Sztandar Biblijny nr 282 – 2018 – str. 25

      (6) Czy właściwie oceniam wejście Boga i Jezusa do mojego umysłu i serca oraz ucztowanie ze mną przy stole konstruktywnej, postępującej prawdy na czasie? Czy uznaję, że w odrzuconych systemach nominalnego kościoła jest „[…] głód na ziemi, nie głód chleba, ani pragnienie wody, ale słuchania słów Pańskich” (Am. 8:11; 2Tym. 3:1-7, 13; 4:3, 4)? Czy pragnę słuchać jedynie „głosu” Pana i czy jestem zupełnie poświęcony (odłączony) dla Boga przez prawdę Jego Słowa (Jana 17:17) i przez sprawiedliwość, bo „[…] Bóg święty w sprawiedliwości objawi swą świętość” (Izaj. 5:16, BP)?

      Czy uznaję i właściwie doceniam to, że od czasu mojego poświęcenia się Bogu, jestem Jego świątynią, miejscem Jego mieszkania, w którym On mieszka we mnie, nie osobiście, lecz przez Swego Świętego Ducha, Swą świętą moc i usposobienie (1Kor. 3:16)? Czy wysławiam Boga w moim ciele i moim duchu, które należą do Niego (1Kor. 6:19, 20)?

      Czy zupełnie zgadzam się z tym, że nie ma żadnej zgody między świątynią Boga a bałwanami (2Kor. 6:16)? Czy czynię sobie bałwany z jakichś grzesznych, błędnych, samolubnych czy światowych rzeczy i czy poświęcam się im bardziej niż Bogu i Jezusowi? Czy mam pragnienie społeczności z tymi, którzy są potępieni, jako „[…] miłujący więcej rozkosze niż Boga” (2Tym. 3:4, BW)? Czy to możliwe, że nie jestem już dłużej umarły dla siebie i świata, i żywy dla Boga we wszystkich rzeczach? Czy naprawdę miłuję Jehowę, mojego Boga, z całego serca i z całej duszy, z całej mojej istoty (5Moj. 13:3; Mar. 12:30)? Czy prawdziwie miłuję Jezusa i rozkoszuję się zachowywaniem Jego słów i kroczeniem Jego śladami (Jana 14:23; 1Piotra 2:21)? Czy właściwie doceniam wspaniałe przyjęcie przy stole prawdy, który Bóg przez Jezusa przygotował dla mnie ze starej prawdy, teraźniejszej prawdy, postępującej prawdy i ich ducha (Ps. 23:5; Łuk. 12:37)?

      (7) I jak ucztuję z Nimi? Jak uczestniczę w tej wielkiej duchowej uczcie – w zrozumieniu i ocenie Boskiego planu oraz w takim odżywieniu i wzmocnieniu duszy, jakie nigdy wcześniej nie było moim udziałem? Czy pilnie wypełniam zalecenie: „Staraj się usilnie o to, abyś mógł stanąć przed Bogiem jako wypróbowany i nienaganny pracownik, który wykłada należycie słowo prawdy” (2Tym. 2:15, BW)? Czy gorliwie praktykuję prawdę i jej ducha: „Tak niechaj świeci światłość wasza przed ludźmi, aby uczynki wasze dobre widzieli, a chwalili [nie mnie (Mat. 6:1), lecz] ojca waszego, który jest w niebiesiech”

      (Mat. 5:16)? I czy gdy mam sposobność, okazuję „[…] cnoty tego, który was powołał z ciemności ku dziwnej swojej światłości” (1Piotra 2:9)? I czy cokolwiek jem lub piję, czy cokolwiek robię, czynię wszystko ku chwale Bożej (1 Kor. 10:31)? Czy żyję tak, aby być dobrym „przykładem wierzących”

      i mogę naprawdę powiedzieć innym: „Bądźcie naśladowcami moimi, jak ja jestem naśladowcą Chrystusa” (1Tym. 4:12; 1Kor. 4:16; 11:1, BW)?

       Czy arogancko grzeszę (Ps. 19:13, 14; 2Piotra 2:10) przeciwko Bogu i Jezusowi, zapraszając Ich, by weszli do mego umysłu i serca oraz ucztowali ze mną w prawdzie, podczas gdy ucztuję w błędach i złych uczynkach świata, ciała i diabła? Czy uczyniłem moje ciało odpowiednią świątynią, do której, jak oczekuję, Oni wejdą i zamieszkają? Czy oczyszczam się ze starego kwasu grzechu, błędu, samolubstwa i światowości (1Kor. 5:7, 8; zob. Nowe Stworzenie, s. 464)? Czy oczyszczam się z „[…] wszelakiej zmazy ciała i ducha, wykonywając poświęcenie w bojaźni [czci] Bożej” (2Kor. 7:1)?

      Czy zdaję sobie sprawę, że „[…] społeczność nasza jest społecznością z Ojcem i z Synem Jego, Jezusem Chrystusem” (1Jana 1:3, BW) i czy jestem w zupełnej jedności z Nimi oraz ucztuję z Nimi w prawdzie na czasie, w „jedności Ducha” (Jana 17:20, 21; Efez. 4:3)? Lub czy znieważam Ich w ucztowaniu ze mną przez wyraźne tłumienie prawdy i jej ducha (1Tes. 5:19), być może przez używanie nierozsądnego i bluźnierczego języka, przez opowiadanie pikantnych dowcipów, przez mówienie źle o braciach, przez fałszywe przedstawianie, złe domysły i fałszywe oskarżenia, przez mówienie nieprawdy, przez ogólny brak względu na innych braci z powodu trwania w złych nałogach.

————-
w ramce

[…] biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami, Patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary […]. Żyd 12:1, 2

————

      Ludzkość pod panowaniem Szatana żyje, korzystając z „niezwykłości jej przepychu” (Obj. 18:3, BWP). Tak, nawet ci, którzy kiedyś siedzieli przy stole prawdy, obecnie przymierają głodem, odrzucając prawdę, którą kiedyś posiadali! Pan nadal zwraca się do niektórych ze Swych wiernych przez Swoje Słowo, które mówi o Jego obecności, a także za pośrednictwem znaków, które wskazują zbliżanie się nowej dyspensacji. Jako prospektywni Poświęceni Obozowcy Epifanii, poświęcający się aż do czasu, gdy Pan będzie miał wystarczającą liczbę przygotowanych do tysiącletniej pracy, oni niezwłocznie odpowiadają, gdy usłyszą Jego „pukanie” i „głos”. Jaka będzie szczególna nagroda dla tych sług? Przypowieść