Sztandar Biblijny nr 284 – 2018 – str. 61

pragnienia serca i umysłowa ocena jest zmieniana z ziemskiej na duchową.

      Inne szlachetne kamienie powstają z gliny. Ru­bin, szafr, orientalny szmaragd i topaz oraz inne orientalne kamienie szlachetne są pochodzenia ko­rundowego, to znaczy, że ich podstawą jest glina. Kiedy porównujemy zwykłą glinę, którą przydeptujemy nogami, z lśniącym rubinem w królewskiej koronie, to nie możemy powstrzymać się od okrzy­ku: „Czego Bóg dokonał!” A kiedy spoglądamy na jeden z pięknych Pańskich klejnotów wytworzo­nych z grząskiej gliny grzechu, słowa nie są w sta­nie wyrazić chwały, którą pragniemy wyrazić.

      Z nas, jako mniejszych klejnotów, mogą po­wstać silne charaktery, bardzo podobne do Nowych Stworzeń. „Tęsknie oczekiwałem Pana: Skłonił się ku mnie i wysłuchał wołania mojego. Wyciągnął mnie z dołu zagłady, z błota grząskiego. Postawił na skale nogi moje. Umocnił kroki moje” (Ps. 40:2,3, BW). „Ale teraz, Panie, ty jesteś naszym ojcem, my jesteśmy gliną, a ty jesteś naszym garncarzem; i jesteśmy wszyscy dziełem twojej ręki” (Izaj. 64:8, UBG).

      Diamenty powstają z węgla, nie z drewna, któ­re wpadło do błota, jak jest w przypadku agatu, lecz z drewna, które zostało spalone. Z niego moc Boża kształtuje najczystszy i najtwardszy klejnot. Do Swego Nowego Stworzenia Bóg używa nie tyl­ko krzemienistych i miękkich, niezdecydowanych charakterów, lecz On może użyć również takich, których serce zostało spalone przez grzech. Wia­domo, że niektórzy z Pańskich klejnotów wyszli z zakładów penitencjarnych, z jaskini zbójców lub z karczmy. To nie znaczy, że Pańskie klejnoty są zabójcami lub pijakami, lecz że cudowna Pańska moc może uczynić klejnot z tak nędznego materia­łu. Żadne ciało nie może chlubić się w Jego obec­ności. Jemu niech będzie wszelka chwała!

      Człowiek nigdy nie spowodowałby takiej zmia­ny. Ze stali przy pomocy krzemienia może wykrze­sać ogień; z gliny formuje naczynia i cegły; przy po­mocy węgla może wytworzyć błyszczące elektrycz­ne światła; lecz żaden człowiek nie może zmienić krzemienia w jaspis czy gliny w topaz. Człowiek może uczyć, podnosić i cywilizować swego bliź­niego, lecz nie może przekształcić go w prawdzi­we dziecko Boże. „Przez Pana się to stało i to jest cudowne w oczach naszych!” Chociaż nie może­my przemienić węgla w diament, to przy pomo­cy bardzo wysokiej temperatury możemy obrócić diament w węgiel. Bądźmy uważni, aby nie zranić nikogo z Pańskich maluczkich.

      Perła różni się od innych drogich kamieni swym pochodzeniem. Muł, piasek lub wodorosty są początkiem perły. Woda wmywa różne cząstecz­ki do muszli ostrygi, a ostryga w celu uniknięcia podrażnienia, jakie one powodują, pokrywa je warstwą perłowej substancji, czyni to wielokrot­nie, aż niczym cebulka z wieloma warstwami, są one zupełnie otorbione. Większość wartościowych ziemskich klejnotów tworzy się przez trwanie w cierpieniach podczas unikania zła! Tak, wiele z Pańskich klejnotów jest znajdowanych wśród tych, którzy podczas całego swego życia zwalczali grzech i znosili w związku z tym liczne cierpienia.

      Sądząc zatem zgodnie z tą naturalną analogią, będziemy znajdować Pańskie klejnoty pochodzące ze wszystkich środowisk i tak też jest. Pa n mówi nam, by siać przy wszystkich wodach (ludach). Często ci, co do których najmniej się spodziewamy, że przyjmą prawdę, są właśnie tymi, którzy gorliwie jej poszukują. Gruntownie wykształtowany charak­ter, świecący w skromnej czystości, przypomina nam delikatną perłę.

      Boskie przesłanie dla Jego ludu jest skierowane do tych, którzy mają „uszy ku słuchaniu” – nie do innych. Do słyszących uszu On mówi: Postępujcie za moim głosem, przez kogokolwiek on jest ogła­szany i przez czyjekolwiek wargi. Badajcie prawdę i czerpcie z niej duchową siłę – „[…] przykazanie za przykazaniem, przepis za przepisem […] trochę tu, trochę tam” (Izaj. 28:10, UBG) i to da wam odpoczy­nek, pokój, zadowolenie. Jest to odpoczynek, który Pan sprawia znużonemu i jest to odświeżenie, które On zapewnia dla prawdziwych owiec (Izaj. 28:12). Jednak inni nie będą słyszeć. Duch tego świata i jego różne odurzenia przyciągają i trzymają ich; i dlatego ostatecznym przesłaniem dla nich jest to, że z powodu odrzucenia przez nich prawdy w for­mie, w której Bóg ją przedstawia, oni „[…] padli na wznak i potłukli się, uwikłali się i zostali złapani” (w. 13, BW). Lecz ci, którzy przyjmują Boskie wa­runki, są obfcie błogosławieni. Oni są klejnotami, które Pan obecnie poleruje i wkrótce będą mieć udział w chwalebnym Tysiącletnim Królestwie, któ­re ostatecznie wyzwoli cały świat ludzkości – tych, którzy pragną Boskiej łaski, z zaślepienia, odurze­nia i zwodzenia spowodowanego przez naszego Przeciwnika, Diabła.

BS 2018, s. 55-60

————-
w ramce

      „Nikt już nie troszczy się o wierność, a kto zła unika, jest przez innych krzywdzony. Pan dojrzał to wszystko i gniewem zapłonął, bo nie widział już żadnego prawa”.  Izaj. 59:15, BWP

      Pan jest tak niezadowolony z naszego dzisiejszego świata, że odwrócił się od niego. Gdzie jest sprawiedliwość? Gdzie jest prawda? Świat nigdy nie zdobędzie tych wartości, dopóki nie upokorzy się przed Panem.

————