Sztandar Biblijny nr 286 – 2018 – str. 83

imieniowi twemu na wieki, a śluby moje oddawać będę na każdy dzień”. Ci, którzy pozostają z Bogiem w relacji poświęcenia mają to samo uczucie bliskości wobec Pana!

      Rozważmy trzy wersety na poparcie tej myśli: Ps. 32:10, 11: „Wiele boleści przypada na złośnika; ale ufającego w Panu miłosierdzie ogarnie. Weselcie się w Panu, i radujcie się sprawiedliwi, a wykrzykajcie wszyscy, którzyście serca szczerego”. O, jak ważna dla poświęconego dziecka Bożego jest umysłowa ocena i poleganie serca na Bogu. Ps. 42:8 (UBG): „Lecz we dnie PAN udzieli mi swego miłosierdzia, a w nocy będzie we mnie jego pieśń i moja modlitwa do Boga mego życia”. Dzięki Bożej łaskawości Jego lud jako część swego dziedzictwa otrzymuje Jego miłosier­dzie w dzień, a pieśń w nocy. Te i inne fragmenty z Pisma Świętego pozwalają nam zrozumieć, że na­tchnione Słowo Boże zachęca całą rodzinę ludzką do oddawania chwały, czci i wdzięczności Bogu.

      Jako dociekliwe dzieci Boże moglibyśmy zapy­tać: Dlaczego Pan wzywa nas do dziękczynienia, chwalenia Go i radowania się? Odpowiedź na to pytanie częściowo zawiera się w fakcie, że istnieje związek pomiędzy duchem czci i wdzięczności dla Boga i Chrystusa a posiadaniem pobożnego charak­teru. Miłująca wdzięczność jest jednym z instynktów zaszczepionych przez Boga w człowieku noszącym w sobie Jego obraz – i ten instynkt powinien być używany. Ten element wdzięczności w inteligent­nym stworzeniu ma za zadanie reagować na Boską dobroć i życzliwość. Wdzięczność jest składnikiem charakteru człowieka, który umożliwia mu łączność i społeczność z Bogiem. Gdyby nie było w nas żad­nej zdolności do wyrażania wdzięcznej oceny, jaką przyjemność miałby Bóg w okazywaniu nam swo­jej dobroci? Co w nas wywoływałoby Bożą miłość? Jednak w Obj. 4:11 czytamy, że istniejemy i zostaliś­my stworzeni dla Boskiej przyjemności. O tak, Bóg obdarzył rodzaj ludzki tym elementem charakteru, aby reagował na Jego dobroć. „Godzieneś jest, Panie! wziąć chwałę i cześć, i moc; boś ty stworzył wszyst­kie rzeczy i za wolą twoją [KJV: dla twojej przyjem­ności] trwają, i stworzone są”.

      Skoro zostaliśmy stworzeni dla Boskiej przy­jemności (Obj. 4:11), reagowanie na dobroć Boga jest wyznacznikiem żywej i wspaniałej społeczności z Nim. Przyjmujemy zasadę prawdy, jaką jest szcze­rość w naszej mowie, postępowaniu i myślach. Prze­analizujmy teraz wersety, które przedstawiają punkt widzenia z drugiej strony. Być może pomoże nam to zrozumieć, dlaczego poświęcone dziecko Boże powinno jeszcze mocniej wierzyć, że Pan dotrzy­ma słowa co do obiecanych nam błogosławieństw. Przyp. 11:20 mówi: „Obrzydliwością są Panu prze­wrotni sercem; ale mu się podobają, którzy żyją bez zmazy”, (W KJV zamiast „przewrotni” występuje słowo froward – „krnąbrni”, które oznacza notorycz­ną skłonność do nieposłuszeństwa i sprzeciwiania się, trudność w podporządkowaniu się, upartą sa­mowolę i przekorę.) Przyp. 15:8: „Ofiara niepobożnych jest obrzydliwością Panu; ale modlitwa szczerych podoba mu się”. Przyp. 13:3: „Kto strzeże ust swych, strzeże duszy swojej; kto lekkomyślnie otwiera wargi swe, będzie starty”. Jaka straszna od­powiedzialność spada na język, który jest używany w lekceważący sposób, hańbiący Boga!

————-
w ramce

Przyp. 13:3, BW

 Kto strzeże swoich ust, zachowuje życie, kto zaś nie powściąga swoich warg, gotuje sobie zgubę.
————–

      Aby rozwijać ducha czci, wdzięczności i miłują­cej oceny wobec całej okazanej nam dobroci Boga, musimy ciągle przywoływać na myśl Jego akty mi­łosierdzia i łaski, „modląc się bez ustanku”. Jest to tajemnica szczęśliwego, chrześcijańskiego życia. Po­mocnym w rozwijaniu tego ducha czci i wdzięczno­ści będzie częste mówienie Panu w modlitwie o tym, że pamiętamy o Jego dobroci i że każdy nowy dowód Jego miłości i troski pobudza nas do głębszej wiary i pełniejszego zrozumienia Jego obecności i łaski, a także o tym, jak przez te doświadczenia wzrasta nasza radość i miłość do Niego. Przypominając so­bie i rozmyślając szczególnie o własnych, indywidu­alnych doświadczeniach z Pańskim kierownictwem i troską, w których uwalniał nas od niebezpie­czeństw i sideł Przeciwnika, sprawimy, że zwięk­szy się nasza ocena Boga i Jego dobroci. W miarę jak duch miłości i czci będzie napełniać nasze ser­ce, pomoże nam radować się w Panu i dziękować Mu. Jak czytamy w 1Jana 4:19, „My go miłujemy, iż on nas pierwej umiłował”. Jeśli nasze serca będą pełne prawdziwej wdzięczności, to gdy zauważymy nowe dowody Jego miłości, pobudzi to bardziej tak­że miłość w nas i sprawi, że będziemy radować się w Bogu. Myśl ta ma wiele wspólnego z następują­cą wypowiedzią Jezusa: „Dotąd o nic nie prosiliście w imieniu moim; proście, a weźmiecie, aby radość wasza była zupełna” (Jana 16:24, BW).

      Powróćmy teraz do naszej analizy Ps. 61:5 (UBG): „Bo ty, Boże, wysłuchałeś moich ślubów; dałeś dziedzictwo tym, którzy się boją twego imie­nia” – i rozważmy hebrajskie słowo yerushshah prze­tłumaczone tu jako „dziedzictwo”. Zawiera ono myśl o przejęciu ziemi poprzez wypędzenie poprzednich mieszkańców i zajęciu ich miejsca. Kiedy Izraelitom