Sztandar Biblijny nr 289 – 2019 – str. 35

przedstawiali to samo z innego punktu widzenia. Ten po­chód symbolizował przejście z warunków ofiarowa­nia Wieku Ewangelii i jego rozszerzonego Żniwa do chwały i zaszczytów Królestwa w następnym wieku.

      Tutaj, przy końcu Wieku, lud Pana wypełnia ten antytyp. Wielki Król – antytypiczny Salomon, przed ukończeniem budowy świątyni wysyła zaproszenie do głów, wodzów Duchowego Izraela, by przyłączyli się i mieli udział w wielkim poświęceniu. Ci wodzo­wie nie są wielkimi tego świata, którzy szczycą się własną mądrością, władzą i szlachetnością, lecz ra­czej tymi, którzy szczycą się w Panu (1Kor. 1:24-31). Oni zbierają się z czterech części duchowych niebios (Mat. 13:30, 38, 39; 24:31), a ten pochód rozpoczął się podczas żęcia Żniwa. Jednak, tak jak właściwa świątynia nie była ukończona, zanim Arka – jej naj­ważniejsza część – nie została umieszczona na swym miejscu w Świątnicy Najświętszej, tak chwalebna Świątynia nie została naprawdę ukończona, zanim ostatni członek Ciała Chrystusowego nie został prze­mieniony ze stanu Przybytku do stanu Świątyni -wiecznego stanu w Pierwszym Zmartwychwstaniu.

      Oświadczenie „A nic nie było w skrzyni, tylko dwie tablice, które tam był włożył Mojżesz na Horebie, gdy stanowił przymierze Pan z synami Izraelski­mi po wyjściu ich z Egiptu” (2Kron. 5:10) na pierw­szy rzut oka wydaje się w sprzeczności z oświadcze­niem Apostoła w Żyd. 9:4, gdzie wspomina on także złote naczynie z manną i laskę Aarona, która zakwi­tła. Jednak powinniśmy pamiętać, że ten opis od­nosił się do Przybytku, a nie do świątyni. Złote na­czynie z manną, która się nie psuła, była typem lub ilustracją nieśmiertelności i nieskazitelności, którą Bóg zapewnił Królewskiemu Kapłaństwu, a kwitnąca laska miała przypominać, że błogosławieństwo, owo­cowanie i przywilej służby należy do antytypicznych Lewitów, lecz te obie rzeczy, jako typy, zakończą się w obecnej dyspensacji. One spełniały warunki Przy­bytku, a w przyszłości nie będą potrzebne w warun­kach chwały, czci i nieśmiertelności, reprezentowa­nych przez świątynię, ponieważ zwycięscy członko­wie Kościoła w pełni osiągną te chwalebne rzeczy symbolizowane przez te sprzęty. Jednak Zakon wciąż będzie integralną częścią Boskiego Przymierza. Jak wyjaśnia Apostoł, wypełnieniem Zakonu jest miłość. Ona zawsze będzie Boskim wymaganiem i będzie niezbędna do uczestnictwa w jakichkol­wiek błogosławieństwach związanych z Boską łaską przedstawioną w Arce Przymierza.

      Po tym, jak kapłani zakończyli pracę wprowa­dzania Arki i wyszli z właściwej świątyni, Lewici, odziani w biały len, stali przy wschodnim końcu miedzianego ołtarza, trzymając psałterze i harfy a z nimi 120 kapłanów grających na trąbach. Trę­bacze i śpiewacy byli jednością (Iz. 52:8), wydając jeden słyszalny dźwięk wychwalający i dziękujący Bogu Jehowie. Kiedy wznosili swe głosy razem z trą­bami, cymbałami i innymi instrumentami muzycz­nymi i chwalili Boga Jehowę, mówiąc, „[…] że jest dobry i że na wieki trwa łaska jego […]” (2 Kron. 5:11-13, BW), wówczas dom (świątynia) napełnił się obłokiem – szczególnym słupem obłoku, który symbolizował Boską obecność przez całą podróż po pustyni do góry Synaj. Wtedy był związany z Przy­bytkiem, a teraz ze świątynią – po raz pierwszy spoczywając na niej. To, co zewnętrznie miało wyg­ląd obłoku w Świątnicy Najświętszej na Ubłagalni, miało nadzwyczajną jasność – tak wielką, że kapłani nie mogli dłużej przebywać w Świątnicy, ponieważ chwała Jehowy napełniła cały dom (1Król. 8:10, 11).

POŚWIĘCAJĄCA MODLITWA SALOMONA

      Niewątpliwie lud był oniemiały z wrażenia i bliski przerażenia, lecz Salomon szybko rozwiał ich oba­wy, wyjaśniając im, że Bóg powiedział, iż zamieszka w gęstej ciemności (w Świątnicy Najświętszej, gdzie nie mogło dotrzeć naturalne światło – 3Moj. 16:2; Ps. 97:2; Rzym. 11:33). Powiedział także, że obec­nie Bóg raczył uczynić świątynię, miejscem Swego mieszkania z nimi, że to jest dom Boży, zbudowany zgodnie z Boskimi wskazówkami udzielonymi jemu i jego ojcu Dawidowi. Wtedy, klęcząc na uniesionym wysoko podium niedaleko ołtarza na Dziedzińcu i podnosząc ręce do nieba (2Kron. 6:13), wzniósł najpiękniejszą modlitwę (2Kron. 6:19-42), piękną w swej prostocie i świadczącą o rozumieniu przez króla Salomona wielkiej prawdy, że Bóg jest Bogiem osobowym, którego mieszkanie jest w niebie, a ta świątynia reprezentuje jedynie Boską moc i łaskę wśród Jego ludu.

————-
w ramce

O głębokości bogactwa i mądrości, i znajomości Bożej! Jako są niewybadane sądy jego i niedoścignione drogi jego! Rzym. 11:33
————–

      Rozumiemy, że modlitwa Salomona była proro­cza i uczy nas o zastosowaniu i celu wielkiej antytypicznej Świątyni zbudowanej przez wielkiego antytypicznego Salomona. Literalna świątynia miała być miejscem, na które wszyscy Izraelici mieli patrzeć jako na miejsce mieszkania Boga wśród nich, jako na ośrodek Jego mocy, władzy, przebaczenia, błogos­ławienia i pomocy w każdym czasie potrzeby. I tak we właściwym czasie duchowa Świątynia, będąc