Sztandar Biblijny nr 288 – 2019 – str. 18

ROZSĄDEK

Chodźcie teraz, a rozsądźmy, mówi Pan […]- Izaj. 1:18 (UBG)

————-
w ramce

ŻYD. 11:1-3 (UBG)

TRYUMF WIARY

      „A wiara jest podstawą tego, czego się spodziewamy i dowodem tego, czego nie widzimy. Przez nią bowiem przodkowie .,. otrzymali chlubne świadectwo. Przez wiarę rozumiemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak że to, co widzimy, nie powstało z tego, co widzialne”.
————–

      ZANIM rozpocz­niemy rozwa­żania, które mają związek z tym teks­tem, chcemy coś po­wiedzieć na temat mieszkania Boga Je­howy. Gdzieś poza granicami znanego nam wszechświa­ta, nieskrępowany granicami czasu i przestrzeni, i poza zasięgiem najbardziej wnikliwego ludzkiego postrzegania, mieszka Bóg, którego czcimy. Niewi­dzialny, niezgłębiony, na nieskończenie wyższym niż nasz poziomie istnienia, a niewątpliwie prawdą jest, że: „[…] w Nim żyjemy i ruszamy się, i jesteś­my […] żeśmy i my rodziną Jego ” (Dz. 17:28). Apostoł Paweł zwracał się tutaj do Ateńczyków ze względu na ich uprzedzenie, zachęcając ich do poz­nania Boga, który ich stworzył.

      Jako naśladowcy Chrystusa nie wątpimy w ist­nienie Boga, chociaż myślenie o tym, jaki Bóg jest i gdzie On jest, pobudza wyobraźnię tych, którzy Go szukają. Okazuje się, że pojęcie Najwyższej Isto­ty, niepowtarzalnej twórczej Istoty, która uosabia dynamiczną moc przenikającą wszystko, co żyje, jest wbudowane w ludzką psychikę, chociaż wielu tłumi w sobie pojęcie nieskończoności Boga i po­dąża za swymi własnymi pomysłami (Kaz. 7:29).

      Zdrowy osąd i logika pozwala oświeconemu umysłowi dojść do wniosku, że niebiosa są tak samo realnym miejscem jak ziemia. Jeśli chodzi o umiejscowienie niebios, najbardziej rozsądną su­gestią, jaką znamy, jest ta zaproponowana w książ­kach Przyjdź Królestwo Twoje, s. 327 i Stworzenie, s. 171; mianowicie, że słońca i ich planety – układy słoneczne – wszystkie krążą wokół wspólnego cen­trum, które astronomowie utożsamiają z gwiazdą Alkione, jedną z niebiańskiego zbioru, znanego jako Plejady. Jest to w zgodzie z podaną przez Boga wzmianką, iż Jego łaskawa moc wychodzi z Plejad, skąd On rządzi wszechświatem (Ijoba 38:31, UBG).

      Jest to dalej potwierdzone przez usytuowanie Plejad na północy, gdzie według innych wersetów Biblii jest usy­tuowane miejsce mieszkania Boga. Na przykład w Ps. 75:7, 8 czytamy: „Bo nie od wschodu, ani od zachodu, ani od puszczy przy­chodzi wywyższe­nie. Ale Bóg sędzia, tego poniża, a owego wywyższa”. Miejsce miesz­kania Boga, skąd przychodzi Jego wywyższenie, jest wskazane w jednym z głównych kierunków kompasu niewymienionych tutaj, czyli na półno­cy. Izaj. 14:13, 14 jest kolejnym wersetem mówiącym o tym. Ijob (Ijoba 38:31, BW) pyta: „Czy możesz związać pęk Plejad […]?” Pan Bóg pragnął ponow­nie zapewnić Ijoba o swej nadrzędnej mocy i łasce przez oświadczenie, że On panuje nad niezliczo­nym mnóstwem ciał niebieskich, pogrupowanych w uporządkowany sposób, będących w ciągłych, lecz nigdy niekolidujących ze sobą ruchach, w dos­konałej harmonii, wielkości i wzajemnym korzyst­nym wpływie we wszechświecie. Choć planety naszego układu słonecznego krążą wokół naszego słońca, to istnieje o wiele potężniejsze centrum, wokół którego krążą niezliczone miliony słońc, przypuszczalnie powiązanych z Plejadami, a szcze­gólnie z Alkione, ich centralną gwiazdą – prawdo­podobnie stanowiąc rezydencję Boga Jehowy oraz stolicę Boskiego imperium (R5710).

      Jako dowód, że niebiosa są miejscem odległym od ziemi oraz że dotarcie tam i powrót wymagają czasu, zauważmy fakt, że nasz Pan powiedział, że musi „pójść” i „przyjść znowu” (Jana 14:3, BW). To nie mogłoby być prawdą, gdyby pójście do nie­ba znaczyło jedynie przemianę z ludzkiego stanu do duchowego, ponieważ Pan nigdy nie przyjdzie ponownie w ludzkim stanie, jak to było podczas pierwszego adwentu. „[…] przyjął postać sługi […]”, „[…] stał się niewiele mniejszy od aniołów […] za cierpienia śmierci, aby z łaski Boga zakosztował śmierci za wszystkich” (Filip. 2:7-10, BW; Żyd. 2:9, UBG). On ukończył to dzieło i już dłużej nie używa ciała, w którym doznał upokorzenia – został