Sztandar Biblijny – Marcin Luter – str. VII

      Choć Luter miał jasny pogląd na większość zarysów usprawiedliwienia, niektórych z nich nie rozumiał tak, jak my mamy przywilej je rozumieć w obecnym dniu większego oświecenia. Uważał i nauczał, że usprawiedliwienie z wiary samo w sobie zapewniało ludowi Bożemu Wieku Ewangelii nagrodę w niebie, podczas gdy w rzeczywistości jedynie cofa ono człowieka do stanu, w którym był Adam, zanim zgrzeszył. Luter nie dostrzegał, że usprawiedliwienie z wiary było tylko krokiem wstępnym, dającym „pokój z Bogiem”, do wejścia do niebiańskiego powołania, z „pokojem Bożym” rządzącym sercem i umysłem danej osoby (Filip. 4:7). Zatem usprawiedliwienie z wiary daje „[…]przystęp […] ku [wyższej] łasce, w której stoimy […]”(Rzym. 5:1,2). Tą wyższą łaską jest poświęcenie, oddanie, uczniostwo (Rzym. 12:1; Przyp. 23:26; Mat. 16:24), wysokie powołanie, w którym należało okazać się wiernym, aby uzyskać niebiańską nagrodę (Obj. 2:10,25,26; 3:21; 1Piotra 1:4; 2 Piotra 1:5-10; Żyd. 10:34).

STANOWCZE OBALANIE BĘDÓW PAPIESTWA

      Jednak na temat samego usprawiedliwienia z wiary Luter i jego naśladowcy posiadali prawdę i tryumfalnie obalali wszystkie argumenty przeciwko usprawiedliwieniu z wiary, które wysuwali ich papiescy oponenci. Gdy papiści twierdzili, że usprawiedliwiać znaczy czynić sprawiedliwym, co dokonuje się przez dobre uczynki, Luter i jego zwolennicy odpowiadali, że w tym wypadku słowo usprawiedliwienie sugeruje sytuację przed sądem i jest używane w sensie prawnym jako ogłoszenie lub uznanie sprawiedliwym, a nie uczynienie takim (Przyp. 17:15; 2Moj. 23:7;  Moj. 25:1; Izaj. 5:23; Rzym. 4:3-8,11,22-24). Kiedy papiści mówili, że przez uczynki Zakonu, przez które nie można być usprawiedliwionym, Apostoł Paweł rozumiał prawo obrzędowe, a nie Dziesięcioro Przykazań, w odpowiedzi Luter wskazywał, że Paweł miał tu na myśli prawo moralne – prawo miłości – podane w Dekalogu (Rzym. 7:5-8; 3:10-20 – zacytowane tu przykładowe uczynki podlegają pod Dziesięcioro Przykazań, a nie przepisy obrzędowe).

      Gdy papiści utrzymywali, że Bóg nie dawałby Zakonu jako środka uzyskania życia, gdyby człowiek nie mógł tego prawa wypełnić, Luter i inni odpowiadali, że sam Bóg oznajmił, iż niedoskonały człowiek nie może zachować doskonałego prawa i przez to otrzymać życia (Rzym. 3:19,20; 8:6-8; Gal. 3:10-12,21; Dz.Ap. 13:39). Wynika to z faktu, że doskonałe prawo jest pełną miarą zdolności doskonałego człowieka, a przez to wykracza poza zdolności kogoś, kto jest niedoskonały. Bóg dał Zakon z innych powodów, szczególnie po to, by człowiek mógł poznać grzech i swą niezdolność do zbawienia siebie samego (Rzym. 3:20; 7:7-13), odczuć potrzebę Zbawiciela (Rzym. 7:15-24) i być przez Zakon do Niego doprowadzony (Gal. 3:24).

      Na argument papistów, że dobre uczynki z samej swej natury mają usprawiedliwiać, Luter odpowiadał, że: (1) religijne uczynki pogan – w ich mniemaniu będące dobrymi uczynkami – prowokowały Boży gniew i nie usprawiedliwiały ich, a potępiały w Jego oczach (Rzym. 1:19-25,32); (2) tak zwane „dobre” uczynki ustanowione przez nominalny lud Boży także nie przyniosły mu usprawiedliwienia, a potępienie (Mat. 15:9; Izaj. 1:12); (3) życie nieusprawiedliwionych zgodnie z prawem natury nie usprawiedliwia ich przed Bogiem, ponieważ to życie jest niedoskonałe (Rzym. 2:14,15; 3:9,19); (4) nawet najlepsze wysiłki tych pozostających pod Zakonem nie zdołały ich usprawiedliwić (Mat. 5:20; Dz.Ap. 13:39; Rzym. 3:19,20; Gal. 3:10-12).

      Kiedy papiści kwestionowali, że wiara – którą definiowali jako wierzenie, przedmiot wiary – może usprawiedliwiać, Luter i popierający go dowodzili, że papieska definicja wiary jest nieprawdziwa, ponieważ według Pisma Świętego wiara to umysłowa ocena i spoleganie serca (Żyd. 11:1) oraz że Bóg sam stwierdził, iż taka wiara usprawiedliwia (Rzym. 3:21–5:1). Gdy papiescy przedstawiciele zaprzeczali, że sprawiedliwość jednego człowieka może usprawiedliwić drugiego, odpowiedź brzmiała, że może (Rzym. 3:25-28; 4:3-8,11,22-24; 10:4; 1 Kor. 1:30; Fil. 3:9), i jest to równie logiczne jak to, że grzech jednego człowieka może potępiać innego (Rzym. 5:12-19; 1Kor. 15:21,22).

      Na argument z papieskiej strony, że Bóg nie pozwoliłby Kościołowi mylić się w kwestii usprawiedliwienia ani w żadnej innej, Luter odpowiadał, że Bóg nigdy nie obiecał zachować od błędu nawet prawdziwego Kościoła, a co dopiero kościoła rzymskiego. Bóg zapowiedział natomiast, że kościół ten popadnie w wielkie błędy na skutek manipulacji fałszywych nauczycieli (2Tes. 2:4-11; Obj. 13:1-10; 17:3-6; 18:2-24; 19:2,3).

      Kiedy papiści przytaczali wersety wskazujące na konieczność wykonywania dobrych uczynków, jeśli ktoś pragnie wejść do Królestwa, Luter i jego zwolennicy odpowiadali, że uczynki nie są częścią usprawiedliwienia, a uświęcenia. Było to prawdą,