Sztandar Biblijny nr 284 – 2018 – str. 59

Podstawą naszych myśli są Przyp. 10:4,5, BW: „Leniwa dłoń prowadzi do nędzy, lecz ręka pracowitych [prawdziwie poświęconych] ubo­gaca. Syn, który zbiera w lecie, jest rozumny [poś­więcony]; lecz syn, który zasypia w żniwa, przyno­si hańbę”. Pytamy zatem, co mamy zbierać i jak? „Zgromadźcie mi świętych moich” – Pan tworzy Swoje klejnoty, my możemy mieć udział w ich po­szukiwaniu.

      Jakie są cechy poszukiwacza klejnotów?

      (1) Musimy usunąć wszystkie nasze bożki. Nie możemy służyć Bogu i mamonie. Mahmud, zdobywca Indii, był znany jako pogromca bożków. Kie­dy przybył do Sumnatu, znalazł tam gigantycz­ny i piękny posąg, mierzący 15 stóp. Miesz­kańcy zaproponowali mu olbrzymi okup, aby oszczędził ich boga. Lecz Mahmud dumnie odpowiedział, że raczej będzie znany jako rozbijający posągi, a nie jako ich sprzedawca i wyciągając swą broń zadał bożkowi poważny cios jako znak dla swych żołnierzy, by dokończyli dzieła. Z tego boż­ka wypadły trzy kosze rubinów, szmaragdów i diamentów.

————-
w ramce

CECHY POSZUKIWACZA KLEJNOTÓW

1 – Służy jedynie Bogu (nie bożkom)

2 – Stara się służyć (a nie być obsługiwanym).

3 – Podejmuje osobisty wysiłek (biorąc udział, nawet niewielki, w pracy Żniwa).

4 – Ma pokorę (Upokorzcie się, Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje).

5 – Modli się bez przestanku (Konieczność! Działanie w oparciu o własną siłę jest zupełnym niepowodzeniem).

6 – Ufa w Panu (Gdy utracicie wiarę, wasza praca ucierpi).

7 – Ma radość w sercu (Bądźcie radośni, przygnębiony żniwiarz zbiera niewiele ziarna).
————–

      W porównaniu z tym, nasza nagroda za usunięcie każde­go bożka jest o wiele większa. Ten kto mocno trzyma się swo­ich pieniędzy, czasu, reputacji, ostatecznie je straci, lecz ten kto opuszcza ojca, matkę, dom i wszystko, co odnosi się do tego życia, zyska stokrotną nagrodę a w przyszłym świecie życie wiecz­ne – tak, a nawet więcej. Kiedy od kryto, że Kimberly w Afryce Połu­dniowej może poszczycić się nowo odkrytym diamentem oraz, że diament został znaleziony w ścianie lepianki zbu­dowanej z gliny, miasto zniknęło i kilku godzin. Każdy tubylec rozbierał swoją lepiankę i przepłukiwał glinę w poszukiwaniu drogocennych kamieni. Czy jesteśmy w stanie zużyć nasze glinian­ki, nasze ziemskie naczynia, w tym poszukiwaniu trwającym przez wszystkie wieki – poszukiwaniu Pańskich klejnotów?

      (2) Tak jak Mistrz, powinniśmy się starać, aby nie być obsługiwanymi, lecz aby służyć. Niech ten, który jest największy wśród was, stara się służyć. Szwedzka księżniczka Eugenia, dostrzegając potrze­bę zbudowania szpitala dla ubogich w Sztokholmie oraz niemożność zdobycia pieniędzy na budowę, szlachetnie oddała swe własne piękne klejnoty, by pozyskać potrzebne fundusze. Jakiś czas później od­wiedziła szpital i kiedy zobaczyła liczne osoby uratowane dzięki jej ofierze, wykrzyknęła: „Z powrotem mam moje klejnoty”. My także możemy rzucać nasz chleb na wodę wiedząc, że we właściwym czasie on przyniesie owoc, a my otrzymamy zapłatę.

      (3) Osobisty wysiłek jest niezbędny. Wszyscy musimy mieć jakiś udział w pracy żniwa, nawet je­śli jest on mały. Z pewnością wszyscy mogą znaleźć pewną sposobność, by włożyć osobisty wysiłek. Na­wet w naszym udzielaniu możemy mieć sposobność osobistego wysiłku w żarliwym błaganiu Ojca, by błogosławił nasz dar w Jego służbie. Zawsze powin­niśmy być czujni na sposobność osobistego szukania Pańskich klejnotów. Nie powinniśmy też rozwijać zniechęcenia, jeśli nie znajdziemy żadnego. Być może znajdziecie dużo ostryg, zanim odkryjecie perłę Powinniśmy siać i podlewać, pozostawając wzrost w Pańskich rękach. On nie czyni nas odpowiedzialnymi za wzrost. On bierze pod uwagę nasze osbiste wysiłki, niezależnie od tego, jak dużo klejnotów znajdziemy.

      (4) Pokora jest niezbędną zale­tą. „[…] Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje” (1Piotra 5:5). Nie powinniśmy I myśleć o klejnotach, które znajdziemy jako o naszych własnych. I O, nie. Król zawsze miał zwyczaj  żądać na własność wszystkich  wielkich klejnotów znalezionych rzez jego poddanych. Każdy klejnot, jaki znajdziemy, należy o naszego Mistrza. Największa światowa perła „La Peregrina” była wraźnie poza wszelką wyceną. Ostryga, z której pochodziła, została znaleziona przez małego chłopca, lecz muszla była tak mała, że rybacy ’ byli skłonni wrzucić ją do morza bez sprawdznia. Wyobraźmy sobie ich zdziwienie gdy chłopiec pokazał im drogą perłę. Tak Bóg wybiera słabych i wzgardzonych, pokor­nych, by wprawić w zakłopotanie wielkich.

      Poszukiwaczom Pańskich klejnotów po­trzebna jest modlitwa. Ten, który działa w oparciu o swą własną siłę, z pewnością dozna niepowodze­nia. Tak, modlimy się bez przestanku. „[…] Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego” (Jak. 5:16, BW). Jedynie na kolanach możecie znaleźć Pańskie diamenty. Nigdy nie powinniśmy rozrzucać ulotek, czy prowadzić dystrybucji książek, bez proszenia o to, by towarzyszyło nam Jego błogosławieństwo.

      (6) Ufajcie Temu, komu służycie. Jeśli tracimy wiarę w Niego, nasze własne ręce osłabną, a nasza praca ucierpi. Inną z największych znanych pereł jest Youssoupoff. Została ona przywieziona z Indii