Sztandar Biblijny nr 292 – 2019 – str. 90
„Nie bój się”, powiedział Dawid, „gdyż chcę ci wyświadczyć łaskę ze względu na twego ojca, Jonatana. Chcę ci zwrócić całą posiadłość ziemską Saula, twego dziada, ty sam zaś będziesz jadał u mojego stołu po wszystkie czasy”. Dla ludzi z krajów orientalnych spożywanie razem posiłków jako przyjaciele oznacza zobowiązanie do przyjaźni i braterstwa, a stałe jedzenie przy jednym stole oznacza członkostwo w rodzinie. Nie powinniśmy uważać tego za kwestię małej wagi, ponieważ Dawid miał dwie żony. Ich dzieci miały nadzieję, że kiedyś będą następcami tronu, a wprowadzenie do rodziny obcego, mogło właściwie być traktowane jako zagrożenie ich interesów, szczególnie że obcy, zgodnie ze zwyczajem tych narodów, miał już wcześniej prawo do tronu, jeszcze większe niż król.
Całe to działanie wskazuje nam na odwagę króla oraz dowodzi jego przeświadczenia, że królestwo nie zostanie zabrane jego potomstwu i pokazuje nam również zaufanie, jakie musieli odczuwać wszyscy członkowie rodziny wobec niego i szacunek do jego zdania w sprawach domowych i do jego stanowiska w domu. Nie możemy przypuszczać, że król używał swego zwierzchnictwa w surowy i apodyktyczny sposób, lecz czynił to z miłującą życzliwością i wspaniałomyślnością oraz w interesie wszystkich domowników. Ten, kto potrafił być życzliwy dla syna przyjaciela, oczywiście potrafił być życzliwy i wielkoduszny także dla członków swej własnej rodziny i taki niewątpliwie Dawid był.
Nawet najbardziej zaawansowani spośród poświęconego ludu Pana mogą wyciągnąć pewne pomocne sugestie ze szczegółów tych rozważań.
(1) Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Jonatan był przyjacielem Dawida w czasie, gdy ten drugi tego potrzebował i dowiódł szlachetności swego charakteru, swej wierności zasadom sprawiedliwości oraz swej lojalności wobec Boga, nawet wtedy, gdy Bóg odebrał mu królewską władzę i udzielił jej Dawidowi. Przyjaźń Dawida przyszła w czasie potrzeby do biednego człowieka, który miał ułomne nogi i żył w ukryciu, bojąc się, że gdy ktoś go rozpozna, zostanie mu odebrane życie. Smutne jest życie w takim stanie!
(2) Poszukiwanie okazji do czynienia dobra przez Dawida, przypomina nam, że taka powinna być nasza postawa, że my nie powinniśmy jedynie czekać, aż warunki zmuszą nas do skierowania uwagi na problemy innych i na potrzebę pomocy im. Jak jasno mówi o tym Pismo Święte: „Błogosławiony ten, który zważa na biednego […]”. Jest to cecha podobna do tej posiadanej przez Boga i każdy, kto ją praktykuje, jest w takim stopniu podobny do Boga. Apostoł mówi o Bogu, że On spojrzał w dół i zobaczył „wzdychające stworzenie”, żyjące w warunkach grzechu, degradacji, umierania. On przyjrzał siębliżej i zauważył, że nie było dla nich żadnej innej możliwości pomocy – że byli całkowicie zależni od Niego. Wówczas Jego własne ramię przyniosło zbawienie. Ramię to – Pan Jezus – zostało objawione, by podnieść człowieka ze stanu śmierci z powrotem do harmonii z Bogiem. Nasz Pan radził: „Bądźcie miłosierni, jak miłosierny jest Ojciec wasz […] gdyż On dobrotliwy jest i dla niewdzięcznych, i dla złych”. W harmonii z tym nasze szlachetne uczucia i pomoc nie powinny być ograniczone do tych, którzy przez więzy miłości mają do tego prawo.
Nasza szczodrość ma iść dalej, nawet wobec naszych wrogów. „Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeśli pragnie, napój go […]”. Tym sposobem będziemy dziećmi naszego niebiańskiego Ojca – tak okażemy, że mamy Jego usposobienie, „umysł Chrystusa”, który umarł za nas, gdy byliśmy nieprzyjaciółmi. Jednakże nie nakłaniamy do okazywania tego samego stopnia miłości i życzliwości w stosunku do wszystkich. Pan Bóg miłuje szczególnie tych, którzy są w zgodzie z Nim i tak samo my powinniśmy postępować, lecz nasza miłość i sympatia oraz pomoc nie może być ograniczona jedynie do takich, ponieważ mamy napomnienie, że „jeśli miłujecie tych, którzy was miłują, na jakąż wdzięczność zasługujecie? […] Jeśli bowiem dobrze czynicie tym, którzy wam dobrze czynią, na jaką wdzięczność zasługujecie? Wszak i grzesznicy to samo czynią”. Jednak Bóg polecił, aby Jego miłość ku nam okazana w tym, że Jego Syn, „Chrystus […] umarł za bezbożnych”, była dla nas przykładem, jaka powinna być nasza miłość.
(3) Zarówno sprawiedliwość, jak i wspaniałomyślność Dawida jest widoczna w sposobie jego postępowania. Zamiast pożądać majątku Saula i używać swej władzy, by ten majątek stał się jego własnością, on celowo tak załatwił sprawy, by wszystkie korzyści z majątku Saula trafiły do potomka Saula, który w tym samym czasie nieustannie korzystał z obfitości królewskiego stołu. Stosunkowo niewielu byłoby tak prawych i tak wspaniałomyślnych. To zdarzenie dodaje świeżego blasku charakterowi Dawida i pozwala nam zrozumieć, dlaczego był tak umiłowany przez Boga. On nie był zadowolony z samego pragnienia czynienia dobra. Pełen zapału do czynienia dobra, Dawid poszedł dalej i postąpił sprawiedliwie. Wprowadził swe wzniosłe myśli i wielkoduszne impulsy w czyn i zostawił „ślady na piasku czasu”, które pomogły wyznaczyć właściwą ścieżkę dla milionów, którzy od tamtego czasu badali je w świętych pismach.
Obecnie przechodzimy do rozważania naszego drugiego wersetu (Efez. 4:32). Chociaż Pismo Święte wszędzie wpaja myśl, że lud Boży powinien być wspaniałomyślny zarówno wobec obcych, jak i własnej rodziny, to powszechna jest myśl, że członkowie