Sztandar Biblijny nr 289 – 2019 – str. 41
przetłumaczone jako szkoda, złośliwość, krzywda, nieszczęście, zmartwienie, smutek. Na przykład, kiedy Pan przypomniał Izraelowi o swym przymierzu z nimi jako narodem – że jeśli będą posłuszni Jego prawom, On będzie im błogosławił i chronił ich przed nieszczęściami powszechnymi dla ogółu świata, lecz jeśli opuszczą Pana, sprowadzi na nich nieszczęścia (zło) jako kary (zob. 5Moj. 28:1-14; 3Moj. 26:14-16; Joz. 23:6-11). Jednak kiedy przyszły na nich nieszczęścia, oni byli skłonni traktować je jako wypadki, a nie jako kary. Zatem Bóg posyłał do nich swe słowo przez proroków, przypominając im o przymierzu i mówiąc im, że ich nieszczęścia przychodziły od Niego i z Jego woli dla ich naprawy. Absurdem jest używanie tych wersetów jako dowodu, że Bóg jest autorem grzechu, ponieważ one w ogóle nie odnoszą się do grzechu. Oczywiście, jedynie ci, którzy nigdy nie byli ukorzenieni i ugruntowani w prawdzie, mogą zostać „odciągnięci” przez takie bluźniercze złudzenia jak to.
Bóg nie tylko dozwala, by Szatan był księciem obecnego złego świata, lecz dozwala także na ziemskie rządy z jego naznaczenia. Obecnie istniejące władze są określane jako chrześcijaństwo, lecz w rzeczywistości one są „królestwami tego świata”. Najbardziej cywilizowane z tych królestw są niczym więcej, niż – jak określa je Pismo Święte – „królestwami tego świata” bardziej lub mniej pod władzą czy panowaniem księcia tego świata, Szatana. Usunięcie tych królestw będzie dokonane przez wielki ucisk. Przez wiele lat rozłamy takie jak: zaprzeczanie okupowi, niewiara, ruchy zjednoczeniowe, re-formizm, sprzeciwianie się i rewolucjonizm, odprowadziły wielu od prawdy w większą lub mniejszą ciemność i zamieszanie. Jeszcze inni nie byli dobrze ukorzenieni i ugruntowani w wiedzy, że wszystkie obecne instytucje upadną i że nowy porządek rzeczy, który ma być ustanowiony, nie będzie ludzką instytucją, lecz dziełem Boga dokonanym przez uwielbionego Chrystusa. „[…] Królestwa świata stały się królestwami Pana naszego i Chrystusa jego, i królować będzie na wieki wieków” (Obj. 11:15). „[…] Oto na obłokach niebieskich przyszedł ktoś, podobny do Syna Człowieczego […] I dano mu władzę i chwałę, i królestwo […]” (Dam 7:13, 14, BW).
Szemrzące teorie sprzeciwiające się biblijnym naukom na temat Ukrytej Tajemnicy, Ofiar za grzech, Pośrednika i Przymierzy podobnie odprowadziły od prawdy niemało osób i doprowadziły do upadku ich wierności. Od 1917 roku wszystkie rodzaje rewolucjonizmu przeciwko Pańskim naukom i zarządzeniom danym w celu realizowania Jego dzieła, wprowadzają poświęcone dzieci Boże w różne błędy, – izmy i schizmy objawiające – epifanizujące – ich, jeden po drugim jako odpadających od wierności. To dzieło oczyszczania przez przesiewania trwa aż do obecnego czasu i będzie trwało nadal, aż każde poświęcone dziecko Boże zostanie oczyszczone i przygotowane na błogosławieństwa Królestwa.
PRZESIEWANIA PRÓBUJĄ WSZYSTKICH
Chociaż „przesiewania” dotykają szczególnie tych, którzy zostali przyprowadzeni przez Pana do światła teraźniejszej prawdy, jednak w bardziej ogólny sposób i w różnych aspektach, trochę inne przesiewania przebiegają w nominalnym kościele jako całości. Każda denominacja jest wstrząsana, a teorie ewolucji, spirytyzm, chrześcijańska wiedza, teozofia i moralizm nadal bardzo dotykają wszystkich, którzy wzywają imienia Chrystusa, nawet jeśli nie przyszli do światła prawdy „żniwa”.
Cały nominalny kościół, nieugruntowany, nie-posiadający wiedzy Boskiego Słowa i planu – niezbędnej w tym złym dniu, stopniowo traci wiarę w Biblię. Ten kościół jest prowadzony przez swych najzdolniejszych duchownych, którzy będąc ślepi na teraźniejszą prawdę i niezdolni do właściwego wyjaśniania Słowa Prawdy, powszechnie zaczynają wyrażać opinie, że ich własne poglądy w odniesieniu do Słowa Pańskiego, są ważniejsze niż to, co podaje Pismo Święte.
Apostoł w naszym wersecie (2Piotra 3:17) ostrzega, abyśmy mieli się na baczności przed „zwiedzeniem”. Słowo przetłumaczone tutaj jako „zwiedzeni” występuje tylko w jeszcze jednym miejscu w Piśmie Świętym (Gal. 2:13, BW), gdzie Apostoł Paweł mówi: „[…] tak że i Barnaba dał się wciągnąć w ich obłudę”. Słowo „wciągnąć” wyraża tę samą myśl, co „zwiedzeni”, lecz trochę mocniej: ono sugeruje, że istnieje niebezpieczeństwo, iż ci, którzy są utwierdzeni, będą w pewnych aspektach porwani lub odciągnięci w swym osądzie od niezachwianych oświadczeń Boskiego Słowa, przez osobiste preferencje, sympatię lub wpływ pewnych osób darzonych uznaniem lub szacunkiem.