziewać niektórych wielkich, bogatych i szlachetnych, to z naciskiem oświadcza, że Bóg wybrał to, co jest niskiego rodu u świata i co wzgardzone, w ogóle to, co jest niczym, aby to, co jest czymś, unicestwić. Jakże to zdumiewające! Niemniej jednak jest właśnie tak, że Pan Jezus pomija zadufanych w sobie i pysznych oraz oświadcza, że „kto się będzie wywyższał, będzie poniżony, a kto się będzie poniżał, będzie wywyższony”.
Tylko ci, skłonni do pokory i nauczani w szkole Chrystusa, są zdolni i skłonni przyjąć nieszlachetnych, którzy jednoczą się przy Boskich standardach i którzy mogą być przyjęci. Miłość do nieszlachetnych osób oznacza, że musimy na nich patrzeć z Boskiego stanowiska i miłować ich tak, jak Bóg ich miłuje – nie z powodu ich nieszlachetności i niskich cech, lecz pomimo nich, ponieważ serca tych osób dążą do Boga i sprawiedliwości. Gdy dochodzimy do miłowania i oceniania wszystkich tych, którzy opowiadają się po stronie tych zasad i dążą do nich, to przyjmujemy taką postawę, jaką ma Bóg i patrzymy na sytuację z Boskiego punktu widzenia, mając współczucie dla tych, którzy są słabi i pozostają na uboczu oraz czyniąc wszystko, co możemy, by im pomóc, jeśli oni miłują sprawiedliwość i nienawidzą nieprawość oraz dążą do harmonii ze swymi ideałami.
Im bardziej tacy muszą się zmagać, tym bardziej wzbudzają miłość i współczucie Boga oraz tych, którzy do Niego należą. Bóg obiecał „przykrywać ich wady” i takie powinno być odczucie wszystkich tych, którzy są po Jego stronie. Tak jak Apostoł powiedział w tym wersecie, musimy być skłonni do wybaczania sobie nawzajem i tak jak on uczy w 1Kor. 12:23, UBG: „A te, które uważamy za mało godne szacunku, tym większym otaczamy szacunkiem, a nasze wstydliwe członki otrzymują większe poszanowanie” – powinniśmy poświęcić więcej czasu i energii na pomoc im, szczególnie na przykrywanie ich potknięć i wspieranie ich. Na ten temat Apostoł w innym miejscu mówi, że powinniśmy naśladować przykład Jezusa w kładzeniu naszego życia za braci: „A my, którzy jesteśmy mocni, winniśmy wziąć na siebie ułomności słabych, a nie mieć upodobania w sobie samych” (Rzym. 15:1, BW). Zbyt często lud Pana zapomina o tym napomnieniu i jest skłonny do kładzenia życia dla siebie samych, dla swojej własnej wygody lub do kładzenia swego życia, czasu i energii w społeczności z tymi braćmi, którzy są dla nich najbardziej odpowiedni ze względu na ich rozwój i zaawansowanie. Jako członkowie jednego prawdziwego kościoła, nigdy nie bądźmy winni ignorowania słabych, potrzebujących pomocy w zrozumieniu posłannictwa prawdy, tak jak jest ono podane przez Boskie wybrane naczynia.
SZUKANIE BOGA WE WCZESNYM OKRESIE ŻYCIA
Obecnie przechodzimy do analizy naszego trzeciego wersetu (Przyp. 8:17). „Ja miłuję tych, którzy mię miłują; a którzy mię szukają rano, znajdują mię”. Ten werset mówi o mądrości, lecz Bóg sam jest uosobieniem mądrości i to stosuje się do Boga. Podobnie dla