Sztandar Biblijny nr 281 – 2018 – str. 13
byłem żywy dla siebie i świata? Czy moje życie było mieszaniną, częściowym ożywieniem wobec siebie oraz świata i częściową martwotą dla siebie i świata? Co zachęcało, a co utrudniało taką martwotę? Jak mógłbym być bardziej martwy wobec siebie i świata? Jak mogę powstrzymać przeciwnego ducha? Jeśli chodzi o motywy, możemy zegzaminować samych siebie w odniesieniu do martwoty wobec siebie i świata w następujący sposób: Dlaczego byłem martwy wobec siebie i świata? Lub, dlaczego byłem żywy dla siebie i świata? Co do sposobu, możemy zbadać samych siebie w odniesieniu do naszej martwoty wobec siebie i świata w tym roku, w taki sposób: Jak byłem martwy wobec siebie i świata – całym sercem czy połowicznie, ciągle czy okazjonalnie, w łatwych czy trudnych warunkach?
————-
w ramce
Bo jeśli ktoś jest słuchaczem Słowa, a nie wykonawcą, to podobny jest do człowieka, który w zwierciadle przygląda się swemu naturalnemu obliczu;
bo przypatrzył się sobie i odszedł, i zaraz zapomniał, jakim jest. Ale kto wejrzał w doskonały zakon wolności i trwa w nim, nie jest słuchaczem, który zapomina, lecz wykonawcą; ten będzie błogosławiony w swoim działaniu.
————–
Jeśli chodzi o medytację nad Słowem Bożym, zbadajmy samych siebie najpierw co do jej treści: Czy poświęcałem mój wolny czas medytacji nad Słowem w jego doktrynach, przepisach, obietnicach, napomnieniach, proroctwach, historiach i typach lub, czy pozwalałem, by mój umysł zajmował się światowymi, samolubnymi, grzesznymi i błędnymi rzeczami? Lub, czy oddałem część mojego wolnego czasu na rozmyślanie o Słowie, a część na rozmyślanie o grzesznych, samolubnych, błędnych i światowych rzeczach? Lub, czy prawie w ogóle nie poświęcałem wolnego czasu na rozmyślanie o Słowie? Co zachęcało, a co powstrzymywało mnie w tym? Co z tego wyniknęło? Co do motywów, możemy zbadać samych siebie w związku z medytacją nad Słowem Pana: Dlaczego rozmyślałem lub nie rozmyślałem o Słowie Bożym w wolnym czasie? Dlaczego częściowo medytowałem nad Słowem Bożym, a częściowo nad rzeczami grzesznymi, błędnymi, samolubnymi i światowymi? Jeśli chodzi o sposób, możemy zapytać samych siebie: Czy z radością, wdzięcznością, z oceną, pracowicie, mądrze i starannie rozmyślałem o Słowie Bożym, czy też nie?
W kwestii czuwania, możemy zegzaminować samych siebie w odniesieniu do jego treści, w następujący sposób: Czy w tym roku czuwałem nad moim usposobieniem, myślami, motywami, słowami, czynami, otoczeniem i wpływami działającymi na mnie lub, czy zaniedbywałem się w czuwaniu oraz w zachęcaniu innych do czujności i prowadziłem niedbałe życie? Co mi w tym pomagało lub przeszkadzało? Co z tego wyniknęło? Jeśli chodzi o motywy, możemy zapytać: Dlaczego czuwałem lub nie czuwałem? Dlaczego zachęcałem do czuwania innych? Lub, dlaczego żyłem w nierozważny sposób? Jeśli chodzi o sposób, możemy zapytać: Czy moje czuwanie było skrupulatne, stałe, zupełne i uczciwe?
Jeśli chodzi o modlitwę, możemy zbadać samych siebie w związku z jej treścią w następujący sposób: Czy ten rok był dla mnie rokiem modlitwy, czy też nie? Co mnie zachęcało do tego, a co przeszkadzało? Co z tego wyniknęło? Jeśli chodzi o motywy: Czy w tym roku modliłem się dla Boskiej chwały, czy z grzesznych, błędnych, samolubnych i światowych motywów? Co do sposobu, możemy zapytać: Czy moje modlitwy były serdeczne, nieustanne, ufne, prawdziwe, pełne uległości lub, czy były powierzchowne, formalne, rzadkie, niedowierzające, niebiblijne, przypadkowe?
W sprawie rozpowszechniania Słowa Pańskiego, możemy zbadać samych siebie w odniesieniu do jego treści, w następujący sposób: Czy w tym roku starałem się rozpowszechniać Słowo ustnie czy w formie drukowanej, współpracując w tym z innymi, przez moje czyny, moje modlitwy oraz moje datki, czy też nie? Czy częściowo czyniłem te rzeczy lub czy nie czyniłem ich w ogóle? Co mi w tym pomagało lub przeszkadzało? Jakie były wyniki? Jeśli chodzi o motywy, możemy zapytać: Czy wiara, nadzieja, miłość i posłuszeństwo były tym, co pobudzało mnie całkowicie lub częściowo do rozpowszechniania Słowa Bożego? Lub czy grzech, błąd, samolubstwo i światowość zupełnie lub częściowo zachęcały mnie do tego? Co do sposobu, możemy zapytać: Czy moje rozpowszechnianie Słowa było sumienne, nieustanne, taktowne, radosne, owocne, czy też nie?
Podobnie powinniśmy zbadać samych siebie co do rozwoju charakteru na podobieństwo Chrystusa. W odniesieniu do jego treści, możemy zapytać: Czy w tym roku starałem się odrywać moje uczucia od ludzkich spraw, a przywiązywać je do spraw niebiańskich? Czy rozwijałem łaski, czy też wady? Czy wzmacniałem niebiańskie, czy ziemskie uczucia, łaski lub wady?