Sztandar Biblijny nr 291 – 2019 – str. 75

wichurą, burzą i płomieniem trawiącego ognia” (Iz. 29:6, BW). Te wyrażenia są symbolem wielkiej nawałnicy ucisku, uderzającej obecnie z wielką siłą w nominalny Syjon. Grzmot i huk wskazują na kon­trowersje. Dostrzegamy niewierność nominalnego Syjonu w najbardziej subtelnych formach, pojawia­jącą się wewnątrz kościoła nominalnego. Jej naj­bardziej wyraźną cechą jest odrzucenie Okupu zło­żonego przez Chrystusa – naszego Pana. Ten błąd uderzający w samą podstawę Boskiej prawdy, jest zuchwale głoszony przez pewne, najbardziej wybitne jednostki kościoła nominalnego, a wielu postępuje za ich przewodnictwem. Pod wpływem ogólnego i szeroko rozpowszechnionego ducha zwątpienia i niewiary, wkrótce okaże się, że nikt z nich nie jest w stanie podać powodu swej nadziei oraz że większość z tego, co było przez nich nauczane, zupełnie nie ma popar­cia w Piśmie świętym.

————-
w ramce

Bo tylko chwilę trwa gniew jego, ale życzliwość jego całe życie. Wieczorem bywa plącz, ale rankiem wesele”. Ps. 30:6 (BW)
————–

      Niekwestionowane wcześniej doktryny lub dogmaty kościoła, są poddawane sprawdzianowi rozumu, który nie będąc kierowany przez właściwe zrozumienie Pisma Świę­tego z pewnością prowadzi do jawnej niewierności. Systemy kościoła nomi­nalnego ze swymi sprzecznymi kredami są coraz mniej poważane, ponieważ ludzie zrzucają jarzmo przesądów, nie zasięgając jed­nak rad Słowa Bożego i nie uznając prawdy. Nad­chodzi straszna nawałnica i burza, a stan mas nomi­nalnego kościoła, gdy ta burza w pełni wybuchnie, jest tutaj trafnie przedstawiony przez „trzęsienie zie­mi”. „Ogień pożerający” jest właściwym symbolem niewątpliwego zniszczenia, które na koniec strawi te fałszywe systemy.

      Podczas tej strasznej nawałnicy rzesze obcych -światowych ludzi – którzy uczęszczają do kościoła nominalnego ze względu na powszechne poważa­nie, społeczne i biznesowe korzyści itp., będę, jak wskazuje Izaj. 29:5, rozproszone niczym drobny pył. „A zgraja okrutników [przywódców, kapłanów, władców czy kleru] jak rozwiane plewy”. Wielu przystąpiło do służby w nominalnym kościele dla popularności, wygody, pieniędzy oraz powszechne­go poważania. Tacy panują nad Boskim dziedzic­twem, potęgując niewolę strachu, krępując myśli i opóźniając wzrost w łasce i wiedzy, podczas gdy sami wymuszają dochody i korzystają z nich obfi­cie. Lecz gdy te systemy przestaną być popularne i odnosić finansowy sukces, ci ludzie także zostaną rozproszeni niczym plewy. Chociaż wielu z kleru jest tego rodzaju, jak ci opisani tutaj przez Proroka, to radujemy się wiedząc, że wśród nich, jak również i wśród laikatu, niektórzy są prawdziwymi uczniami Chrystusa.

      Ci, którzy nie są prawdziwymi dziećmi Bożymi, będą rozproszeni w gwałtownej nawałnicy, gdy ostre młócące narzędzia Pana będą oddzielać ich niczym plewy od ziaren podczas tego dnia żniwa i rozdzie­lania. Plewy i pył będą szybko oddzielone od tych których Pan skarci, i których sprowadzi do uniżo­nego i pokornego stanu, jakiego nigdy nie powinni byli porzucić.

BIBLIA BASTIONEM, TWIERDZĄ

      „Jak sen nocnego widzenia będzie zgraja wszystkich narodów walczących przeciwko Arielowi i wszyst­kich, którzy walczą przeciwko niemu i jego twier­dzom, oraz tych, którzy go uciskają. Będzie tak jak wtedy, gdy śni się głodnemu, że je, ale gdy się obudzi, ma pusty żołądek; i jak wtedy, gdy śni się spragnionemu, że pije, a gdy się obudzi, nadal jest słaby i jego dusza jest spragniona. Tak będzie ze zgra­ją wszystkich narodów walczących przeciwko górze[…]” (Izaj. 29:7, 8, UBG). W Boskim sporze z nominal­nym Syjonem, niewierni i światowi ludzie ze wszystkich narodów będą gotowymi i chętnymi narzędziami do karcenia go oraz obalania jego błędów. Chociaż, tak jak w przypadku Szatana (inne mimowolne narzędzie Boga Jehowy, którego gniew jest wykorzystany, by przynieść Jemu chwałę), będzie się wydawać, że przez pewien czas będą zwyciężać, jednak będzie tak jedynie po­zornie, ponieważ z nominalnego Syjonu powstaje prawdziwy Syjon, silniejszy i lepszy ze względu na to, że został wybrany i oczyszczony. A ci, którzy wal­czyli przeciwko uzbrojeniu Syjonu lub jego twierdzy – Biblii – i którzy przez pewien czas będą myśleć, że zupełnie zniszczyli tę twierdzę, przekonają się, że zostało zniszczone jedynie drewno, siano i sło­ma ludzkich tradycji, a oryginalny bastion pozostał niezwyciężony. Gdy dokonają oni dzieła, do którego zostali użyci jako Boskie narzędzia, ich zwycięstwo okaże się jedynie sennym złudzeniem.

      Nie jest zaskakujące, że w swym zaślepieniu nie­wierne dzieci Boże z nominalnego Syjonie za wro­gów uważają najwierniejszych przyjaciół Boga. Przez niektórych z Jego wybranych „[…] Pan ma spór z ludem swoim […]” (Miche. 6:2). Muszą oni być posłuszni Jego rozkazowi: „Wołaj na całe gardło, nie powściągaj się, podnieś jak trąba swój głos i wspo­minaj mojemu ludowi jego występki […]” (Izaj. 58:1, BW). Ci wierni potępiający grzechy są powszech­nie źle traktowani jako wrogowie, a sprzeciwianie się fałszywym systemom, nakładającym kajdany na prawdziwy Syjon, jest powszechnie postrzegane jako niewierność.