Sztandar Biblijny nr 284 – 2018 – str. 51
potrzebującemu” (Efez. 4:28, BW; 1Tes. 4:11,12; 2Tes. 3:10-12). Taka praca powinna być wykonywana, by zabezpieczyć potrzeby swoich domowników, gdyż nie czyniąc tego, zaprzeczamy swej wierze i stajemy się gorsi niż niewierzący (1Tym. 5:8).
Ta zaleta jest wpajana nie tylko przez przepisy biblijne, lecz także przez biblijne przykłady. Zarówno Kain jak i Abel pracowali, pierwszy jako rolnik, a drugi jako pasterz. Pięciu braci Józefa, jako osoby szczególnie aktywne, zostało przedstawionych przez niego faraonowi, który ze względu na ich aktywność, postawił ich nad swymi stadami i trzodami. Mojżesz został powołany, by wyzwolić Izrael, gdy pracował jako pasterz stad Jetra. Podczas młócenia zboża Gedeon został uhonorowany powołaniem do wyzwolenia Izraela z rąk Madianitów. Saul był zajęty szukaniem zaginionych osłów, gdy został wybrany, by być namaszczonym jako król Izraela. Dawid zajmował się owcami, gdy został zaproszony, by przyjść do Samuela, by ten namaścił go na króla Izraela. Jozafat, Jotam, Ezechiasz, Jozjasz i Nehemiasz należycie pracowali wykonując dobre dzieło. Jak zajęty i pożyteczny w działaniu był każdy z nich!
Nasz Pan podjął się czynienia dobra; a Paweł pracował bardziej wydajnie i owocnie niż wszystkich pozostałych jedenastu Apostołów. Ci dwaj są prawdopodobnie naszymi najlepszymi przykładami określającymi pracowitość. Pracowitość oznacza cechę umysłu i serca, która sprawia, że jednostka jest pilnie i pożytecznie aktywna. Nie nazywamy pracowitym kogoś, kto leniwie i powolnie wykonuje tylko tak niewiele pracy, ile musi wykonać; ani nie nazwiemy pracowitym tego, kto robi dużo bezużytecznych rzeczy. Raczej nazwiemy pracowitym tego, kto jest pilnie zaangażowany w pracę, która jest pożyteczna. Pracowitość jest właściwie określana jako pilna i pożyteczna aktywność.
Pracowita osoba nie pozwoli, by trawa urosła pod jej stopami. Ona nie jest kimś, kto zawsze pragnie, a nigdy nie czyni, kto ma duży mostek, lecz prawie nie ma kręgosłupa (ang. idiom –przyp. tłum.). Raczej jest podobna do Johna Wesley’a, który powiedział o sobie: „Jestem zawsze w pośpiechu, lecz nigdy nie pędzę. Odpoczynek i ja dawno temu pożegnaliśmy się”. Pracowita osoba ma dużo pogrzebaczy w ogniu i we właściwej kolejności pracuje każdym z nich. Ktoś może być zawsze bardzo zajęty pracując w bezustannym ruchu, lecz nie nazwiemy go pracowitym, ponieważ jego wielkie zamiary są całkowicie bezowocne. Jednak pilny wynalazca pożytecznego przedmiotu oraz ciężko pracujący mechanik, który wytwarza dobry produkt, są godni nazwania ich pracowitymi. Tak więc powiemy o wiernym studencie Słowa, gorliwym nauczycielu prawdy i osobie pilnie rozwijającej charakter na podobieństwo Jezusa, że są pracowici w sprawach religijnych.
CO Z TYMI, KTÓRYM BRAK RELIGIJNEJ PRACOWITOŚCI
Tak, wśród wyznaniowego ludu Bożego wielu jest takich, którzy nie przeorują pól swych umysłów i serc przez wyrzeczenie się siebie i świata, aby zasiać nasiona prawdy przynoszące pożyteczny plon pobożności, lecz pozwalają, by na polach ich umysłów i serc rosły symboliczne chwasty, osty, ciernie, a w najlepszym razie jedynie szkodliwe trawy, ilustrowane przez niszczącą trawę Johnsona (Bardzo wysoka, ekspansywna roślina, nazwa której pochodzi od nazwiska pułkownika Williama Johnsona.) w Teksasie. Oni obftują w różne formy samolubstwa i światowości. Niektórzy z nich nie obsiewają pól swych umysłów i serc Słowem Bożym, lecz pozwalają im leżeć odłogiem i zostają pozbawieni prawdy, a w rezultacie tego dają miejsce nikczemnym nasionom błędu. Do tego zazwyczaj dochodzi brak właściwej troski o to, co zostało zasadzone w ogrodach ich serc i umysłów, gdy nie dba się o właściwy rozwój, pielenie, ogradzanie, podlewanie i wzbogacanie gleby, a w rezultacie tego oni zaniedbują się w przynoszeniu spokojnych owoców sprawiedliwości, które przynoszą wierni, jedni trzydziestokrotne, inni sześćdziesięciokrotne, a jeszcze inni stokrotne. To są ci, którzy nie praktykują Słowa Bożego.
Niektórzy nie pilnują swych symbolicznych ogrodów, nie strzegą ich przed intruzami; a w rezultacie tego, przychodzą ptaki błędu i wybierają nasiona Słowa Bożego z miękkiej gleby serca. Wrogo nastawieni, upadli aniołowie, przychodzą i udeptują miękką glebę do takiej twardości, że delikatny pęd nie może się przebić, a ptaki grzechu przychodzą i zjadają odsłonięte nasiona, albo wydziobują dojrzewające owoce, które wyrastają z lepiej posadzonych nasion. Oni zaniedbują nadzorowania i strzeżenia swych symbolicznych ogrodów.
A co z tymi, którzy trzymają swe umysły i serca pod przykryciem, gdzie słońce Boskiej miłości, deszcz Jego prawdy i życzliwa rosa Jego opatrzności nie dochodzą, tzn. oni przez modlitwę nie wychodzą pod otwarte niebo i nie otrzymują stamtąd zaspokojenia swych potrzeb. A niektórzy są tak wrażliwi, trwając w cieplarnianych warunkach, że gdy w czasach utrapień uderza w nich nawałnica, oni załamują się; więdną pod ostrymi promieniami palącego słońca i zamierają z zimna, gdy pokrywa ich szron.
Gdy definiujemy tę drugorzędną łaskę pracowitości, dostrzegamy, że składa się ona z trzech części. Pierwszą z nich jest aktywność, która tak naprawdę jest jej sednem; ponieważ to ona działa przede wszystkim. Nie może być żadnej pracowitości bez aktywności. Aktywność jest głównym składnikiem pracowitości. Mechanik, student, nauczyciel i biznesmen muszą być aktywni, muszą działać, aby byli pracowici. Zatem