Sztandar Biblijny nr 282 – 2018 – str. 24
za mego osobistego Zbawiciela? Czy nie tylko oddałem, „poświęciłem” moje wszystko dla Boga, lecz także gorliwie staram się, by każdego dnia być prawdziwym uczniem Chrystusa (Mat. 16:24; 10:38)? Czy naprawdę odczuwam głód prawdy i świętości (Mat. 5:6; Jana 8:32; 4:24; 2Kor. 7:1; Żyd. 12:14)?
Czy jako poświęcony wierzący badam Pismo Święte i rozważam „mocniejszą mowę prorocką”, abym mógł rozpoznać „pukanie” mojego Pana do drzwi (Jana 5:39; Dz. 17:11; 2Piotra 1:19)? Czy uświadamiam sobie i właściwie doceniam „Jego pukanie” objawione w wielkim posłannictwie proroczej prawdy pochodzącej z Biblii, jako obecnie będące na czasie i że Ten, który umarł za mnie, wylewając na śmierć Swoją duszę (Izaj. 53:10, 12), pragnie bliskiej społeczności w tej prawdzie ze mną jako jednym ze Swych uczniów?
(3) Czy usłyszałem „głos” Jezusa mówiący do mnie i zapraszający mnie do otworzenia drzwi mojego umysłu oraz serca i wpuszczenia Go? Jego „głos”, Jego poselstwo prawdy jest połączeniem różnych „dźwięków” w sposób, w jaki nie łączą się w żadnym innym „głosie”. „Jego głos” brzmi akordem sprawiedliwości połączonym z akordem miłości, a całość jest zaintonowana mądrością i mocą. Inne teorie, plany i pomysły ludzkie oraz diabelskie nie mają takiej harmonii dźwięku jak to poselstwo, które Bóg posyła nam przez Swego Syna. Ponadto, gdy prawdziwi wierzący słyszą „głos” Jezusa stojącego u drzwi, zadowala to ich pragnienia w takim stopniu, w jakim nic innego nie mogłoby tego zrobić. Im nie będzie już groziło niebezpieczeństwo pociągnięcia przez inne dźwięki lub „głosy”, teorie czy pomysły.
————-
w ramce
Nad wszystko, czego ludzie strzegą, strzeż serca twego; bo z niego żywot pochodzi. Prz 4:23
————–
Zarówno „Jego prorocze pukanie” jak i „Jego głos”, Jego poselstwo prawdy oraz zapewnienie nadejścia błogosławieństw są niesłyszalne dla naturalnych uszu. Jego przesłania są nam udzielane za pośrednictwem Jego Słowa, Ducha oraz opatrzności i są słyszane jedynie uszami zrozumienia, słuchem wiary (Mat. 11:15; 13:9-11, 16, 43; Obj. 2:7; 3:6, 13, 22). Czy naprawdę oprócz „Jego pukania” usłyszałem „Jego głos”? „Jego głos” nie jest denominacyjnym wołaniem, by „iść do kościoła z własnego wyboru”, katolickiego czy protestanckiego, ani zbiorowym wołaniem do grup, lecz jest wołaniem, które musi być słyszane indywidualnie i trzeba na nie indywidualnie odpowiedzieć.
(4) Czy otworzyłem drzwi mojego umysłu i serca, aby On wszedł? Pewnego razu artysta namalował obraz naszego Pana stojącego u drzwi. Oglądający zauważył coś, co wydawało się przeoczeniem – brak klamki po zewnętrznej stronie drzwi. Jednak artysta wyjaśnił, że pominął ją celowo – że to były drzwi, które miały być otwierane tylko od wewnątrz.
Nasz Pan nie otwiera drzwi i nie wchodzi do umysłu i serca. On chce, abyśmy je sami otworzyli. „Jeśli ktoś” słyszy „pukanie” i „głos”, jeśli chce, może okazać wiarę i otworzyć te drzwi. To wymaga aktywności z naszej strony. To oznacza nie tylko porzucenie samowoli, lecz także błędów i tradycji ludzi. Oznacza to również nie tylko uznanie Pańskiej woli, by rządziła nami we wszystkich rzeczach, lecz także przyjęcie poselstwa prawdy i jej ducha do umysłu i serca. To oznacza uświęcenie przez prawdę i podbijanie wszelkiej myśli pod „posłuszeństwo Chrystusowe” (2Kor. 10:5).
(5) Czy przyjąłem Niebiańskiego Ojca przez Jego drogiego Syna Jezusa do mojego umysłu i serca, nie tylko w pełni poświęcając się Im, lecz także przyjmując prorocze posłannictwo prawdy na czasie? Wielu chrześcijan popełnia błąd, nie otwierając drzwi zupełnie, a jedynie je uchyla. Zapraszają, by On wszedł do ich umysłów i serc tylko w pewnym stopniu, a to nie jest możliwe do zaakceptowania.
Obecnie wyznaniowi chrześcijanie na ogół nie są chętni do przyjmowania poselstwa prawdy na czasie. Większość z nich zapyta: „Czy wielcy wodzowie denominacyjnych kościołów uwierzyli w to?” Podobnie jak niektórzy za czasów Jezusa pytali (Jana 7:48, BW): „Czy kto z przełożonych lub z faryzeuszów uwierzył w niego?”
Jezus powiedział: „Jeśli kto chce pełnić wolę jego [Boga], ten pozna, czy ta nauka jest z Boga […]”. „[…] Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi”. „Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie” (Jana 7:17; 8:31, 32, 36, BW). A w Ps. 25:9 czytamy: „Poprowadzi cichych w sądzie, a nauczy pokornych drogi swojej”.
Jeśli my, mając prawdziwie łagodną i łaknącą prawdy postawę, serdecznie przyjmiemy Boga i Jezusa oraz Ich poselstwo prawdy na czasie do naszych umysłów i serc, to dla nas „Bóg będzie prawdziwy”, nawet gdyby to czyniło „wszelkiego człowieka kłamcą” (Rzym. 3:4). Uznamy, że „jeśli w ten sposób mówić nie będą, nie będzie dla nich jutrzenki!” (Izaj. 8:20, BP). Będziemy codziennie badać Biblię, by dowiedzieć się, czy rzeczy, których jesteśmy nauczani, są prawdziwe (Dz. 17:11). Będziemy doświadczać „[…] duchów [doktryn], jeźli z Boga są […]” (1Jana 4:1). Będziemy postępować według zalecenia – „wszystkiego doświadczajcie, a co jest dobrego, tego [tylko] się trzymajcie” (1Tes. 5:21).